
Sơn Tùng M-TP przygotował niezwykle szczegółową „prezentację” swojego nadchodzącego produktu „Come My Way ” – zdjęcie: AI composite z FBNV
Zanim oficjalny plakat został opublikowany wieczorem 15 maja, Son Tung M-TP przez około dwa tygodnie bez przerwy dawał wskazówki za pomocą różnych tajemniczych taktyk: ukrywał tysiące postów na Instagramie, zmieniał swój awatar na tajemniczą drewnianą maskę, przestawał obserwować ludzi, publikował zdjęcia poszczególnych postaci, takich jak „C”, „M”, i wyświetlał obrazy na gigantycznych ekranach LED w Ho Chi Minh City…
Sơn Tùng M-TP po raz kolejny „manipuluje ludzką psychologią”.
Ta strategia „bogatego dzieciaka” nie jest niczym nowym dla Son Tung M-TP. Od „Lac Troi” do „Chung Ta Cua Hien Tai ”, za każdym razem, gdy wydaje nowy utwór muzyczny , zamienia się on w „kod internetowy”, który utrzymuje się przez dni, a nawet tygodnie.
Jednak tym razem, w obliczu dynamicznie zmieniającego się krajobrazu v-popu, ta taktyka wydaje się mniej skuteczna. Publiczność nie jest już tak entuzjastyczna, media społecznościowe są mniej aktywne, a zamiast tego pojawiają się pytania, czy artysta nie „przygotowuje się” zbyt długo do wydania niewydanego produktu.

Po kilku dniach zapowiedzi, wieczorem 15 maja Son Tung M-TP oficjalnie opublikował plakat promujący jego teledysk „ Come My Way ”, podając datę premiery na 28 maja.
Był czas, kiedy sama zmiana zdjęcia profilowego (awatara) Sơn Tùng M-TP wystarczała, by zdominować media społecznościowe. Ta sytuacja jest aktualna do dziś. Kiedy Sơn Tùng M-TP zaczął ukrywać tysiące postów, w mediach społecznościowych zawrzało od spekulacji.
Kiedy pojawił się obraz drewnianej maski, zainteresowanie gwałtownie wzrosło w ciągu kilku minut. Jednak efekt viralowy niekoniecznie oznaczał, że ekscytacja będzie trwała.
Pod postami o utworze „Come My Way ” wielu widzów zaczęło zostawiać komentarze w stylu: „Mam już dość tych wszystkich aluzji”, „Pozwólcie mi już usłyszeć tę muzykę”, „Szum medialny trwa dłużej niż teledysk”. Podczas gdy niektórzy fani cierpliwie próbowali to rozszyfrować, ogół odbiorców – od którego zależy popularność utworu – stopniowo odczuwał spadek zainteresowania.
Piosenka trwa zaledwie 2-3 minuty, ale kampania „zwiastunowa” trwa cały miesiąc i obejmuje wszelkiego rodzaju wstępy i „psychologiczną manipulację”, która może sprawić, że publiczność poczuje się zniechęcona. To prawda.
Promocja produktu trwa dłużej niż czas trwania piosenki.
Sơn Tùng M-TP to tylko najdobitniejszy przykład tego trendu. Wielu wietnamskich piosenkarzy wkracza dziś w „erę debiutu” – czyli przekształca cały proces debiutu w wieloetapową historię.
Niektórzy artyści zmieniają układ swoich profili w mediach społecznościowych, niektórzy ukrywają tytuł albumu w serii szczegółów, a jeszcze inni publikują plakaty, teasery teaserów, a na końcu główny teaser i zwiastun.

Piosenkarz Jack również wywołał poruszenie, pojawiając się w masce w swoim teledysku „ Lonely Star ” (2022). Produkt ten został jednak uznany za porażkę z powodu oskarżeń o podobieństwo do dzieł wielu innych zagranicznych artystów. - Zdjęcie: J97
W rzeczywistości niektóre kampanie są skuteczne, ponieważ budują poczucie oczekiwania. Zdarza się jednak, że energia publiczności wyczerpuje się przed oficjalnym wydaniem utworu.
Problem w tym, że na obecnym rynku nie brakuje już treści, na które można czekać. Podczas gdy artysta tygodniami ukrywa swój talent, publiczność ma już setki nowych teledysków na TikToku, YouTube i Spotify, które może oglądać do woli.
Inną prawdą jest to, że poziom szumu medialnego w kampanii promocyjnej nie jest już bezpośrednio proporcjonalny do długości trwania piosenki.
W ostatnich latach w świecie v-popu zdarzało się, że teasery stawały się coraz bardziej popularne, ale opublikowane piosenki szybko traciły na popularności. Najlepszymi przykładami są „Lonely Star ” Jacka i „ Gently You Come” Erika.
Jest też całkiem sporo teledysków, które dzięki fanom zdobywają miliony wyświetleń w ciągu pierwszych 24 godzin, ale po kilku tygodniach znikają z głównego nurtu muzyki.
Oczywiste jest, że po długiej nieobecności oczekiwania wobec utworu „Come My Way” Son Tung M-TP są bardzo wysokie. Jednak rynek w 2026 roku znacznie różni się od okresu, gdy Son Tung niemal osiągnął monopol.
HIEUTHUHAI, Soobin, Rhyder, Quang Hung MasterD oraz cała masa innych utalentowanych osób, „starszych braci”, „pięknych sióstr” i wielu fanów nowej generacji, stwarzają jeszcze większą konkurencję zarówno w społecznościach streamingowych, jak i fanów.
Widzowie nie oczekują już tylko „przebojów”. Śledzą drogę artysty i oczekują, że poczyni on realne postępy w swojej muzyce.
Czy nadeszła era ataków z zaskoczenia?
Co ciekawe, podczas gdy wielu artystów prześciga się w wypuszczaniu długich teaserów, niektóre międzynarodowe gwiazdy, takie jak Taylor Swift, Beyoncé, Lemonade, Billie Eilish, The Weeknd itp., wybierają odwrotne podejście: krótkie zapowiedzi, szybkie wydania, pozwalając muzyce tworzyć własny szum.
Wiele z ostatnich, odnoszących sukcesy albumów na świecie nie potrzebuje miesięcy promocji. Artyści zmniejszają poziom tajemniczości, skupiając się na samym doświadczeniu słuchowym. Jest to również zgodne z mentalnością odbiorców „po TikToku”, którzy chcą usłyszeć i poczuć muzykę natychmiast, zamiast zbyt długo ją rozszyfrowywać.
Źródło: https://tuoitre.vn/chieu-up-mo-doi-viral-cua-son-tung-m-tp-con-gay-chu-y-20260516121845822.htm








Komentarz (0)