
Turyści w tradycyjnych khmerskich strojach pozują do zdjęć pod baldachimem lasu palmowego. Zdjęcie: THANH CHINH
Odważny pomysł
W pewien marcowy weekend wybraliśmy się z nadmorskiego miasta Rach Gia do gminy An Cu, aby odwiedzić unikatowy model turystyki opartej na społeczności, położony pod palmami. Droga prowincjonalna 948 zaprowadziła nas prosto w górzysty region. Szerokie drogi sprawiają, że turyści mogą teraz bardzo wygodnie odwiedzać okolice Zatoki Nui. Podążając za adresem na Mapach Google, skręciliśmy z drogi prowincjonalnej 948 na wiejską drogę, aby dotrzeć do celu. Spotkaliśmy pana Huynh Ba Phuca, właściciela ośrodka, który sprzątał pokoje, aby przygotować się na przyjęcie grup gości z Ho Chi Minh City. Witając nas w małych chatkach w chłodnym cieniu palm, pan Phuc wyjaśnił, że rozwija ten model od wielu lat. Jego pasja do górskiego krajobrazu zmotywowała go do zbudowania i rozwinięcia modelu turystyki opartej na społeczności pod lasem palmowym. Aby wybrać odpowiednią lokalizację dla rozwoju turystyki, zbadał wiele obszarów w górskich miejscowościach, gdzie rosną palmy.
Dzieląc się z nami swoją historią, pan Phuc z rozrzewnieniem wspominał, że w 2025 roku planował wybrać las palmowy w rejonie Ta Ngao, w okręgu Tinh Bien. Jednak wąskie drogi i inne czynniki nie spełniały standardów rozwoju turystyki, więc zrezygnował. Po sześciu miesiącach poszukiwań w różnych miejscach pan Phuc dotarł do wioski Day Ca Hom w gminie An Cu i stwierdził, że ta lokalizacja zasadniczo spełnia warunki niezbędne do zbudowania modelu turystyki społecznościowej pod baldachimem lasu palmowego. „Znalezienie miejsca z takim lasem palmowym, w którym można rozwijać turystykę, było szczęśliwym trafem. Wcześniej podróżowałem wszędzie, ale nie znalazłem odpowiedniego miejsca. Zbudowanie modelu turystyki społecznościowej wymaga stworzenia czegoś innego, z unikalnym i niezwykłym krajobrazem. Do tej pory nikt w tym górzystym regionie nie rozwinął tego typu turystyki. Przyjechałem tutaj, chcąc połączyć siły z ludem Khmerów, aby zbudować model turystyki pod baldachimem lasu palmowego, który będzie służył turystom, którzy przyjeżdżają tu, aby odpocząć” – zwierzył się pan Phuc.
Spokojna przestrzeń
Obecnie pan Phuc zainwestował w budowę wielu miniaturowych krajobrazów wokół lasu palmowego. Aby stworzyć piękne otoczenie, które będzie pasować do lasu palmowego, musiał zasięgnąć porady w zakresie dekoracji, aby stworzyć atrakcyjną przestrzeń. „Od budowy pensjonatu, przez wzniesienie ogrodzenia z gałęzi palmowych, budowę strzechowej chaty, sadzenie kwiatów, po ułożenie liter „ An Giang ”, „Las Palmowy”, „Kraina Czarów”… wszystko musi mieć rustykalny, wiejski charakter. Musimy jednak zachować naturalną przestrzeń lasu palmowego, aby stworzyć coś wyjątkowego” – powiedział pan Phuc.
Ten las palmowy, zajmujący 3 hektary, został wydzierżawiony przez pana Bá Phúca od kilku gospodarstw domowych mniejszości etnicznych Khmerów za 60 milionów VND rocznie. Do tej pory pan Phúc wydał około 1 miliarda VND na rozwój podstawowej infrastruktury, koszty pracy i inne wydatki.
Model turystyki opartej na społeczności, pod baldachimem palm, który rozpoczął działalność 28. dnia Księżycowego Nowego Roku, przyciągnął wielu turystów pragnących zwiedzić okolicę i odpocząć. „Podczas weekendowych wizyt turyści zazwyczaj rezerwują pokoje z kilkudniowym wyprzedzeniem, aby zapewnić sobie nocleg. Odkąd system zaczął działać, wiele grup turystów przyjechało, aby odwiedzić, podróżować i zatrzymać się na noc. Rano turyści mogą podziwiać piękny wschód słońca nad palmami. Po południu mogą oglądać zachód słońca, a następnie bawić się, grać w gry i wspólnie śpiewać” – wyjaśnił pan Phuc.
Podczas wizyty i relaksu w lesie palmowym, oprócz robienia zdjęć w tradycyjnych khmerskich strojach z brokatu, turyści mogą również delektować się grillowanym kurczakiem, owsianką z kurczakiem, grillowaną wołowiną i wieloma innymi pysznymi daniami. Goście mogą również skosztować szklanki słodkiego, orzeźwiającego soku palmowego, zbieranego bezpośrednio z drzewa i gotowanego na miejscu, o naturalnym aromacie. „Pozwalam Khmerom swobodnie zbierać sok z tego lasu palmowego. Każdego dnia potrzebuję tylko kilkudziesięciu litrów soku, aby go ugotować, akurat tyle, ile potrzeba, aby nakarmić turystów. Cukier palmowy jest tu wytwarzany naturalnie i wysokiej jakości” – z dumą powiedział pan Phuc.
Model turystyki opartej na społeczności, pod baldachimem palm, choć wprowadzony niedawno, początkowo zachwycił wiele grup turystycznych swoimi zachwycającymi krajobrazami. Nie powstrzymało to jednak pana Phuca. W przyszłości planuje on współpracę z Khmerami, aby otworzyć stragany z tradycyjnymi ciastami z cukru palmowego, stworzyć przestrzeń do tradycyjnego tkania brokatu, utworzyć tor wyścigów byków w Bay Nui i zaprezentować powozy konne… aby przyciągnąć więcej turystów do tego malowniczego regionu.
| „Kilka firm przygotowuje teren wokół lasu palmowego pod uprawę smoczego owocu. Takie podejście pozwoli stopniowo zazielenić górzysty teren w porze suchej, tworząc strefę buforową w regionie turystycznym, która będzie służyć turystom” – powiedział pan Phuc. |
THANH CHINH
Źródło: https://baoangiang.com.vn/trai-nghiem-duoi-rung-thot-not-a479728.html






Komentarz (0)