Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Epos o niezłomnym bohaterstwie będzie rozbrzmiewać wiecznie.

Báo Đại Đoàn KếtBáo Đại Đoàn Kết07/04/2024

[reklama_1]
cu-binh-1.jpg
Były żołnierz Nguyen Van Chu.

Obecny na uroczystości zjazdu pan Nguyen Van Chu z gminy Dong Nam, dystryktu Dong Son (prowincja Thanh Hoa ), nie krył swojej emocjonalnej reakcji na ponowne spotkanie ze swoimi byłymi towarzyszami.

Pan Nguyen Van Chu, były dowódca dywizjonu artylerii 105 mm, kompanii 14, batalionu 82, dywizji 351 – jednostki, która bezpośrednio rozpoczęła kampanię w Dien Bien Phu – wspomina: Jego jednostka otrzymała niezwykle ważne zadanie ataku i zniszczenia twierdzy Him Lam, zadanie, do którego jednostka przygotowywała się ponad miesiąc wcześniej. Jeśli Dien Bien Phu było „twierdzą nie do zdobycia”, to centrum oporu Him Lam było „stalową bramą” zbudowaną przez Francuzów z niezwykle solidnym i silnym systemem obronnym.

Aby dotrzeć do kompleksu fortyfikacji Dien Bien Phu, trzeba było pokonać tę „stalową bramę”. To był pierwszy raz, kiedy nasza artyleria została tam rozmieszczona, więc jej przygotowanie miało ogromne znaczenie. Nasze działa potajemnie zajęły swoje pozycje. Kompanie artyleryjskie były gotowe w bunkrach rozrzuconych po wzniesieniach, ciągnących się ze wschodu na zachód. Działa były rozmieszczone na zboczach wzgórz, sprytnie zamaskowane.

Aby stworzyć element zaskoczenia, naszym żołnierzom rozkazano kopać podziemny tunel w pobliżu wzgórza Him Lam dniem i nocą. Po ukończeniu tunelu, bateria artylerii kal. 105 mm otrzymała rozkaz bojowy 13 marca 1954 roku. Dowódcy zarządzili atak z zaskoczenia, aby zneutralizować wroga i całkowicie zniszczyć twierdzę Him Lam. Zdeterminowani, by wygrać pierwszą bitwę, cała bateria była gotowa, czekając na moment oddania strzału, który oznaczał początek kampanii.

„Dokładnie o godzinie 17:05 13 marca 1954 roku wydano rozkaz otwarcia ognia. Wraz z innymi jednostkami, bateria artylerii kal. 105 mm oddała 22 salwy, atakując twierdzę Him Lam, zasypując wroga gradem pocisków. Zaskoczeni Francuzi byli zdezorientowani i spanikowani. Wykorzystując szok i niezdolność wroga do reakcji, nasze oddziały piechoty kontynuowały atak. Po nieco ponad 5 godzinach walki nasze wojska całkowicie przejęły kontrolę nad centrum oporu Him Lam, co stworzyło dogodną okazję do ataku i zniszczenia pozostałych twierdz, kończąc pierwszą ofensywę” – wspominał pan Chu.

cuu-binh-2.jpg
Były żołnierz Dang Mai Thanh.

Tymczasem weteran Dang Mai Thanh (gmina An Thuong, miasto Hai Duong , prowincja Hai Duong) opowiadał: „Ból i strata są jak triumfalny hymn, który gdzieś rozległ się dopiero wczoraj”.

Z rozrzewnieniem wspominał, że zgłosił się na ochotnika do służby wojskowej w 1952 roku, mając 20 lat, z pragnieniem walki z wrogiem i obrony ojczyzny. Jego jednostka stacjonowała na terenie obecnej prowincji Dien Bien, gdzie prowadziła szkolenia i przygotowywała plany walki z Francuzami w regionie północno-zachodnim. Kiedy francuscy spadochroniarze wylądowali w Dien Bien Phu, aby przygotować się do budowy kompleksu ufortyfikowanego, byliśmy jednymi z pierwszych żołnierzy walczących na tym polu bitwy.

