Pan Le Van Vuong zorganizował degustację kawy w swoim ogrodzie. Zdjęcie: TRAN TRIEU
Kawa również ma swoją własną „filozofię”.
Każdy podchodzi do kawy inaczej. Niektórzy są prości i powierzchowni, inni zaś wyrafinowani i drobiazgowi. Ci, którzy są namiętnie zakochani, a nawet szanują wartość kawy, tworzą własne, unikalne metody jej produkcji i delektowania się nią. Dlatego wielu od dawna zastanawia się: czy kawa ma swoją własną „filozofię”? Czym właściwie jest „filozofia kawy”?
Od prawie 10 lat Le Van Vuong, dyrektor firmy Vuong Thanh Cong, znany jest w wietnamskim przemyśle kawowym jako osoba, która „dąży do spełnienia marzenia o kawie organicznej do samego końca”. Turyści odwiedzający Buon Ma Thuot są często zabierani przez lokalne władze do jego plantacji kawy organicznej. Uprawa kawy organicznej jest wielokrotnie trudniejsza niż konwencjonalne metody i nie przynosi wysokich zysków , ale mimo niezliczonych trudności, Le Van Vuong nie poddaje się.
„Wielcy producenci kawy nie odważą się na ryzyko produkcji kawy organicznej, ponieważ jest to bardzo pracochłonne i trudne, a produkt końcowy nie jest łatwy do sprzedania, ponieważ cena jest 4-5 razy wyższa niż w przypadku produktów konwencjonalnych. Moim największym atutem w dążeniu do produkcji kawy organicznej jest dogłębna wiedza, którą zdobywałem przez długi czas. Studiowałem ją tak dogłębnie, że jasno widzę, że jeśli się na to zdecyduję, odniosę sukces” – powiedział mężczyzna urodzony w 1984 roku.
Fakt, że organiczna kawa Vuong Thanh Conga jest obecnie eksportowana do Japonii, dowodzi, że jego praca jest rzetelna i skuteczna. Ale to nie wszystko; jest on również twórcą herbaty z kwiatów kawowca i wina z łupin dojrzałych owoców kawowca. Co ciekawe, prowadził badania nad piwem kawowym i jako pierwszy w regionie Dak Lak wyprodukował kawę liofilizowaną.
Można zatem powiedzieć, że pan Vuong jest osobą posiadającą wystarczające zrozumienie i pasję do kawy, aby pozwolić sobie na podniesienie swojej miłości i szacunku do kawy do poziomu „filozofii” lub „filozofii”.
Dobra kawa nie jest dla mas?
Według pana Vuonga, osoba, która chce zgłębić „filozofię” kawy, musi najpierw dogłębnie ją zrozumieć. Oczywiście, mowa tu o kawie organicznej (uprawianej i zbieranej w sposób całkowicie naturalny). W tym kontekście produkcja kawy obejmuje 13 podstawowych i 21 szczegółowych etapów.
Pan Le Van Vuong poczuł, jak „miliony pachnących woreczków pękają” podczas palenia kawy. Zdjęcie: TRAN TRIEU
W przypadku kawy pierwszym krokiem jest wybór odpowiedniej odmiany. Według Vuonga, ktoś, kto naprawdę umieszcza kawę w swojej „świętej świątyni”, powinien używać wyłącznie czystych odmian Arabica lub Robusta, a nie hybryd.
Kawa Robusta jest uprawiana głównie w regionie Dak Lak, ponieważ dobrze nadaje się do lokalnych gleb. Ekspert Vuong wybiera czystą odmianę Robusty, którą często nazywa „Ro Se”. Uprawia kawę Ro Se zgodnie z surowymi normami ekologicznymi.
Ci, którzy naprawdę cenią kawę, są bardzo ostrożni podczas zbiorów: wybierają dojrzałe, soczyste owoce i obchodzą się z nimi delikatnie podczas zbioru (nie zrzucając ich na plandekę, unikając deptania). Dojrzałe, zielone owoce kawowca mają taką samą zawartość kofeiny jak dojrzałe, czerwone owoce, ale po co czekać, aż będą w pełni dojrzałe, ze zbiorem?
Tylko w pełni dojrzałe owoce kawowca posiadają pełnię aromatu, bogaty smak i składniki odżywcze. Można się zdziwić, widząc, że plantatorzy kawy ekologicznej starannie suszą kawę na słońcu, zamiast używać suszarki. Dzieje się tak, ponieważ światło słoneczne zawiera promienie ultrafioletowe, które pomagają zabijać bakterie w owocach kawowca. Po suszeniu na słońcu, kolejnym etapem jest sortowanie i palenie. Palenie wymaga szczególnej uwagi dla smaku i pozostałych składników odżywczych. Szczególnie podczas procesu mielenia, prawdziwi koneserzy kawy rozumieją i doceniają moment, w którym „rozrywają się miliony aromatycznych woreczków” – prawdziwie emocjonalne przeżycie.
Proces parzenia kawy wymaga również uwagi dotyczącej metody. Debata wśród kawoszy, czy używać tradycyjnego filtra, czy ekspresu, wciąż trwa. Parzenie filtrowane pozwala uzyskać 60% kofeiny, podczas gdy parzenie maszynowe pozwala na wydobycie nawet 95%. Obie metody mają swoje zalety, dlatego koneserzy kawy generalnie zgadzają się, że „każda metoda jest dobra, w zależności od preferencji, ale zaleca się parzenie maszynowe”.
Może trudno w to uwierzyć, ale ci, którzy podnoszą poziom kawy do rangi „etyki”, potrafią wyczuć aromat dojrzałych owoców, które pozostały po fermentacji, suszeniu i paleniu. Potrafią nawet wyczuć „miliony pachnących pęcherzyków, które pękły” i ocenić, czy woda używana do parzenia jest czysta. Dlatego też, jak łatwo się domyślić, potrafią wyraźnie wyczuć podstawowe smaki i aromaty arabiki i robusty. Dlatego ci kawowi „filozofowie” nie dodają cukru do kawy. Chcą w pełni delektować się esencją tego „daru z nieba i ziemi”.
Filiżanka kawy jest uważana za pyszną, gdy osoba ją pijąca jest w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Zanim jednak „napije się kawy prawidłowo”, należy powstrzymać się od alkoholu przez trzy dni. Ceremonia parzenia herbaty odbywa się po sycącym posiłku, a czasem nawet po sesji picia. Ale kawa wymaga czegoś więcej; czyż przy tak ścisłej abstynencji „droga” do kawy nie jest bardziej rygorystyczna niż droga do herbaty?
Spoglądając w górę na rozległe plantacje kawy w pełnym rozkwicie, rzemieślnik Vuong z przekonaniem stwierdził: „Prawdziwie dobra kawa zdecydowanie nie jest dla hałaśliwych ludzi. Chociaż duch kawy jest ożywczy i pobudza kreatywność, jej głębia tkwi w kontemplacji, a nie w hałasie”.
Być może zatem samotne delektowanie się kawą to najpiękniejszy stan dla kawosza. Potrzebujesz więcej towarzystwa? Może wystarczy jedna lub dwie bratnie dusze. Przede wszystkim prawdziwy koneser kawy to ktoś, kto delektuje się łykiem kawy, doceniając niezwykle skomplikowany i pracochłonny proces jej produkcji z wdzięcznym sercem.
Źródło: https://baoquangnam.vn/ban-ve-dao-ca-phe-3150738.html






Komentarz (0)