Tottenham będzie musiał stoczyć ciężką walkę o utrzymanie się w Premier League, gdy 12 maja o godzinie 2 w nocy podejmie na własnym boisku równie silnego przeciwnika, Leeds United.
Decydujące o losie całego sezonu.
Mecz z Leeds United w Londynie, rano 12 maja, ma ogromne znaczenie, a nawet może być decydujący dla całego sezonu Tottenhamu. Po 35 kolejkach w angielskiej Premier League, Tottenham zajmuje obecnie 17. miejsce z 37 punktami, zaledwie o jeden punkt wyżej od strefy spadkowej.
Kibice Tottenhamu są jeszcze bardziej zaniepokojeni faktem, że ich bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie jest West Ham – ich miejski rywal, który walczy o utrzymanie się na 18. miejscu. W przeciwieństwie do West Hamu, który musiał rozegrać trudny mecz wyjazdowy z Arsenalem wieczorem 10 maja, Tottenham grał dzień później. Ten terminarz nieumyślnie dał zespołowi Roberto De Zerbiego ogromną przewagę psychologiczną.

Mathys Tel (11) i Tottenham starają się pokonać trudności. Zdjęcie: PREMIER LEAGUE
Jeśli West Ham przegra z Arsenalem, Tottenham przystąpi do meczu z Leeds United z doskonałą szansą na zapewnienie sobie bezpiecznej przewagi w walce o utrzymanie. Zwycięstwo pozwoliłoby Tottenhamowi powiększyć dystans do strefy zagrożenia przed dwiema ostatnimi kolejkami sezonu.
Nawet jeśli West Ham odniesie niespodziewany sukces w meczu z Arsenalem, Tottenham nie będzie w znaczącej niekorzystnej sytuacji, ponieważ nadal ma przewagę późniejszego terminu. Znajomość wyniku meczu bezpośrednich rywali pomoże drużynie z północnego Londynu zaplanować strategię i lepiej kontrolować presję.
Słaba forma na własnym boisku
Mało kto przypuszczał, że Tottenham znajdzie się w obecnej sytuacji po znaczących inwestycjach poczynionych na początku sezonu. Niestabilna forma, kryzys kadrowy i ciągłe zmiany na ławce trenerskiej doprowadziły do spadku formy zespołu. W tym kontekście decyzja o postawieniu na Roberto De Zerbiego zaczyna dawać nadzieję Tottenhamowi.
Włoski menedżer pomaga Tottenhamowi grać z dużo większą energią i inicjatywą niż w poprzednim okresie. Dwa kolejne zwycięstwa nad Wolverhampton i Aston Villą pomogły przywrócić pozytywną atmosferę w Tottenhamie.
Odkąd De Zerbi objął stery, Tottenham jest klubem Premier League z największą liczbą posiadanych piłek w ostatniej tercji boiska. Ta zwiększona intensywność gry pomaga Spurs częściowo zrekompensować braki w defensywie. Jednak największym problemem Tottenhamu pozostaje słaba forma u siebie – w 17 meczach na Tottenham Hotspur Stadium zdobyli zaledwie 11 punktów.
Na szczęście dla gospodarzy, Leeds United nie desperacko walczy już o punkty za wszelką cenę. Podopieczni Daniela Farkego zajmują obecnie 14. miejsce z 43 punktami i praktycznie zapewnili sobie utrzymanie w lidze.
Leeds United może nie musieć dawać z siebie wszystkiego w pozostałych rundach, ale najważniejsze jest to, że drużyna praktycznie nie zamierza się poddawać. Podopieczni Daniela Farkego zaliczyli właśnie serię sześciu meczów bez porażki w Premier League, w tym zwycięstwo 3:1 nad Burnley w ostatnim meczu.
„Zwycięstwo mogłoby przybliżyć Tottenham do utrzymania się w Premier League, natomiast błąd mógłby sprawić, że walka o utrzymanie z West Ham byłaby niezwykle zacięta w końcowej fazie sezonu”.

Źródło: https://nld.com.vn/tottenham-phai-chat-vat-tru-hang-196260510212021119.htm







Komentarz (0)