Rodzina Bhirombhakdi, właściciele słynnej marki piwa Singha w Tajlandii, stoją w obliczu szokującego skandalu. Wszystko zaczęło się, gdy Psi Scott, potomek czwartego pokolenia rodziny Bhirombhakdi, publicznie ujawnił wiele rodzinnych sekretów.
Sytuacja zaczęła się od nagrania wideo opublikowanego w mediach społecznościowych, ale szybko przerodziła się w publiczną konfrontację między członkami rodziny, wywołując burzliwą debatę na temat oskarżeń o napaść na tle seksualnym, sporów majątkowych i reakcji osób zaangażowanych.
Co powiedziały obie strony?
9 maja Psi Scott opublikował na swojej stronie internetowej film, w którym rozpłakał się, opowiadając o traumie, jakiej doświadczył przez lata.
Dziedzic konglomeratu Singha oskarżył swojego starszego brata, Pi Scotta, o długotrwałe wykorzystywanie seksualne, od dzieciństwa do dorosłości. Według Psi, najbardziej boli go nie tylko postępowanie brata, ale także fakt, że wielu członków rodziny wiedziało o tym, ale nikt nie stanął w jego obronie.
„Nie chcę, żeby ktokolwiek nazywał mnie już dziedzicem rodu Singha. Mój brat mnie zgwałcił. Nie raz, ale wiele razy, kiedy byłam nastolatką. Wszyscy członkowie rodziny wiedzą, bo słyszeli nagranie, na którym się do tego przyznaje. Ale żaden dorosły nigdy nie zgłosił się, żeby mi pomóc” – powiedziała Psi.
![]() |
Psi było wcześniej znane z licznych działań na rzecz ochrony środowiska morskiego. Zdjęcie: FBNV . |
Oprócz oskarżenia brata o napaść seksualną, Psi ujawnił również, że pozwała go jego własna matka, związana z domem w Hua Hin, który jest częścią spadku po jego dziadku ze strony matki.
Film przedstawiający spadkobiercę konglomeratu Singha płaczącego i błagającego o pomoc stał się viralem w mediach społecznościowych, wywołując falę dyskusji. W trakcie medialnej burzy, aktorka Mild Lapassalan (szwagierka Psi, czyli żona Pi Scotta) również stała się celem ataków online.
Prywatna strona Mild została zalana gniewnymi komentarzami, w których kwestionowano ją i jej męża, domagając się, by zabrali głos. To historia ze strony rodziny jej męża, ale ponieważ jest celebrytką, cała presja mediów i tak spadła na nią.
12 maja 2026 roku Pi Scott oficjalnie odniósł się do kontrowersji w filmie opublikowanym na koncie swojej żony w mediach społecznościowych. Dziedzic Singha Group zaprzeczył wszystkim oskarżeniom swojego młodszego brata, twierdząc, że to, co powiedział Psi, było całkowitą nieprawdą i że musi zabrać głos, aby chronić swoją rodzinę.
„Gwałt to okropny czyn i nigdy bym o tym nie pomyślał ani nie zamierzał tego zrobić nikomu” – powiedział Pi Scott. Przyznał, że w przeszłości bracia się kłócili i być może trochę za bardzo dokuczał młodszemu bratu. Pi powiedział, że był wtedy niedojrzały i nie odróżniał dobra od zła. Podkreślił jednak, że wielokrotnie przepraszał brata i pogodzili się.
Odnosząc się do zarzutów rodziny o zaniedbywanie młodszego brata, Pi oświadczył, że krewni wielokrotnie próbowali zapewnić mu wsparcie, w tym opiekę medyczną i emocjonalną, ale sam Psi proaktywnie zerwał kontakt. Odnosząc się do pozwu matki o odzyskanie odziedziczonej nieruchomości, domu w Hua Hin, Pi Scott wyjaśnił, że powodem była ingerencja osób trzecich i niewłaściwe wykorzystanie wspólnej nieruchomości. Dlatego jego matka chce odzyskać dom, aby zapewnić bezpieczeństwo nieruchomości i rodziny.
Krótko po tym, jak jej mąż zabrał głos, aktorka Mild Lapassalan nadal zwracała na siebie uwagę, publikując dokumenty dotyczące własności domu w Hua Hin. Stwierdziła, że nie chce ingerować w sprawy rodzinne męża, ale czuje się zmuszona do zabrania głosu, ponieważ jej mąż jest potępiany przez społeczeństwo. Aktorka oświadczyła, że chce wyjaśnić informacje dotyczące nieruchomości i ostrzegła osoby rozpowszechniające fałszywe informacje lub wygłaszające obraźliwe komentarze, że poniosą konsekwencje prawne.
