Za światłami transmisji na żywo
Ludzie często myślą, że ta praca jest „łatwa”. Wierzą, że wystarczy elegancko się ubrać, siedzieć w klimatyzowanym biurze i mówić przez kilka godzin, żeby zarobić miliony. Ale tylko ci w tym zawodzie rozumieją, że za tą pozornie błyszczącą fasadą kryje się presja sprzedaży, nieregularne posiłki i konieczność ciągłego uśmiechu, nawet gdy jest się wyczerpanym.

„Po pierwsze, straciłam głos” – powiedziała Ngo Thi Diem Quynh, studentka ostatniego roku biotechnologii na Uniwersytecie Technologicznym w Da Nang, opowiadając o swojej karierze w transmisjach na żywo. „Wystarczy mówić bez przerwy przez zaledwie 15 minut, a zrozumiesz. Tymczasem ja muszę mówić przez 2-3 godziny, a czasami pracuję na kilka zmian z rzędu. Mimo że jestem zmęczona, muszę być w dobrym humorze, bo jeśli widzowie zobaczą, że brakuje mi energii podczas transmisji na żywo, natychmiast wyjdą”.
Quynh opowiadała, że bywały dni, kiedy gardło bolało ją tak bardzo, że traciła głos, a brzuch bolał tak bardzo, że nie mogła ustać, ale mimo to musiała starać się dokończyć transmisję na żywo. „To moja praca; nie mogę sobie po prostu zrobić przerwy, kiedy tylko chcę”. Ludzie w naszym zawodzie praktycznie żyją w pogoni za czasem. Transmisje na żywo zaczynają się wtedy, gdy klienci odpoczywają lub robią zakupy na telefonach.

Jako student dziennikarstwa, traktowałem transmisje na żywo po prostu jako elastyczną pracę na pół etatu, pozwalającą nadążyć za studiami i wymaganiami ciągłej pracy nad projektami. Ale im częściej to robiłem, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że za transmisją na żywo kryje się bogactwo umiejętności komunikacyjnych, których można nauczyć się tylko poprzez doświadczenie w realnym świecie.
Prowadzenie wielu dużych transmisji na żywo, z których niektóre generują dziesiątki milionów VND przychodu, to znane doświadczenie dla kogoś takiego jak ja, kto streamuje na żywo od lat. Ale zdarzały się noce, kiedy wybuchałem płaczem zaraz po zakończeniu zmiany, ponieważ transmisja na żywo miała „zero zamówień”. Niespełnienie KPI oznacza, że streamer może zostać w każdej chwili zastąpiony, a wtedy czują się winni, myśląc, że nie byli wystarczająco dobrzy i nie mieli wystarczających umiejętności.
Wciąż pamiętam swój pierwszy raz, kiedy stanąłem przed kamerą transmitującą na żywo. Kiedy właściciel sklepu zaczął nadawać, byłem pewien, że mam dobre umiejętności mówienia i dam sobie radę. Ale już kilka minut później trzęsły mi się ręce i nogi, nie potrafiłem nawet rozpoznać koloru koszuli, którą trzymałem w ręku, a mój głos był tak drżący, że nawet ja uznałem to za zabawne. Po tej sesji na żywo pomyślałem, że nie nadaję się do tej pracy.
Ale z dnia na dzień uczyłem się, jak przemawiać przed kamerą, jak szybko czytać komentarze i jak utrzymać energię na długie godziny. Sprzedaż transmisji na żywo nigdy nie polegała tylko na umiejętności mówienia.
Nguyen Thuy Linh, studentka trzeciego roku marketingu cyfrowego na Uniwersytecie Duy Tan, która obecnie prowadzi transmisje na żywo dla dwóch różnych sklepów jednocześnie, powiedziała: „Wykorzystuję wiedzę zdobytą w szkole, taką jak formuła AIDA, efekt FOMO i analiza spostrzeżeń klientów, aby skutecznie prowadzić sesje na żywo”. Według Linh, za udaną sesją transmisji na żywo stoi cały proces przygotowywania treści, badania klientów i wiedza, jak sobie radzić w różnych sytuacjach.
Występy na żywo wiążą się z kosztami zdrowotnymi.

