Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Wzrost napięcia na granicy z Ukrainą; Polska zwraca się o pomoc do UE.

Người Đưa TinNgười Đưa Tin22/02/2024

[reklama_1]

Rząd polski zwrócił się do Komisji Europejskiej (KE) – organu wykonawczego Unii Europejskiej (UE) – o pomoc w złagodzeniu sporu z Ukrainą o zboże po tym, jak rolnicy zablokowali przejścia graniczne i zakłócili import.

Jak poinformował Andrij Demczenko, rzecznik ukraińskiej Straży Granicznej, w ostatnich dniach protesty nasiliły się, a 21 lutego 2500 ciężarówek utknęło na drogach, próbując wjechać z Polski.

Rolnicy zakłócili również transport pasażerski i kolejowy z Ukrainy, wysypując zboże na tory na przejściu granicznym 20 lutego, co spotkało się z potępieniem ze strony władz obu krajów. Tylko 20 lutego w Polsce odnotowano ponad 200 protestów.

Wydarzenia te uwypuklają rosnące napięcia między dwoma sąsiadującymi krajami Europy Wschodniej, dotyczące wpływu importowanych towarów na lokalne społeczności rolnicze.

Potrzebne są rozwiązania dwustronne i paneuropejskie.

Minister rolnictwa Ukrainy Mykoła Solski i minister rolnictwa Polski Czesław Siekierski spotkali się 21 lutego, aby spróbować osiągnąć porozumienie, jednak nie osiągnięto większych postępów.

Władze Ukrainy planują obecnie budowę dodatkowego szlaku przez Dunaj, aby zmienić trasę transportów zboża i w ten sposób chronić główne źródło dochodów kraju, które jest obecnie uwikłane w konflikt z Rosją.

„Negocjacje są bardzo trudne i nie robimy szybkich postępów” – powiedział wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak w rozmowie z Polsat News. „Głos Komisji Europejskiej i jej przewodniczącego będzie tu bardzo ważny”.

Świat - Wzrost napięcia na granicy z Ukrainą, Polska szuka pomocy w UE.

Polscy rolnicy blokują ruch podczas protestu na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Dorohusku, w południowo-wschodniej Polsce, 20 lutego 2024 r. Zdjęcie: Brussels Signal

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował 21 lutego w mediach społecznościowych, że liczy na zorganizowanie spotkania na granicy między nim, premierem Polski Donaldem Tuskiem i przedstawicielem UE przed drugą rocznicą inwazji Rosji na Ukrainę (24 lutego 2022 r. - 24 lutego 2024 r.), aby omówić obecną niepokojącą sytuację.

„Mamy już dość nieporozumień. Nie powinniśmy się nawzajem upokarzać, nie powinniśmy upokarzać ukraińskich czy polskich rolników. Potrzebujemy solidarności. Potrzebujemy rozwiązań – dwustronnych, między Ukrainą a Polską i na poziomie ogólnoeuropejskim” – powiedział Zełenski w oświadczeniu.

Wcześniej tego samego dnia, 21 lutego, ukraiński przywódca odbył spotkanie ze swoimi ministrami, gdzie kluczowym tematem była kwestia zamknięcia granic. Na Telegramie Zełenski podkreślił, że liberalizacja handlu między Ukrainą a UE powinna być kontynuowana i podziękował Komisji Europejskiej za „jasne stanowisko” w tej sprawie.

Protesty stanowią wyzwanie dla polskiego premiera Donalda Tuska, który zaledwie kilka tygodni po objęciu urzędu w grudniu ubiegłego roku musiał znaleźć sposób na przerwanie trwającej od miesięcy blokady granicy przez polskich kierowców ciężarówek.

Rząd Tuska stara się teraz znaleźć równowagę między uspokojeniem wpływowej grupy politycznej w Polsce a niezakłócaniem niezbędnej pomocy dla Kijowa, gdyż Ukraina boryka się z brakiem amerykańskiej pomocy wojskowej.

Świat - Wzrost napięcia na granicy z Ukrainą, Polska apeluje do UE (rysunek 2).

