Tottenham Hotspur wywołał ogromną szok na rynku piłkarskim, gdy niespodziewanie zwolnił menedżera Ange Postecoglou. |
Informacja została ujawniona wyłącznie przez Telegraph Sport wieczorem 6 czerwca – dokładnie w drugą rocznicę nominacji Postecoglou – zanim Tottenham potwierdził decyzję. Co ciekawe, dyrektor sportowy Scott Munn – największy kibic Postecoglou – również został zwolniony.
Pomimo zdobycia pierwszego Pucharu Europy od 1984 roku, australijski menedżer nie był w stanie utrzymać posady. Jako powód podano słabą grę w Premier League: Spurs zdobyli tylko 78 punktów w ostatnich 66 meczach i zakończyli sezon na 17. miejscu – najniższym w historii klubu w Premier League.
W oficjalnym oświadczeniu Tottenham napisał: „Po przeprowadzeniu pełnego dochodzenia klub potwierdza, że Ange Postecoglou został zwolniony. Doceniamy jego wkład w ciągu ostatnich dwóch lat. Ange na zawsze pozostanie w pamięci jako trzeci menedżer w historii, który poprowadził Tottenham do europejskiego trofeum, po Billu Nicholsonie i Keithcie Burkinshawie. Zarząd jednogłośnie uznał jednak, że zmiana jest konieczna dla osiągnięcia długoterminowego sukcesu”.
Postecoglou wysłał później wzruszający list pożegnalny: „Prowadzenie Tottenhamu było dla mnie wielkim zaszczytem. Ta noc w Bilbao na zawsze pozostanie niezapomnianym wspomnieniem, ukoronowaniem dwóch lat ciężkiej pracy i niezachwianej wiary. Dziękuję wszystkim zawodnikom, sztabowi trenerskiemu i kibicom, którzy sprawili, że ta podróż była tak wyjątkowa”.
Oczekuje się, że zwolnienie Postecoglou będzie kosztować Tottenham około 4 milionów funtów odszkodowania. |
Źródła bliskie sprawie ujawniły, że Postecoglou nie był informowany o swojej przyszłości przez ponad tydzień po finale Ligi Europy, podczas gdy przebywał na urlopie. Decyzja o jego zwolnieniu prawdopodobnie wywoła silny sprzeciw kibiców, którzy po historycznym osiągnięciu w europejskich pucharach zaczęli pozytywnie oceniać 59-letniego trenera.
Oczekuje się, że zwolnienie Postecoglou będzie kosztować Tottenham około 4 milionów funtów odszkodowania, nie wliczając w to premii wynoszącej około 2 milionów funtów, którą otrzymał za zwycięstwo w Lidze Europy i zapewnienie sobie miejsca w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie.
Prezes Daniel Levy stoi obecnie pod ogromną presją znalezienia godnego następcy. Dwoma głównymi kandydatami są Thomas Frank (Brentford) i Marco Silva (Fulham), ale żaden z nich nie zdobył nigdy ważnego tytułu mistrzowskiego w Anglii i nie ma doświadczenia w europejskich rozgrywkach.
Choć ich sukces w Europie jest niezaprzeczalny, Tottenham po raz kolejny pokazał, że priorytetem jest dla niego regularność w Premier League. A w tak wymagającym środowisku, jak angielska piłka nożna, nie ma miejsca na sentymenty – nawet po zdobyciu prestiżowego trofeum.
Źródło: https://znews.vn/tottenham-sa-thai-hlv-postecoglou-post1558907.html






Komentarz (0)