X jest godny przewodzenia MU w perspektywie długoterminowej.
Jak nowy menedżer dużego klubu rozpoczyna swoją pracę? Tradycyjnie polega ona na wyborze przeciwników do letnich meczów towarzyskich, podpisywaniu kontraktów z zawodnikami lub przynajmniej na znaczącym wpływie na decyzje rekrutacyjne oraz organizacji treningów przedsezonowych.
Pełniąc funkcję tymczasowego menedżera, Michael Carrick robił to od kilku tygodni. Twierdzi, że „miał wpływ” na przedłużenie kontraktu Manchesteru United z weteranem Harrym Maguire'em. Negocjował z kierownictwem klubu i opracował plany przedsezonowych meczów towarzyskich. A ponieważ Manchester United otrzymał (lub „zmusił”) tak długą przerwę przed powrotem do Premier League w 32. kolejce, trener Carrick w ostatnich dniach zorganizował nawet wyjazd treningowy (do Irlandii).

Trener Michael Carrick pomaga odrodzić się Manchesterowi United.
Zdjęcie: AFP
Minął prawie miesiąc od ostatniego meczu MU – wydaje się, że są na wakacjach, a nie w kluczowym momencie sezonu. Dlatego wielu z niecierpliwością czeka na mecz MU – Leeds jutro rano (2:00, 14 kwietnia), aby zobaczyć nowy skład Carricka. To może być również wskazówka, która pomoże odpowiedzieć na ważne pytanie, na które czekali kibice MU: czy Carrick zasługuje na swój długoterminowy kontrakt jako trener MU?
Od właściciela (eksperta piłkarskiego) Jima Ratcliffe'a, po dyrektorów Manchesteru United, wszyscy milczeli, odkąd mianowali Carricka tymczasowym menedżerem. Wielu komentatorów, a także byłych członków Manchesteru United, takich jak były piłkarz Roy Keane, twierdziło, że Carrick nigdy nie otrzyma długoterminowego kontraktu. Jednak Manchester United pod wodzą Carricka grał coraz lepiej. I coraz bardziej pozbywa się wizerunku „strażaka”. Jego solidna taktyka, skuteczny styl gry i konkretne wyniki na boisku były przekonujące, a obecnie Manchester United ugruntował swoją pozycję jako pretendent do gry w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Władze Manchesteru United są pod ogromną presją, aby szybko mianować stałego menedżera, jeśli Manchester United zapewni sobie awans do Ligi Mistrzów.
P MUSI WYGRAĆ PRZECIW LEEDS, BO TO JEST OKAZJA.
Oczywiście, doskonałość Manchesteru United pod wodzą Carricka zostanie potwierdzona dopiero, gdy oficjalnie zakończą sezon w czołowej piątce Premier League. Ich dalsza podróż rozpocznie się od meczu u siebie z Leeds w ostatnim meczu 32. kolejki. Remis niekoniecznie oznaczałby porażkę. Jednak zespół Carricka ma tylko jeden cel: zwycięstwo. To kwestia czasu.
Pierwszy mecz w Leeds zakończył się remisem. Jeśli MU tym razem nie wygra, będzie to pierwszy raz od ponad 30 lat, kiedy Leeds nie przegra z MU w obu meczach Premier League – to naprawdę rzadkie zjawisko.
Jak wszyscy wiedzą, ofensywne trio Manchesteru United, Cunha, Benjamin Sesko i Bryan Mbeumo, jest warte uwagi w tym sezonie. To trio działa skutecznie tylko wtedy, gdy kapitan Bruno Fernandes gra jako pomocnik numer 10, często stwarzając okazje. Aby zmaksymalizować kreatywne podania Fernandesa, MU musi pozwolić mu skupić się na ataku, co oznacza, że solidny duet defensywnych pomocników za nim jest niezbędny. Trener Carrick podjął w tej sprawie decydującą decyzję: wystawiając Kobbiego Mainoo i Casemiro w pomocy. Oznaczało to pominięcie jednego środkowego obrońcy. I to właśnie stanowi różnicę między formacją 4-2-3-1 MU Carricka a wcześniejszą formacją 3-4-2-1 Rubena Amorima. Wszystko ułożyło się w całość, a MU grało lepiej niż od wielu lat.
Zarówno trio pomocników Casemiro, Mainoo i Fernandes, jak i trio ofensywne Cunha, Sesko i Mbeumo są gotowe do gry. To wystarczy, by stwierdzić, że gospodarze, Manchester United, są zdecydowanie lepsi i mogą pokonać Leeds, pozwalając menedżerowi Carrickowi kontynuować budowanie swojej renomy.
Źródło: https://thanhnien.vn/carrick-phieu-luu-ky-se-co-phan-hai-185260412194301183.htm






Komentarz (0)