Wybuchła wojna.
Pośród publicznego zamieszania, po południu 13 maja, Psi opublikował nagranie dawnej rozmowy między braćmi. Stwierdził, że przechowywał je przez wiele lat, ponieważ wiedział, że będzie mu potrzebne do obrony prawdy. W nagraniu rozmowy z bratem, Psi wielokrotnie wypytywał Pi o przemoc seksualną, której doświadczył przez lata. Przyznał, że był w traumie i zmagał się z nią tak długo, że nie odważył się nawiązać relacji romantycznej.
![]() |
Pi Scott, starszy brat Psi Scotta. Zdjęcie: X. |
„Straszne rzeczy, które robiłeś wielokrotnie przez lata, wywarły na mnie ogromny wpływ. Zniszczenie kogoś jest łatwe, ale uzdrowienie go jest o wiele trudniejsze, Pi. Chciałem spędzić z tobą czas, ale ty to wykorzystałeś. Nie mów, że byłeś wtedy młody i naiwny. Miałem 10 lat, a ty byłeś ode mnie o 6 lat starszy, więc miałeś już 16…” – Psi pytał brata w opublikowanym nagraniu audio.
Kiedy młodszy brat zaczął go wypytywać, Pi zaczął się jąkać i próbował usprawiedliwiać swoje czyny.
Nagranie audio opublikowane przez Psi wywołało medialną burzę, zadając poważny cios wcześniejszym zaprzeczeniom Pi. Opinia publiczna stanęła teraz po stronie jego brata, a Pi i jego rodzina zostali ostro skrytykowani.
Pod presją opinii publicznej, 16 maja aktorka Mild przeprosiła i ogłosiła tymczasową separację z mężem w związku ze skandalem w życiu osobistym. „Szczerze przepraszam za moje działania i nieporozumienia w ostatnich wydarzeniach. Spowodowało to krzywdę i rozczarowanie wielu osób, zwłaszcza Psi Scotta. Czuję się winna i żałuję, że pozwoliłam, aby sytuacja zaostrzyła się do tego stopnia” – oświadczyła Mild.
Twierdziła, że nigdy nie słyszała nagrań audio swojego męża i jego brata podczas ich związku. Dlatego jest zrozpaczona tym, co musiał znieść Psi Scott. Aktorka przeprosiła również przyjaciół, współpracowników i wszystkich, których dotknął ten incydent.
Ostatnio, 18 maja, Psi Scott wystąpił w programie Channel 3. Zapytany o swój poprzedni film, w którym bronił się, powiedział: „Mam już dość patrzenia na twarz osoby, która mnie zaatakowała”.
Psi odrzucił również twierdzenie brata, że wszystko, co wydarzyło się w przeszłości, było żartem między braćmi. „Gwałt nigdy nie jest żartem” – podkreślił Psi. Stwierdził, że ma o wiele więcej dowodów, których jeszcze nie ujawnił.
Singha argumentował również, że celowa próba skierowania całej sprawy w stronę sporu o ziemię, podjęta przez jego brata, była „nieczysta”, ponieważ w istocie jego wypowiedzi miało na celu poszukiwanie sprawiedliwości, a nie walkę o własność.
![]() |
Psi pojawił się w telewizji i opowiedział całe zdarzenie. Zdjęcie: Kanał 3. |
Zadeklarował również, że będzie walczył do końca, by doprowadzić brata przed oblicze sprawiedliwości. „Mam tylko jedno życie. Nie pozwolę nikomu, bez względu na to, ile pieniędzy czy władzy posiada, stanąć na drodze do tego, co muszę zrobić. Wiem tylko, że pewnego dnia to się musi skończyć, i to natychmiast. Nie chcę tracić więcej czasu” – powiedział Psi.
Incydent jest nie tylko gorącym tematem dyskusji w Tajlandii, ale także przyciąga uwagę internautów w wielu krajach azjatyckich. Wiele opinii popiera walkę Psi do końca i domaga się, aby rodzina Birombhakdi zabrała głos.
Source: https://znews.vn/toan-canh-vu-thieu-gia-tap-doan-singha-boc-phot-gia-toc-post1652498.html











Komentarz (0)