„Nie jesteśmy krajem na podwórku innego kraju. Jesteśmy krajem niepodległym” – powiedziała agencja AFP, cytując prezydenta Muizzu, który powiedział dziennikarzom po przybyciu do Male, stolicy Malediwów, 13 stycznia. W tym tygodniu zakończył on pięciodniową wizytę w Chinach, swoją pierwszą wizytę państwową jako prezydent.
„Polityka integralności terytorialnej to polityka, którą Chiny szanują” – powiedział przywódca w języku diwehi na Malediwach, według lokalnych mediów. Następnie dodał po angielsku: „Możemy być mali, ale to nie daje wam prawa, żeby nas zastraszać”.
Prezydent Malediwów Mohamed Muizzu
BIURO PREZYDENTA MALEDIWÓW
Muizzu wygrał wybory prezydenckie na Malediwach we wrześniu ubiegłego roku, w obliczu rosnącej rywalizacji geopolitycznej w regionie. Dwa z jego zobowiązań obejmowały zmuszenie Indii do wycofania niewielkiego kontyngentu wojsk stacjonujących na Malediwach oraz poprawę relacji z Chinami.
Ostatnie oświadczenie Muizzu nastąpiło po wybuchu napięć w związku z oskarżeniami, że trzej urzędnicy rządu Malediwów użyli wulgarnego języka wobec premiera Indii Narendry Modiego w postach zamieszczonych w mediach społecznościowych na początku tego miesiąca.
Trzej wspomniani urzędnicy to wiceministrowie w Ministerstwie Młodzieży Malediwów, którzy zostali zawieszeni przez prezydenta Muizzu w związku z tym incydentem. Komentowali oni wizytę Modiego na indyjskim archipelagu Lakshadweep, mającą na celu promocję lokalnej turystyki . Archipelag ten położony jest na północ od Malediwów.
W oświadczeniu z 7 stycznia rząd Malediwów stwierdził, że uwagi trzech urzędników miały charakter „osobisty i nie odzwierciedlały poglądów rządu Malediwów”. Wpisy zostały później usunięte, ale incydent szybko doprowadził do napięć w stosunkach dwustronnych.
Aktorzy Bollywood i kilku wybitnych indyjskich krykiecistów odpowiedziało na wezwania do bojkotu turystyki na Malediwach. Turystyka stanowi prawie jedną trzecią całkowitej wartości gospodarki Malediwów, a Hindusi stanowią największą grupę wśród zagranicznych turystów.
W rozmowie z dziennikarzami 13 stycznia Muizzu powiedział, że Malediwy zmniejszą również swoją zależność od Indii w zakresie opieki zdrowotnej i usług medycznych oraz zwiększą liczbę krajów, w których obywatele Malediwów będą mogli ubiegać się o leczenie finansowane przez rząd. Malediwscy urzędnicy poinformowali, że większość uprawnionych obywateli korzysta obecnie z leczenia w Indiach, a niewielka liczba na Sri Lance i w Tajlandii.
Ponadto pan Muizzu stwierdził, że większość produktów farmaceutycznych na Malediwach jest obecnie importowana z Indii, a Male będzie teraz dążyć do importu leków z USA i krajów europejskich.
Podczas wizyty pana Muizzu w Chinach, obie strony wydały 11 stycznia wspólne oświadczenie, w którym przedstawiły „szeroki konsensus” osiągnięty przez przywódców.
Oba kraje podpisały również szereg umów. Według chińskiej telewizji przemysłowej (CCTV), umowy te obejmują „rozwój infrastruktury, usługi medyczne i opieki zdrowotnej, poprawę warunków życia ludności, nowe źródła energii, rolnictwo oraz ochronę środowiska morskiego”.
Link źródłowy






Komentarz (0)