„Później, ponieważ wróg był zbyt silny, a dysproporcja sił zbyt duża, nasza jednostka została wycofana, a następnie wysłana do walki z Francuzami na polach bitew sąsiedniego Laosu. W tym czasie prezydent Ho Chi Minh i dowództwo podjęli decyzję o rozpoczęciu kampanii w Dien Bien Phu, a nasza jednostka otrzymała rozkaz walki z wrogiem na okolicznych polach bitew, uniemożliwiając posiłkom z zewnątrz dotarcie do twierdzy Dien Bien Phu. Walczyliśmy z entuzjazmem i mieliśmy nadzieję, że wyrobimy sobie markę” – wspominał pan Thanh.

Weteran Dang Mai Thanh dodał: Chociaż każda bitwa w boju ma swoją wartość, po usłyszeniu wieści o zaciętych walkach pod Dien Bien Phu jego oddział wielokrotnie prosił przełożonych o posiłki. Dowódca jednak stwierdził, że oddział ma równie ważną misję. Nasze wojska ciasno okrążyły siły francuskie pod Dien Bien Phu; jeśli opuścimy naszą pozycję, wróg otrzyma posiłki, a nasi towarzysze napotkają jeszcze większe trudności.

Od tego momentu jego oddział utrzymywał pozycję, walczył i dbał o to, aby nie uciekła ani jedna kula ani ziarenko ryżu dostarczone przez Francuzów z Laosu do kompleksu warownego Dien Bien Phu.

„Niezależnie od tego, na jakim polu bitwy walczyłem, Dien Bien Phu na zawsze pozostanie dla mnie niezapomnianym wspomnieniem. Dien Bien Phu jest jak część mojej krwi i kości. Możliwość uczestniczenia w tym spotkaniu, aby oddać hołd żołnierzom, młodym wolontariuszom i cywilom z Dien Bien Phu, którzy bezpośrednio uczestniczyli w kampanii Dien Bien Phu w prowincji Thanh Hoa, napawa mnie dumą i szacunkiem, a także przypomina mi o moich dawnych towarzyszach broni” – powiedział wzruszony pan Thanh.

cuu-binh-3.jpg
Weteran Tran Huy Mai.

W wieku 89 lat weteran Tran Huy Mai powiedział, że urodził się i wychował w gminie Tran Hung Dao, w dystrykcie Ly Nhan, w prowincji Ha Nam.

Opowiadał: W wieku 18 lat, pracując jako nauczyciel szkoły podstawowej w swoim rodzinnym mieście, ale odpowiadając na wezwanie do broni – „Najpierw Ojczyzna, twoje własne życie jest nieważne; w czasach kryzysu narodowego i wojny młodzi ludzie powinni iść na pierwszą linię frontu” – zgłosił się na ochotnika do wojska, odpowiadając na święte powołanie Ojczyzny.

Pan Mai został przydzielony do 165. Pułku, 312. Dywizji – jednostki, która stoczyła pierwszą bitwę pod twierdzą Him Lam; następnie koordynował działania z 88. Pułkiem, 308. Dywizją w celu zdobycia Doc Lap Hill i Ban Keo.

Za każdym razem, gdy mówi o historycznej kampanii w Dien Bien Phu, czuje się, jakby na nowo przeżywał chwalebną i heroiczną epokę. Dziś on i jego towarzysze są zaszczyceni i dumni, że mogą uczestniczyć w programie, spotkać się i oddać hołd żołnierzom, młodym wolontariuszom i cywilnym pracownikom z Dien Bien Phu, którzy bezpośrednio brali udział w kampanii w Dien Bien Phu.

„Chociaż jesteśmy starzy, a nasze zdrowie znacznie się pogorszyło, wciąż jesteśmy bardzo entuzjastycznie nastawieni i podekscytowani udziałem w tym programie. To okazja dla mnie i moich towarzyszy, aby powspominać czasy bombardowań i ostrzałów, kiedy bez wahania przelewaliśmy krew i poświęcaliśmy młodość dla niepodległości i wolności narodu. Dziękuję Partii i Państwu za nieustanną troskę o tych, którzy przyczynili się do rewolucji; dziękuję Komitetowi Centralnemu Wietnamskiego Frontu Ojczyzny i prowincji Thanh Hoa za zorganizowanie tego doniosłego programu” – powiedział pan Mai.



Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
życie codzienne

życie codzienne

Niezależność - Wolność - Szczęście

Niezależność - Wolność - Szczęście

Droga powrotna do granicy mojej ojczyzny

Droga powrotna do granicy mojej ojczyzny