Rolnicy rozładowują zboże na przejściu granicznym w Medyce po stronie polskiej, 20 lutego 2024 r. Zdjęcie: The Guardian

Chociaż KE zaproponowała środki ochronne przeciwko importowi z Ukrainy, polski wiceminister rolnictwa Kołodziejczak powiedział, że Warszawa chce, aby UE wprowadziła regionalne kwoty również na kilka innych ukraińskich produktów.

Zanim został powołany do obecnego rządu Tuska, pan Kołodziejczak przewodził w zeszłym roku protestom chłopskim, które zmusiły poprzedni rząd do wprowadzenia zakazu importu zboża z Ukrainy.

Te wydarzenia są głęboko niepokojące.

Obecnie transport zboża przez Polskę może odbywać się jedynie do portów nad Morzem Bałtyckim lub w innych częściach Europy. Polscy rolnicy zwrócili się jednak do rządu z prośbą o zamknięcie granicy dla innych produktów spożywczych, w tym cukru i mrożonych owoców. Twierdzą, że znaczna część importowanych produktów rolnych jest złej jakości lub pochodzi z nielegalnego przemytu.

Blokada granicy utrudnia Ukrainie obronę, podczas gdy ten wschodnioeuropejski kraj czeka na niezbędne dostawy od sojuszników, które wykorzysta w walce z Rosją – powiedział w tym tygodniu wysoki rangą urzędnik.

Polski rząd odrzucił te twierdzenia, twierdząc, że dostawy pomocy wojskowej i innych dostaw na Ukrainę nadal odbywają się pod eskortą policji.

Protesty zaczynają jednak wpływać na nastroje społeczne. Na przykład, transparent na traktorze polskiego protestującego wzywał prezydenta Rosji Władimira Putina do przyjazdu i rozwiązania sytuacji na Ukrainie. Wywołało to oburzenie i podsyciło nawoływania do bojkotu polskich towarów w mediach społecznościowych.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło 21 lutego głębokie zaniepokojenie hasłami antyukraińskimi i prorosyjskimi, które pojawiły się na protestach rolników, nazywając je prowokacją ze strony Moskwy.

Świat - Wzrost napięcia na granicy z Ukrainą, Polska apeluje do UE (rysunek 3).

Ukraiński kierowca ciężarówki na przejściu granicznym Rawa Ruska eksponuje flagę na swoim pojeździe w proteście przeciwko polskim rolnikom, 20 lutego 2024 r. Zdjęcie: Getty Images

Ukraiński wiceminister rolnictwa Taras Wysocki poinformował, że blokady z 21 lutego nadal dotyczą głównego przejścia granicznego z Polską w Jagodzinie-Dorohusku. Według Demczenki, rzecznika ukraińskiej Straży Granicznej, na czterech innych przejściach polscy protestujący przepuszczali tylko trzy ciężarówki na godzinę.

„Oczywiste jest, że Ukraina chce znaleźć rynki zbytu dla swoich produktów w pobliżu swoich granic” – powiedział polski wiceminister Kołodziejczak. „Musimy jednak wszyscy, w tym Ukraina, jasno zdać sobie sprawę, że polski rynek jest zbyt mały dla tych produktów”.

Aby odpowiedzieć na obawy rolników, państwa członkowskie UE 21 lutego poparły propozycje Brukseli dotyczące „środków ochronnych”, które mają zapobiec zalewaniu rynku tanimi produktami rolnymi z Ukrainy i obniżaniu cen polskich produktów.

Propozycja KE zakłada „szybkie działania zaradcze w przypadku wystąpienia poważnych zakłóceń na rynku UE”.

W przypadku najbardziej wrażliwych produktów – drobiu, jaj i cukru – zastosowany zostanie „hamulec awaryjny”, aby zapobiec przekroczeniu przez przyszłe wolumeny importu średnich wolumenów z lat 2022 i 2023.

Po otrzymaniu „zielonego światła” od większości państw członkowskich, propozycja ta będzie musiała zostać poddana negocjacjom w Parlamencie Europejskim (PE), zanim będzie mogła wejść w życie .

Minh Duc (na podstawie Bloomberg, DW, Al Jazeera)



Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Robienie flag

Robienie flag

Specjalna lekcja

Specjalna lekcja

Poranna mgła w Thong Hue

Poranna mgła w Thong Hue