
Rodzice biorą udział w wydarzeniu „Pewni siebie, rozpoczynając 10. klasę” zorganizowanym przez gazetę Tuoi Tre, aby zapewnić swoim dzieciom najlepsze informacje na temat zbliżającego się egzaminu wstępnego – zdjęcie: Q. DINH
W związku ze zbliżającym się terminem egzaminów wstępnych do 10. klasy atmosfera przygotowań staje się coraz bardziej gorąca – nie tylko w ośrodkach korepetycyjnych i szkołach, ale także w każdym domu, w którym dzieci zdają w tym roku egzamin.
1. Atmosfera w wielu rodzinach stała się bardziej napięta. Rodzice martwią się o posiłki, rozważają wybór szkoły i wybierają najodpowiedniejszą kombinację przedmiotów. Tymczasem 15-latkowie wciąż pilnie ćwiczą pytania egzaminacyjne, z niecierpliwością oczekując dnia egzaminu i z niepokojem oczekując na wyniki, zastanawiając się, czy dostaną się do wymarzonej szkoły.
Moja rodzina to tylko mała kropka w ogólnym obrazie tegorocznego sezonu egzaminacyjnego, pełnego różnorodnych emocji. Złote letnie słońce za oknem barwi jaskrawoczerwone kwiaty drzew ognistych i pachnący fiolet mirtu krepowego. Ale bez względu na to, jak palące jest letnie słońce, nie może się ono równać z intensywnymi uczuciami, którymi moja matka kurczowo trzymała się mnie, swojej córki, przez wszystkie te dni.
Wyścig o wysokie wyniki, by dostać się do wymarzonych szkół i na upragnione zajęcia, wytrąca z rytmu dnia nasze rodziny. Wszyscy dzielimy zmartwienia związane z nauką, rejestracją, dostosowywaniem preferencji, uczęszczaniem na dodatkowe zajęcia i wytężaniem wzroku, rozwiązując przykładowe pytania egzaminacyjne każdego wieczoru. I nadal będziemy się martwić egzaminami, wynikami, punktami granicznymi i ciągłymi obliczeniami, kiedy nasze dzieci zostaną przyjęte lub kiedy niestety nie zdadzą…
2. Miliony piętnastolatków zmaga się z ogromną presją. Oprócz tych, którzy już wybrali ścieżkę kariery lub studia za granicą, dziesiątki tysięcy piętnastolatków, którzy nie zapewnili sobie miejsca w publicznych szkołach średnich, są zmuszone do przeniesienia się do szkół prywatnych lub zawodowych. Dlatego nie będzie przesadą stwierdzenie, że społeczeństwo uważa egzamin wstępny do 10. klasy za „jeszcze bardziej wymagający niż egzaminy wstępne na studia”.
Moja najmłodsza córka spędza cały czas online, śledząc najnowsze przepisy egzaminacyjne i porównując swoje wyniki z wynikami z ostatnich lat. Od czasu do czasu z niepokojem pyta: „A co, jeśli nie zdam egzaminu i nie zdobędę wystarczającej liczby punktów, żeby dostać się na wymarzony uniwersytet, mamo?”.
Moja mama zawahała się przez chwilę, zanim odpowiedziała. Nie dlatego, że była oszołomiona zaskoczeniem ani zmartwiona, że oblałam egzamin, ale dlatego, że szukała najłagodniejszego sposobu, by się wyrazić, poruszyć moje zbolałe serce i niespokojną duszę.
Nauka nigdy nie jest łatwą podróżą dla nikogo. Widząc wokół siebie tak wiele dzieci, które z mozołem ćwiczą się od najmłodszych lat aż do dorosłości, spędzając dzieciństwo i młodość nad książkami, uświadamiam sobie, jak zacięta jest konkurencja podczas egzaminów kończących rok szkolny i stresujących egzaminów wstępnych w każdym nowym roku szkolnym. Teraz stoję u progu 10. klasy – trudnej przeszkody do pokonania, aby spełnić marzenie o pójściu do wymarzonego liceum.
3. Uczyłeś się pilnie przez dziewięć lat. Twoje wspaniałe osiągnięcia są powodem do dumy dla Twojej mamy. Zwłaszcza, że te osiągnięcia są efektem Twojej ciężkiej pracy i nieustannego wysiłku – to ciepły prezent, który chcesz jej podarować.
Na szczęście wpływ dodatkowych korepetycji był minimalny w trakcie tej podróży, więc musiałem bardziej się starać, pracować bardziej pilnie i poświęcać więcej uwagi niż moi rówieśnicy. Jednak rekompensowało to silne poczucie uczenia się i rozwijanie umiejętności samodzielnej nauki od najmłodszych lat.
Nawet jeśli nie zdałaś egzaminu, nadal jesteś moją dumną córką, to pewne! Ta mała dziewczynka trzymała mnie za rękę w tak wielu życiowych burzach. Ta mała dziewczynka jest dojrzalsza niż na swój wiek, potrafi odłożyć na bok miłość do „gorącego” filmu czy pasję do dobrej książki, by „oszczędzić pieniądze, mamo”. Jej szczere wyznanie: „Im starsza, tym bardziej Cię kocham, mamo”, sprawia, że serce tej silnej i odpornej kobiety trzepocze słodkością szczęścia.
Jeśli nie dostałeś wysokiego wyniku na egzaminie, mogę czuć się trochę smutny, trochę rozczarowany, trochę zawiedziony, ale to nic, moje dziecko. Bo oboje daliśmy z siebie wszystko, żeby zdać te ważne egzaminy w życiu.
I powinieneś być dumny z tych nocy spędzonych na nauce w blasku lampy, z potu kapiącego podczas nauki w palącym letnim upale, z tych młodzieńczych dni spędzonych na dążeniu do wielkich celów swojego życia...
Mama zawsze tu jest.
Jeśli zdarzy Ci się przegapić wymarzoną szkołę, bądź pewien, że zawsze jestem tu, tuż obok Ciebie, planując Twoje kolejne kroki w przyszłości. Niedostanie się do wymarzonej szkoły, utrata szansy na pójście do wymarzonego liceum, nie oznacza, że nie możemy spełnić swoich marzeń, znaleźć radości i szczęścia, prawda?
Życie jest ważniejsze niż jakikolwiek egzamin, a ścieżki, którymi podążamy, są niezwykle różnorodne. Dopóki nie pozwolimy, by nasza determinacja osłabła, aspiracje zbladły, a entuzjazm osłabł, z pewnością osiągniemy sukces.
Moja mama ma nadzieję i wierzy, że zrozumiesz, że jeśli tylko odważysz się zrobić pierwszy krok, dotrzesz tam, dokąd musisz dotrzeć, to tylko kwestia czasu, czy stanie się to prędzej czy później!
Źródło: https://tuoitre.vn/vi-cuoc-doi-lon-hon-moi-ky-thi-20260506100947948.htm






Komentarz (0)