Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Jakościowa miłość

Trzymając telefon i pochłonięty przewijaniem, pan Thanh Cong (inżynier elektryk przemysłowy mieszkający w dzielnicy Go Vap w Ho Chi Minh City) był zaskoczony, gdy usłyszał głos swojej pięcioletniej córki, szarpiącej go za koszulę: „Tato, odłóż telefon i chodź pobawić się z Soc. Nie ma z kim się bawić, a Soc nie znajduje w tym nic zabawnego”.

Báo Sài Gòn Giải phóngBáo Sài Gòn Giải phóng15/06/2025

Wydaje się, że to drobnostka.

Zerkając szybko na ekran telefonu – gdzie film dobiegał końca – a potem na podłogę, gdzie jego córeczka rozrzuciła wszystkie swoje zabawki, pan Cong dostrzegł jej słodkie, błagalne spojrzenie. Uśmiechnął się i odłożył telefon. Oczy dziewczynki natychmiast rozbłysły, gdy jej tata zdawał się być gotowy do akcji.

Dziewczynka z entuzjazmem wciągnęła tatę do swojej miniaturowej „kuchni” z kuchenką gazową, lodówką, garnkami i patelniami, warzywami, owocami, talerzami… Wszystko to były zabawki, ale starannie ułożone, jak w prawdziwej kuchni. Oboje rozpoczęli swoją wyimaginowaną ucztę, śmiejąc się do rozpuku.

Dziewczynka, niczym mała sklepikarka, zawołała czystym głosem: „Proszę wybrać dania!”, po czym zaczęła przedstawiać menu, od dań głównych po desery, zachęcając ojca do szybkiego wyboru. To była tylko zabawa w udawanie, ale widząc, jak ojciec z entuzjazmem się w nią wpisuje, dziewczynka nie potrafiła ukryć promiennej radości.

„Wcześniej, gdy moje dziecko prosiło o zabawę, zazwyczaj byłem zajęty swoimi sprawami, więc po prostu siedziałem obok, nie zwracając na nie uwagi. Myślałem, że skoro moje dziecko dobrze się bawi, to wystarczy” – przyznał pan Cong.

CN4 mai am.jpg
Dzieci zawsze chcą, aby rodzice byli obecni podczas ich zajęć.

Jeśli chodzi o panią Ngoc Anh (pracownicę biurową mieszkającą w dzielnicy Hiep Binh Phuoc w mieście Thu Duc w Ho Chi Minh), to chociaż regularnie zabiera swoje dziecko do parku lub na plac zabaw co tydzień, często jest zaskoczona tym, co mówi. Zazwyczaj pozwala dziecku samodzielnie wybierać zabawy, a sama obserwuje je z dystansu.

„Myślę, że sama obecność w pobliżu, by szybko zareagować, gdy coś się stanie, wystarczy” – powiedziała. Jeśli jej dziecko znajdzie odpowiedniego przyjaciela, będzie się świetnie bawić, nawet zapominając o rodzicach. Ale czasami, gdy dziecko daje jej znak do zabawy, ona rzuca: „No dalej, baw się”. Widząc swoje dziecko bawiące się samo, mówi sobie: „Bawią się, pewnie wszystko w porządku”. W takiej chwili korzysta z okazji, by poszperać w telefonie lub porozmawiać z innymi rodzicami.

Pewnego dnia jej 6-letni syn nagle powiedział: „Zawsze, gdy proszę mamę, żeby się pobawiła, odpowiada, że ​​jest zajęta albo zmęczona. Może nie lubi się ze mną bawić?”. Była oniemiała, nie wiedząc, co odpowiedzieć synowi ani sobie.

Towarzyszenie dziecku

W dzisiejszym świecie nie wszyscy rodzice mają wystarczająco dużo czasu, aby pomagać dzieciom w odrabianiu lekcji i jednocześnie być obecnymi podczas zabawy. Wiele rodzin znajduje się w sytuacji, w której jeden z rodziców bierze na siebie wszystkie obowiązki związane z opieką nad dzieckiem, podczas gdy drugi woli zrelaksować się z telefonem lub telewizorem, zostawiając dziecko samo w zabawie.

Coraz częściej pojawia się określenie „jakościowa zabawa z dziećmi”, rozumiana jako poświęcanie dzieciom czasu w sposób wartościowy, budując głęboką więź między rodzicami a dziećmi. Nie chodzi tylko o „bycie obecnym” z nimi, ale o prawdziwe uczestnictwo, słuchanie oraz wspólne odkrywanie i uczenie się.

Najważniejszym aspektem zabawy z dziećmi jest nie tylko jej długość, ale także sposób, w jaki się bawimy. Nawet niewielka ilość czasu, jeśli zostanie właściwie wykorzystana, może stać się cennym momentem, który wzmocni więzi rodzinne, ożywi duszę dziecka i przyczyni się do kształtowania zdrowej osobowości i dobrego samopoczucia emocjonalnego.

Potwierdził to sam pan Cong. Codziennie po pracy, zamiast korzystać z telefonu dla rozrywki, zazwyczaj spędza 20-30 minut na zabawie z dzieckiem.

„Czuję, że moje dziecko jest nie tylko szczęśliwsze, ale też naprawdę cieszy się na te zabawy. Są rzeczy, których wcześniej nie rozumiałem, na przykład zmiany w zainteresowaniach, emocjach i psychologii mojego dziecka… ale teraz moje dziecko uwielbia o tym rozmawiać, bo słucham” – zwierzył się.

Pani Anh nauczyła się, że nie można być przy dziecku, kiedy tylko ono zechce. Można jednak wybrać konkretną porę dnia i zdecydować, w jaką grę każdy z rodziców będzie grał z dzieckiem.

Na przykład jej syn uwielbia klocki i Lego, więc powierza tę rolę mężowi. W międzyczasie aktywnie angażuje się w rozmowy i gry fabularne z dzieckiem.

Pani Anh dodała również, że w takich chwilach zlecała dziecku lekkie zadania, aby pomóc rodzicom, dzięki czemu dziecko czuło się bardziej zaufane i chętniej angażowało się w pracę. Uważa to za skuteczną inicjatywę łączącą naukę, zabawę i wspólne działanie z dzieckiem. Wszystko to stopniowo kształtuje u dziecka dobre nawyki.

Zabawa z dzieckiem nie musi być idealna ani trwać cały czas. Co najważniejsze, dzieci zawsze pragną czuć autentyczną miłość i pozytywne towarzystwo. Nawet 15-30 minut dziennie, jeśli jesteś naprawdę obecny, bez telefonów, e-maili i rozpraszaczy, ten czas pozostawi głęboki ślad w duszy dziecka. W ten sposób wychowasz dziecko z miłością, zaczynając od najprostszych rzeczy.

Źródło: https://www.sggp.org.vn/yeu-thuong-chat-luong-post799529.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Płomienne drzewa nad Rzeką Perfumową

Płomienne drzewa nad Rzeką Perfumową

Rzut oka na wyspę Hon Son, wspomnienia z całego życia.

Rzut oka na wyspę Hon Son, wspomnienia z całego życia.

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Narodowego

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Narodowego