Prezydent Zełenski oświadczył, że ukraińskie systemy rakietowe Patriot zapewniają 100-procentową skuteczność przechwytywania rosyjskich pocisków po serii ataków na Kijów.
„Dzięki naszym sukcesom militarnym i systemom Patriot będziemy nadal reagować na Rosję i wszystkie jej złe uczynki” – powiedział 29 maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. „Systemy Patriot będące na wyposażeniu Ukrainy gwarantują 100-procentową skuteczność przechwytywania każdego rosyjskiego pocisku”.
Komentarze Zełenskiego pojawiły się po serii rosyjskich ataków dronów i rakiet wymierzonych w Kijów i inne regiony Ukrainy. Ukraińskie wojsko twierdziło, że jego siły zestrzeliły niemal wszystkie rakiety i drony w dwóch falach rosyjskich ataków.
Ukraińscy strażacy spryskują wodą szczątki rakiety po rosyjskim ataku lotniczym na Kijów 29 maja. Zdjęcie: Reuters
Według Sztabu Generalnego armii ukraińskiej, Rosja wykorzystała w pierwszym ataku 40 pocisków manewrujących odpalanych z powietrza i 38 bezzałogowych statków powietrznych typu Szahed, podczas gdy ukraińska obrona przeciwlotnicza przepuściła 4 pociski i 8 bezzałogowych statków powietrznych.
Podczas drugiej fali ataków Rosja użyła pocisków balistycznych i manewrujących Iskander, aby zaatakować kluczową infrastrukturę w Kijowie. Ukraina twierdzi, że zestrzeliła wszystkie 11 rosyjskich pocisków.
Jednak ukraińskie wojsko nie wspomniało bezpośrednio o systemach Patriot, które brały udział w przechwyceniu rosyjskich pocisków. „Jeśli przechwycono pociski balistyczne Iskander-M, można wyciągnąć wnioski na temat tego, który system je wycelował” – powiedział rzecznik ukraińskich sił powietrznych Jurij Ihnat.
W przemówieniu wygłoszonym 29 maja prezydent Zełenski poinformował, że Ukraina podjęła decyzję w sprawie terminu kontrataku. „Dowódcy i oficerowie złożyli raport w sprawie zaopatrzenia w amunicję, szkolenia nowych brygad, taktyki i terminu” – powiedział Zełenski, ale nie sprecyzował dokładnego terminu rozpoczęcia kontrataku.
Ministerstwo Obrony Rosji ogłosiło 29 maja, że rosyjskie wojsko przeprowadziło skoordynowany atak powietrzny przy użyciu rakiet dalekiego zasięgu na kilka ukraińskich lotnisk.
„Misja ataku została wykonana” – ogłosiło rosyjskie Ministerstwo Obrony, dodając, że rakiety trafiły w liczne centra dowodzenia, stacje radarowe, sprzęt wojskowy i samoloty, a także składy amunicji należące do Ukrainy.
Sytuacja na polu bitwy Rosja-Ukraina. Grafika: WP
Władze obwodu chmielnickiego na zachodniej Ukrainie poinformowały o ataku Rosji na kilka lokalnych obiektów wojskowych. W obwodzie chmielnickim wybuchły pożary w składach amunicji, paliwa i smarów, uszkodzony został pas startowy, a pięć samolotów wojskowych zostało unieruchomionych.
W obwodzie chmielnickim znajduje się baza w Starokonstantyniwie, jedna z kluczowych baz ukraińskich sił powietrznych. Uważa się, że baza w Starokonstantyniwie jest bazą eskadry samolotów szturmowych Su-24 wyposażonych w pociski kierowane Storm Shadow, dostarczone przez Wielką Brytanię.
Zachodni eksperci wojskowi uważają, że Rosja przeprowadza serię ataków z użyciem tanich bezzałogowych statków powietrznych (BSP), aby uszczuplić zapasy amunicji do ukraińskich systemów obrony powietrznej. Ukraińscy urzędnicy wielokrotnie wyrażali Zachodowi obawy dotyczące ryzyka niedoboru pocisków przeciwlotniczych przed kontratakiem, o którym wielokrotnie wspominali.
Wadym Skibicki, zastępca szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego, oświadczył 19 maja, że Rosja koncentruje swoje ataki na twierdzach i składach amunicji, aby zakłócić przygotowania do kontrataku, zamiast jak dotychczas próbować zniszczyć infrastrukturę energetyczną.
Nguyen Tien (według CNN, Reuters )
Link źródłowy








Komentarz (0)