
Dziś region Ba Gia to spokojna, zielona przestrzeń rozciągająca się po całej wsi. W uroczystej atmosferze obok Pomnika Zwycięstwa w Ba Gia, byli żołnierze w milczeniu palą kadzidło ku pamięci swoich towarzyszy broni, a wspomnienia chwalebnej bitwy sprzed 61 lat powracają, jakby to było wczoraj.
Mimo że wielokrotnie powracali na stare pole bitwy, każdy krok na ziemi niegdyś splamionej krwią poległych towarzyszy wciąż budzi głębokie emocje u tych byłych żołnierzy. Dla nich zwycięstwo pod Ba Gia to nie tylko chwalebny kamień milowy w historii narodu, ale także święte wspomnienie młodości poświęconej Ojczyźnie.
Pan Le Van Tho, 80-latek, były dowódca oddziału rozpoznawczego i dowódca sił specjalnych 5. Okręgu Wojskowego, powoli zapalił kadzidełko przed pomnikiem zwycięstwa. Głos starego żołnierza ściszył się, gdy wspominał dni poprzedzające kampanię.

Pod koniec 1964 i na początku 1965 roku siły 5. Regionu Wojskowego potajemnie rozlokowały się, aby przygotować się do walki. Oddział pana Tho został wzmocniony do Pułku 1, wykonując misje rozpoznawcze w rejonie placówki Go Cao – ważnej twierdzy wroga.
„Celem kampanii było zaatakowanie kluczowych punktów, zniszczenie posiłków wroga oraz stopniowe osłabienie i eliminacja sił wroga. Dlatego rozpoznanie musiało być niezwykle precyzyjne. Potajemnie infiltrowaliśmy głęboko system obronny wroga, dokładnie zapoznając się z każdym podziemnym bunkrem, składem amunicji, stanowiskiem artylerii i stanowiskiem dowodzenia, aby przygotować się do decydującej bitwy” – wspominał pan Tho.
W tych trudnych czasach więź między armią a ludźmi stała się ogromnym źródłem siły. Pomimo własnych trudności, miejscowa ludność zawsze była gotowa chronić i dawać schronienie oficerom i żołnierzom.
„W niektórych domach schronienie znalazło dwóch, trzech żołnierzy. Ludzie stanowili bezpośrednie zaplecze kampanii. Bez wsparcia ludzi trudno byłoby osiągnąć miażdżące zwycięstwo pod Ba Gia” – stwierdził pan Tho.

Latem 1965 roku, działając z inicjatywy Dowództwa 5. Okręgu Wojskowego, oficjalnie rozpoczęła się kampania Ba Gia. Od nocy 28 maja do wczesnego poranka 29 maja 1965 roku, po raz pierwszy główne siły 5. Okręgu Wojskowego rozpoczęły zakrojoną na szeroką skalę ofensywę w regionie delty.
Kierując się nowatorskim hasłem bojowym „Złap wroga za pas i uderz”, nasze oddziały przyjęły śmiałą i zaskakującą taktykę walki w zwarciu, elastycznie łącząc mobilne ataki, zasadzki i niespodziewane ataki. W krótkim czasie nasze siły całkowicie opanowały pole bitwy, błyskawicznie unicestwiając elitarne jednostki wroga.
31 maja 1965 roku miażdżące zwycięstwo pod Ba Gia przeszło do historii jako jedno z największych osiągnięć armii i ludności Strefy 5. To zwycięstwo przyczyniło się do porażki strategii „Wojny Specjalnej” imperialnych Stanów Zjednoczonych na polu bitwy na Południu.
„Kampania była niezwykle skuteczna. Atakowaliśmy z bliska, minimalizując siłę ognia i mobilność wroga. Od tego zwycięstwa powiedzenie „Szybki jak błyskawica, szybki jak Ba Gia” stało się powodem do dumy dla mieszkańców i żołnierzy Strefy 5” – wspominał z wzruszeniem pan Tho.
Nie tylko ci, którzy bezpośrednio walczyli bronią; za liniami frontu, również korpus medyczny odegrał kluczową rolę w ogólnym zwycięstwie.

Pani Truong Thi Lai, 81-letnia była pielęgniarka w klinice C12 w starej dzielnicy Son Tinh, wciąż żywo pamięta pełne napięcia dni przygotowań do przyjmowania rannych żołnierzy.
„Wiedzieliśmy, że będzie to poważna bitwa, więc skupiliśmy się na przygotowaniu leków, sprzętu medycznego i planów reagowania kryzysowego. W ekstremalnie trudnych warunkach cała jednostka była zdeterminowana, aby jak najszybciej przyjąć i udzielić pierwszej pomocy rannym, aby uratować życie naszych towarzyszy broni” – powiedziała pani Lai.
Minęło ponad sześć dekad, ale odwaga i niezłomna determinacja żołnierzy i mieszkańców Ba Gia pozostają tak samo cenne, jak zawsze. Zwycięstwo pod Ba Gia stało się symbolem wietnamskiej sztuki wojennej , potwierdzając siłę wojny ludowej i niezwykłą dojrzałość sił zbrojnych 5. Okręgu Wojskowego.
Co ciekawe, był to pierwszy raz na polu bitwy na południu, kiedy nasze siły główne całkowicie zniszczyły mieszaną grupę bojową wroga, wyposażoną w nowoczesną broń. Za to wybitne osiągnięcie, Pułk 1, Dywizja 2, Okręg Wojskowy 5 został odznaczony Medalem Zasługi Wojskowej Wyzwolenia Drugiej Klasy oraz flagą honorową z napisem: „Wierny Partii, oddany ludowi, zwycięstwo pod Ba Gia było pierwszym wielkim osiągnięciem”. Od tego czasu jednostka dumnie nosiła nazwę Pułk Ba Gia.
Kontynuując chwalebną tradycję poprzednich pokoleń, oficerowie i żołnierze Pułku 1 powrócili do swoich korzeni, składając ofiarę kadzidła dla uczczenia pamięci bohaterskich męczenników, którzy ponieśli śmierć na dawnym polu bitwy.

Podpułkownik Phung Ngoc Tuan, zastępca dowódcy 1. pułku, potwierdził: „Opierając się na bohaterskich tradycjach Pułku Ba Gia, oficerowie i żołnierze jednostki nadal wykazują się determinacją, aktywnie trenują, doskonalą swoją gotowość bojową, budują silną i wszechstronną jednostkę oraz znakomicie wypełniają wszystkie powierzone im zadania”.
Minęło sześćdziesiąt jeden lat, a wielu świadków zwycięstwa pod Ba Gia ma już siwe włosy. Czas może i płynął, ale duch Ba Gia żyje w sercach każdego mieszkańca Quang Ngai, w chwalebnej tradycji sił zbrojnych 5. Okręgu Wojskowego i w dumie pokoleń oficerów i żołnierzy Pułku Ba Gia.
To zwycięstwo na zawsze pozostanie nieśmiertelnym eposem patriotyzmu, niezłomnej woli i dążenia do niepodległości i wolności narodu wietnamskiego.
Źródło: https://baovanhoa.vn/doi-song/vang-mai-hao-khi-ba-gia-232790.html








Komentarz (0)