W Hai Phong wybuchł pożar w 100-metrowym, parterowym domu z antresolą. Piątce dorosłych i dwójce dzieci udało się uciec przez tylne drzwi rano 19 sierpnia.
Około godziny 4 rano pan Pham Van Thai, 56-latek, mieszkający w domu pod numerem 12 przy ulicy Cat Vu, w okręgu Trang Cat, w dystrykcie Hai An, drzemał, gdy nagle usłyszał niewielką eksplozję i zobaczył dym unoszący się z drzwi wejściowych.
Przed domem leżało mnóstwo materiałów budowlanych, a za nim antresola, ogródek i tylne drzwi. Pan Thai krzyknął do swoich dwóch synów, żeby uciekali, ale ogień zdążył już rozprzestrzenić się na dwa motocykle. Cała trójka szybko przyniosła wodę i ugasiła pożar gaśnicami, ale bezskutecznie.
Drzwi wejściowe spalonego domu. Zdjęcie: Le Tan
„W ciągu minuty spowił nas gęsty, czarny dym, który utrudniał oddychanie” – wspominał pan Thai. Wiedząc, że nie uda im się ugasić pożaru, najstarszy syn pana Thaia, Thanh, pobiegł na górę, żeby odebrać dwójkę dzieci. Razem z matką i żoną pobiegli do tylnych drzwi, przeskoczyli przez zbiornik na wodę i poszli do domu krewnego obok.
W tym momencie pan Thai i jego drugi syn wciąż próbowali ugasić pożar. Widząc to, pan Thanh szybko się odwrócił i nakazał im wyjść. „Gdybym spróbował zostać i odzyskać rzeczy, nie przeżyłbym” – powiedział pan Thai.
Władze skoordynowały działania mające na celu ugaszenie pożaru i przeprowadzenie akcji ratowniczej. Zdjęcie: Le Tan
Natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia, około godziny 4:40 rano, Wydział Ratownictwa Pożarowego wysłał na miejsce zdarzenia wóz strażacki i kilku strażaków, aby wspólnie z policją dystryktu Hai An ugasić pożar.
W tym momencie ogień i czarny dym rozprzestrzeniły się na całe pierwsze piętro. W domu znajdowało się wiele materiałów budowlanych, a przejście miało niewiele ponad metr szerokości. Strażacy użyli metalowych narzędzi do przecięcia zamków w dwóch żelaznych drzwiach składanych z przodu, a następnie schłodzili i ugasili pożar za pomocą węży wodnych. Około 5:40 rano pożar został ugaszony. Nie było ofiar śmiertelnych, ale część mienia na pierwszym piętrze została zniszczona.
Scena wewnątrz spalonego domu. Zdjęcie: Le Tan
Pan Thai powiedział, że około godziny przed pożarem on i jego żona właśnie wrócili z pogrzebu i tylko się zdrzemnęli, więc byli w stanie wykryć pożar na czas. „Kiedy wróciłem do domu, przed domem nie było nic niezwykłego. Jednak kiedy wybuchł pożar, zobaczyliśmy plastikowy pojemnik umieszczony na cegle, z małą rurką prowadzącą do sterty szmat przed drzwiami” – Pan Thai podejrzewał, że ktoś oblał jego dom benzyną i podpalił.
Cegła i stos szmat przed domem pana Thaia. Zdjęcie: Le Tan.
Policja w Hai Phong prowadzi dochodzenie na miejscu zdarzenia, zbiera zeznania i analizuje dowody w celu ustalenia przyczyny pożaru.
Le Tan
W nocy wybuchł pożar w domu, para zginęła.
Link źródłowy







Komentarz (0)