Władze Ukrainy poinformowały, że Kijów rozmieścił system obrony powietrznej „potwora Frankensteina”, aby przeciwdziałać rosyjskim nalotom zimowym.
„Pierwsze produkty projektu FrankenSAM zostały rozmieszczone na polu walki” – powiedział 27 grudnia ukraiński minister przemysłu strategicznego Ołeksandr Kamyszyn. „Pomagają Ukrainie chronić miasta i infrastrukturę krytyczną”.
Według Kamyszyna, FrankenSam (Potwór Frankensteina) to program mający na celu integrację komponentów zachodnich systemów obrony powietrznej ze starszymi systemami z czasów ZSRR, z których wiele Ukraina posiada w swoim arsenale. Niektóre projekty polegają po prostu na montażu amerykańskich pocisków na starych wyrzutniach, podczas gdy inne są bardziej złożone, na przykład integracja całych zachodnich wyrzutni z systemem obrony powietrznej S-300.
„Największą zaletą tego programu jest jego szybkość. Normalnie opracowanie nowego systemu obrony powietrznej zajmuje 3-4 lata, a pierwsze produkty programu już otrzymaliśmy” – powiedział Kamyszyn.
Minister Przemysłu Strategicznego Ukrainy oświadczył, że Waszyngton i Kijów rozwijają pięć projektów FrankenSAM, obejmujących systemy obrony powietrznej krótkiego, średniego i dalekiego zasięgu. Kraj spodziewa się otrzymać w ramach programu kolejne produkty w najbliższej przyszłości.
System obrony przeciwlotniczej FrankenSAM widoczny na zdjęciu opublikowanym 28 grudnia. Zdjęcie: X/MAKS 23
Informacje o programie FrankenSAM pojawiły się po raz pierwszy w kwietniu tego roku, po tym jak kilka tajnych dokumentów wywiadowczych USA wyciekło na platformę społecznościową Discord. W październiku amerykańskie media poinformowały, że kraj ten przetestował co najmniej dwa produkty, w tym pocisk rakietowy RIM-7 zamontowany na systemie obrony powietrznej Buk oraz połączenie radaru z czasów ZSRR z pociskiem AIM-9M.
W listopadzie Jurij Ignat, rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy, poinformował, że Kijów pomyślnie zmodyfikował radziecki system obrony powietrznej Buk-M1, aby umożliwić użycie pocisków rakietowych dostarczonych przez Stany Zjednoczone. „Odnotowaliśmy dobre rezultaty w testach systemu obrony powietrznej Buk-M1 na poligonach w Stanach Zjednoczonych” – powiedział Ignat.
Biały Dom ogłosił na początku tego miesiąca, że Stany Zjednoczone przekazały Ukrainie niezbędne dane techniczne, umożliwiające krajową produkcję systemów obrony powietrznej FrankenSAM. „Prowadzenie równoległej produkcji w USA i na Ukrainie pozwoli Kijowowi szybciej rozmieścić je na polu walki i znacząco wzmocnić zdolności obrony powietrznej” – czytamy w oświadczeniu.
Ukraiński system rakietowy obrony powietrznej Buk-M1. Zdjęcie: Ministerstwo Obrony Ukrainy.
Ukraina pilnie potrzebuje systemu obrony powietrznej w związku z niedawnymi atakami Rosji na infrastrukturę energetyczną Kijowa przy użyciu dronów i rakiet dalekiego zasięgu – taktyką podobną do tej, którą Moskwa zastosowała zeszłej zimy.
Ukraińskie Siły Powietrzne ogłosiły 27 grudnia, że Rosja wysłała 46 dronów samobójczych typu Szahed do ataku na różne obszary kraju, zabijając dwie osoby. Wczoraj Moskwa wysłała osiem kolejnych dronów do ataku na Ukrainę, z których siedem zostało przechwyconych.
Kijów dysponuje licznymi systemami obrony powietrznej z czasów Związku Radzieckiego, takimi jak S-300 i Buk, ale jego rezerwy amunicji maleją z powodu nieustannych rosyjskich nalotów.
Stany Zjednoczone i Zachód dostarczyły Kijowowi kilka systemów zgodnych ze standardami NATO, takich jak Patriot, IRIS-T, NASAM i samobieżne działa przeciwlotnicze Flakpanzer Gepard, a także przekazały rakiety przeciwlotnicze RIM-7 Sea Sparrow i inną amunicję, ale uważa się, że ilości te są niewystarczające.
W listopadzie prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że sieć obrony powietrznej Ukrainy jest obecnie „silniejsza niż w ubiegłym roku”, ale przyznał, że armia kraju nie jest jeszcze w stanie chronić całego swojego terytorium i potrzebuje dodatkowego sprzętu, aby móc się bronić.
Sytuacja konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Grafika: RYV
Pham Giang (na podstawie Ukraińskiej Prawdy, Business Insider, Reuters )
Link źródłowy







Komentarz (0)