Według firmy statystycznej Opta, szanse Tottenhamu na uniknięcie spadku wynoszą obecnie 93%, po porażce rywala West Hamu z Newcastle 1:3. Remis z Chelsea dałby Tottenhamowi bezpieczną przewagę nad West Hamem: trzy punkty przewagi i znaczną przewagę w różnicy bramek (13). To byłaby nieodwracalna strata w ostatniej kolejce. Oprócz wysokiego morale, Tottenham ma również kluczową przewagę w postaci znajomości konkretnego celu przed meczem. De Zerbi niewątpliwie przygotował odpowiednią strategię.

Tottenham (po lewej) potrzebuje punktów na Stamford Bridge, aby zapewnić sobie utrzymanie w lidze.
ZDJĘCIE: AFP
Derby Londynu zapowiadają się zacięcie, ponieważ podczas gdy Tottenham potrzebuje punktów, aby zapewnić sobie utrzymanie w lidze, Chelsea musi wygrać, aby awansować do grupy kwalifikującej do europejskich pucharów w przyszłym sezonie. Wynik jest niepewny, ale dynamika meczu jest przewidywalna. Chelsea będzie zmuszona zaatakować defensywnego Tottenhamu. Chelsea ma przewagę własnego boiska, ale warto zauważyć, że Tottenham w tym sezonie imponował tylko na wyjazdach.
Obie drużyny nie mogą skorzystać ze swoich najlepszych zawodników z powodu kontuzji. Jednak w tym momencie Tottenham właśnie odzyskał ważnego Jamesa Maddisona. Tymczasem Joao Pedro z Chelsea doznał kontuzji w finale Pucharu Anglii. Tottenham ma również niewielką przewagę pod względem formy w ostatnim czasie. Mają serię czterech meczów bez porażki (dwa zwycięstwa, dwa remisy). Samo to jest niezwykłe, biorąc pod uwagę, że Tottenham nie wygrał ani jednego meczu od początku 2026 roku.
W drugim meczu Antoine Semenyo strzelił wspaniałego gola, zapewniając Manchesterowi City zwycięstwo 1:0 nad Chelsea w finale Pucharu Anglii w zeszły weekend. Improwizowany gol piętką Semenyo potwierdził, że jest on najbardziej utytułowanym nowym nabytkiem Manchesteru City w tym sezonie. Teraz Semenyo wróci, by zmierzyć się ze swoim byłym klubem, Bournemouth (1:30 rano, 20 maja), gdzie błyszczał w pierwszej połowie sezonu (Semenyo przeniósł się w połowie sezonu). Jego nowy zespół musi wygrać, aby utrzymać nadzieję w walce o tytuł z Arsenalem. Jego były klub również musi wygrać, aby po raz pierwszy w historii klubu zakwalifikować się do europejskich pucharów.
Bournemouth może stać się największą sensacją Premier League w tym sezonie. Obecnie mają serię 16 meczów bez porażki. U siebie przegrali tylko dwa mecze w tym sezonie, w tym jeden z liderem ligi, Arsenalem. Trudno sobie wyobrazić, aby w przedostatnim meczu sezonu ambicje Manchesteru City, mające na celu zdobycie tytułu mistrzowskiego, mogły zostać zagrożone przez stosunkowo nieznanego przeciwnika, takiego jak Bournemouth.
Pomimo najbardziej napiętego harmonogramu meczów w Anglii, Manchester City nadal będzie dysponował najsilniejszym składem. Z kolei Ryan Christie z Bournemouth zostanie zawieszony po otrzymaniu czerwonej kartki w poprzedniej rundzie. Nie jest to jednak duża przeszkoda, ponieważ sukcesy Bournemouth często opierają się na pracy zespołowej i duchu walki, a nie na indywidualnym geniuszu. Prawdopodobieństwo, że Manchester City straci punkty, jest dość wysokie.
Źródło: https://thanhnien.vn/tottenham-tiep-tuc-mach-than-ky-185260518212341525.htm







Komentarz (0)