Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

10 dni werbunku do Brygady Artylerii

W połowie marca 2026 r. w 6. Brygadzie (9. Okręg Wojskowy Thuộc, stacjonujący w okręgu Binh Duc, prowincja An Giang) młodzi mężczyźni w wieku dwudziestu kilku lat, którzy właśnie opuścili swoje domy, zaczęli przystosowywać się do życia wojskowego.

Báo An GiangBáo An Giang16/03/2026

Poprzez każdą sesję szkoleniową, każdą godzinę zajęć pozalekcyjnych, każdy wspólny posiłek i każdy wieczór wypełniony serdeczną atmosferą, nowi rekruci stopniowo integrują się z dyscypliną panującą w środowisku, pisząc pierwszy rozdział swojej drogi ku dojrzałości w mundurze wojskowym.

Po południu odwiedziliśmy jednostkę, gdzie działalność rolnicza dostarczyła nowym rekrutom wielu ciekawych doświadczeń. W małym ogrodzie koszarowym żołnierze wspólnie uprawiali i pielęgnowali rzędy zielonych warzyw.

Jedni uprawiali ziemię, inni podlewali rośliny, a jeszcze inni pielili… wszyscy się angażowali, ale wszyscy byli szczęśliwi. Nowi rekruci, pochodzący z prowincji An Giang i Dong Thap i przyzwyczajeni do wiejskiego życia, teraz jeszcze lepiej rozumieli wartość ciężkiej pracy i korzyści płynące z pracy zespołowej.

Nowi pracownicy zwiększają produkcję rolną w ogrodzie warzywnym.

Nguyen Dang Khang (żołnierz z 5. drużyny, 5. plutonu, 3. kompanii, 1. batalionu artylerii) był przyzwyczajony do hodowli bydła na wsi w Tan Long w prowincji Dong Thap . „Jestem jedynakiem i większość ciężkiej pracy w domu spoczywała na moich barkach. Teraz, kiedy zaciągnąłem się do wojska, muszę polegać na rodzicach we wszystkim. Pierwszej nocy w oddziale miałem problemy ze snem, przewracałem się z boku na bok. Teraz się do tego przyzwyczaiłem; wyrywanie chwastów, oranie ziemi i sadzenie warzyw – wszystko to jest mi znajome” – powiedział Khang.

Plutony podzielono na dwie grupy, aby grać w siatkówkę.

W grę sepak takraw gra się w kręgu, w grupie 10 graczy.

Czas sportu to chyba moment, na który nowi rekruci czekają z największym utęsknieniem. Mecze siatkówki, sepak takraw, badmintona… odbywają się z wielkim entuzjazmem, wśród radosnych okrzyków kolegów. Na ich młodych twarzach perlą się krople potu, ale wszyscy promienieją, bo z każdym biegiem, każdą piłką, dystans między młodymi żołnierzami zdaje się skracać, wzmacniając ich koleżeństwo i więź.

Żołnierz Nguyen Van Nu starannie układa włosy swojemu towarzyszowi.

Spoglądając przez dziedziniec, zauważyłem Nguyena Van Nu (żołnierza z 6. Oddziału), całe ciało pokryte włosami, ale jego uśmiech wciąż promienny. Nu powiedział: „W tym roku kończę 18 lat, ale od czterech lat jestem fryzjerem w Ho Chi Minh City. Chociaż specjalizuję się w stylizacji włosów kobiet, wciąż czuję się pewnie, strzygąc żołnierzy do 3 cm długości. Odkąd zaciągnąłem się kilka dni temu, czterech lub pięciu moich towarzyszy poprosiło mnie o pomoc. Dzięki temu szybciej zaadaptowałem się do warunków wojskowych i czuję, że potrafię wykorzystać swoje umiejętności”.

Nie mogę się doczekać, żeby pójść do kawiarni, żeby „naładować baterie” po południu.

Radość płynąca ze wspólnej zabawy żołnierzy w tym samym oddziale.

Posiłki w jednostce pozostawiają również trwałe wrażenie na nowych rekrutach. Po treningu lub pracy żołnierze zbierają się w stołówce, ustawiając się w równych szeregach, mocno trzymając miski i pałeczki. Posiłek, choć prosty, jest ciepły i przytulny, z zupą z zielonych warzyw z własnego ogrodu jednostki, aromatycznymi, wytrawnymi potrawami oraz ożywionymi śmiechami i rozmowami.