Zdjęcie: Luu Huong
„Były dni, kiedy spałam tylko trzy lub cztery godziny, bo musiałam pogodzić naukę z dwoma lub trzema sesjami transmisji na żywo. Czasem musiałam być na miejscu o 5 rano i wracałam do domu dopiero o 1 lub 2 w nocy” – zwierzyła się Linh. Jej nieregularne nawyki żywieniowe powodowały u niej uporczywy ból brzucha i gardła.
Tak wygląda moje codzienne życie.
Był taki czas, kiedy transmitowałem na żywo trzy różne marki w ciągu jednego dnia. Mówiłem bez przerwy przez 4-6 godzin dziennie, zarabiając prawie milion VND pensji, wliczając premie za KPI. Ale po tym wszystkim zdałem sobie sprawę, że zdrowia nie można poświęcać na zawsze.
„Streaming na żywo to bardzo wymagająca fizycznie praca” – przyznała Quỳnh. „Moja skóra ciemnieje od świateł studyjnych, wzrok pogarsza się od ciągłego patrzenia w ekran, a moje zdrowie wyraźnie się pogarsza. To nie jest praca, którą mogę wykonywać przez całe życie”.
Chociaż szaleńcze tempo transmisji na żywo pochłaniało nasze napięte harmonogramy, moi koledzy i ja zawsze przypominaliśmy sobie nawzajem, żeby nie zaniedbywać nauki. W okresie egzaminacyjnym proaktywnie skracaliśmy godziny pracy i zmienialiśmy harmonogramy transmisji na żywo, aby skupić się na nauce. Pomiędzy dniami spędzonymi na dążeniu do osiągnięcia KPI i późnym kładzeniem się spać, aby ukończyć zadania, utrzymałem tytuł Wybitnego Studenta i otrzymałem stypendium za osiągnięcia akademickie przez dwa kolejne semestry. Dla mnie to więcej niż jakiekolwiek dochodowe transmisje na żywo.
Linh podziela moje ideały życiowe i przyznała, że pomimo intensywnej pracy, od wielu lat utrzymuje doskonałe wyniki w nauce.

Zdjęcie: Luu Huong
Rozwój poprzez sesje transmitowane na żywo.
Bez tej pracy prawdopodobnie nadal byłbym studentem i ledwo wiązałbym koniec z końcem. Transmisje na żywo pozwalają mi kupować rzeczy, które lubię, pokrywać część kosztów utrzymania, a nawet dawać rodzicom pieniądze na prezent noworoczny.
Wciąż pamiętam te dni, jak pędziłem ze szkoły do domu, motocyklem obładowanym wszelkiego rodzaju jedzeniem, które kupiłem dla rodziców. Pracownik stacji benzynowej spojrzał na mnie i zapytał: „Dokąd jedziesz z tym całym jedzeniem?”. Powiedziałem mu, że kupuję je dla rodziców, żeby mogli je razem zjeść. Spojrzał na mnie przez chwilę, a potem powiedział: „Jesteś taki młody, a tak bardzo troszczysz się o swoich rodziców. Muszą być z ciebie dumni”. Ten komentarz dodał mi dodatkowej motywacji, żebym próbował dalej.
Zrozumiałam, że choć ta praca często mnie wyczerpywała i stresowała, to pomagała mi rozwijać się każdego dnia. Z nieśmiałej dziewczyny, która bała się tłumów, teraz mogę śmiało stanąć przed tysiącami widzów. Z uczennicy, która ciągle musiała prosić rodziców o pieniądze, stopniowo nauczyłam się być niezależna i doceniać pieniądze, które sama zarabiam.

Z perspektywy dydaktycznej, pani Pham Thi Huong, wykładowczyni dziennikarstwa (Uniwersytet Pedagogiczny – Uniwersytet Da Nang), uważa, że udział studentów w sprzedaży na żywo to popularny trend w erze mediów cyfrowych. Praca ta pomaga studentom doskonalić umiejętności komunikacyjne, zdolność rozwiązywania problemów i refleks podczas wystąpień publicznych.
Uważa jednak również, że studenci muszą znaleźć równowagę między nauką a pracą w niepełnym wymiarze godzin. „Transmisje na żywo pomagają im szybciej dojrzewać, ale jeśli ulegną presji zarabiania pieniędzy i zaniedbają naukę, będzie to miało długofalowy wpływ na ich przyszłość” – dodała.
Według niej, w pracy w mediach najważniejsza jest etyka zawodowa i uczciwość. „Przyciąganie klientów nie oznacza wyolbrzymiania prawdy”.

Być może za kilka lat nie będę już co wieczór stawał przed kamerą. Być może mój głos nie będzie już wystarczająco silny, by kontynuować ten zawód. Wierzę jednak, że dni spędzone na transmisjach na żywo na zawsze pozostaną najwspanialszym okresem mojej młodości. Nauczyłem się tam wytrwałości, radzenia sobie z presją i, co najważniejsze, rozwoju i dojrzewania poprzez własną ciężką pracę.
Źródło: https://tienphong.vn/toi-la-sinh-vien-ban-hang-online-post1847031.tpo










Komentarz (0)