Wysiłki nowego menedżera Tottenhamu, Ange Postecoglou, mające na celu odbudowę klubu zdają się być na dobrej drodze. „London Spurs” sfinalizowali trzy transfery w ciągu zaledwie czterech dni, a najbardziej znaczącym z nich był transfer Jamesa Maddisona, utalentowanego pomocnika, o którego Manchester United zabiegał nieustannie trzy lata wcześniej.
James Maddison wkrótce zadebiutuje w nowych barwach.
Gwiazda Leicester i reprezentacji Anglii uzgodniła warunki umowy, obejmujące pensję w wysokości 170 000 funtów tygodniowo i pięcioletnie zobowiązanie, dzięki czemu zostanie trzecim letnim nabytkiem Tottenhamu.
Wcześniej bramkarz Guglielmo Vicario oficjalnie dołączył do Tottenham Stadium z Empoli (Włochy) za 17 milionów funtów, a pomocnik Dejan Kulusevski również był brany pod uwagę w celu definitywnego transferu do Tottenhamu po wypożyczeniu z Juventusu.
„Lisy” James Maddison miały przełomowy sezon, ale nie udało im się uratować Leicester.
Po spadku z ligi Leicester zwolniło wielu zawodników, ale nie chciało sprzedawać swojego „lidera” Jamesa Maddisona, gdyż ich celem był szybki powrót do Premier League.
Leicester nie może jednak przeszkodzić swojemu kapitanowi w zastanowieniu się nad swoją przyszłością, gdy Maddison będzie musiał rywalizować na najwyższym poziomie, aby zakwalifikować się do eliminacji i finałów EURO 2024 w Anglii.
Maddison jest dość wszechstronnym ofensywnym pomocnikiem.
Zgodnie z umową Leicester otrzyma od Tottenhamu 40 milionów funtów plus dodatki, które zwiększą wartość kontraktu do 45 milionów funtów, jak oficjalnie podaje Mail Sport.
Tottenham z kolei będzie płacił Maddisonowi tygodniową pensję w wysokości 170 000 funtów plus dodatkowe klauzule, co pozwoli mu pokonać największego rywala, Newcastle, w wyścigu o pozyskanie pomocnika.
Tottenham potrzebuje kogoś, kto podzieliłby się obowiązkami z Harrym Kane'em.
W drużynie, która odniosła zaledwie 9 zwycięstw w całym sezonie i strzeliła 51 goli, James Maddison zabłysnął na swój sposób, zdobywając 19 bramek w 32 meczach. Jeden gol to za mało, by unieść całą drużynę, a teraz nadszedł czas, aby 26-letnia gwiazda znalazła własną przyszłość.
Jeśli Harry Kane zostanie w drużynie, Tottenham będzie miał nowy duet napastnik-ofensywny pomocnik, w którym dobra współpraca będzie kluczowa, gdyż obaj zawodnicy grają na podobnych pozycjach w reprezentacji Anglii.
James Maddison zapowiada się na świetnego partnera dla Harry'ego Kane'a, podobnego do tego, którym są w reprezentacji Anglii.
Tottenham zaliczył rozczarowujący sezon 2022-2023, mimo że był prowadzony przez trzech różnych menedżerów. Spurs rozpoczęli piętnasty rok z rzędu bez sukcesów, a w przyszłym sezonie nie zakwalifikowali się nawet do europejskich pucharów.
Trudne zadanie powierzono nowemu trenerowi Ange Postecoglou, który musi dokonać zmian, zaczynając od pomocy, poprzez dobre wykorzystanie Yvesa Bissoumy, Rodrigo Bentancura i wkrótce Jamesa Maddisona.
Maddison strzelił 10 bramek w Premier League, więcej niż Kevin De Bruyne (Manchester City, 7 bramek) i Bruno Fernandes (Manchester United, 8). Zaliczył również 9 asyst w Premier League, przewyższając Fernandesa (8) i kapitana Arsenalu, Martina Odegaarda (7). Według Sofascore , wskaźnik kluczowych podań na mecz (2,30) również pomógł Maddisonowi prześcignąć Odegaarda (2,08).
Niesamowicie lukratywny transfer Tottenhamu.
Dzięki bogatemu doświadczeniu w Premier League, szybkiemu okresowi adaptacji i perspektywie gry u boku Harry'ego Kane'a, mocne strony Jamesa Maddisona czynią go niezwykle cennym nabytkiem dla Tottenhamu, zarówno pod względem wartości transferowej, jak i użyteczności. Tottenham musi zmniejszyć zależność od Harry'ego Kane'a, aby zdobywać trofea, a Maddison jest rozwiązaniem tego trudnego problemu.
Źródło







Komentarz (0)