Siedząc razem w mundurach, młodzi żołnierze szybko się do siebie zbliżyli, dzieląc się historiami o swoich rodzinnych stronach, rodzinach i planach na przyszłość. Mój aparat musiał pracować niemal bez przerwy, ponieważ chcieli uchwycić cenne pamiątkowe zdjęcia, aby przypomnieć sobie czasy młodości, „prosto przycięte koce i krótkie fryzury”.

Przejrzyj zawartość Podręcznika żołnierza.

Wieczorem w koszarach wciąż panował gwar i odbywały się zajęcia przeznaczone specjalnie dla nowych rekrutów. Obejmowały one powtarzanie pieśni, recytowanie Dziesięciu Przysiąg Honoru, słuchanie wiadomości, oglądanie bieżących wydarzeń i udział w zajęciach „grup trzyosobowych”. Huynh Bao Kha, Tran Van Sat i Ho Viet Khoi (żołnierze z 5. Oddziału) opowiadali: „Przydzielono nas losowo do trzyosobowych grup. Nie mieliśmy ze sobą prawie nic wspólnego: w różnym wieku, z różnych miejsc zamieszkania, z różnych zawodów. Ale nasza trójka świetnie się dogadywała i od momentu zaciągnięcia się do wojska zawsze byliśmy gotowi sobie pomagać”.

Major Trinh Minh Duc (zastępca oficera politycznego 1. batalionu artylerii) powiedział, że pierwszą lekcją dla nowych rekrutów po zaciągu jest tradycyjne szkolenie, aby wszyscy zrozumieli, że jest to jednostka artyleryjska, siła ognia naziemnego Regionu Wojskowego 9, z 63-letnim doświadczeniem bojowym i rozwojem. Każdego roku jednostka koncentruje się na budowaniu wysoko wyszkolonej jednostki artyleryjskiej, przyczyniając się do doskonalenia umiejętności bojowych i zdolności żołnierzy, gotowych do walki w misjach strategicznych, na kierunkach strategicznych i kluczowych obszarach obrony Regionu Wojskowego 9.

„Tegoroczni nowi rekruci bardzo szybko zaadaptowali się do warunków wojskowych. W nieco ponad tydzień opanowali podstawowe ruchy związane z porządkowaniem rzeczy osobistych i nauczyli się kilku obowiązkowych piosenek. Ponadto, podczas codziennych zajęć, każdy z towarzyszy wykazał się umiejętnością współpracy, duchem solidarności i gotowością do odbycia dwuletniej służby wojskowej z proaktywnym i radosnym nastawieniem” – skomentował major Trinh Minh Duc.

Radość młodych żołnierzy w pierwszym tygodniu po zaciągu.

O godzinie 19:00 oficerowie i żołnierze przeszli na Forum Młodzieży. Było to pierwsze grupowe wydarzenie dla nowych rekrutów w ramach marcowego Miesiąca Młodzieży. Dźwięki muzyki i śpiewu wypełniały powietrze w ciepłym, żółtym świetle. Niektórzy odważnie śpiewali, inni uczestniczyli w grach grupowych, tworząc żywą i spójną atmosferę. Te chwile pomogły im przełamać tęsknotę za domem w pierwszych dniach spędzonych z dala od rodziny.

Jeszcze pół miesiąca temu byli młodymi mężczyznami z pól i miast, ale teraz dzielą się drobnymi zadaniami, śmieją się i rozmawiają przy wspólnych posiłkach i wspierają się nawzajem każdego dnia szkolenia. Pierwsze dni w wojsku mogły być nieco onieśmielające, ale to właśnie te proste rzeczy stopniowo kształtują charakter żołnierza, sprawiając, że jego dwudzieste urodziny w bohaterskiej 6. Brygadzie nabierają jeszcze większego znaczenia.

GIA KHANH

Source: https://baoangiang.com.vn/10-ngay-nhap-ngu-lu-doan-phao-binh-a479624.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Bình minh

Bình minh

Giản dị và bình tâm

Giản dị và bình tâm

Krajobraz Thai Nguyen

Krajobraz Thai Nguyen