- Koledzy proponowali mi też przesiadkę na metro lub autobus, ale uważam to za niewygodne. Muszę pokonać 2-3 różne trasy, żeby tam dotrzeć.
– Jestem taki sam jak ty, jeżdżę tam i z powrotem dwa razy dziennie. Pożegnałem się z ciągłym martwieniem się o ceny paliw i mogę wygodnie siedzieć w klimatyzowanym samochodzie, mieć czas na odpoczynek, przeglądanie internetu i nie martwić się korkami, deszczem ani słońcem.
- Skoro jest tak wygodnie, jak mówisz, to dlaczego ludzie wciąż korzystają z prywatnych samochodów?
– Po prostu nie znasz całej historii. Każdy ma inne potrzeby. Pracownicy biurowi i studenci masowo przesiadają się do autobusów i metra, a liczba pasażerów znacznie wzrosła.
- Ale nadal widzę pewne komplikacje, na przykład: dworce kolejowe i terminale nie są wygodne, a miejsc parkingowych dla samochodów osobowych jest mało…
- Jeśli tylko trochę zmienimy perspektywę i będziemy działać stopniowo, wszystko będzie dobrze.
- Problem polega na tym, że jednostki zarządzające muszą zająć się niedogodnościami, z jakimi borykają się pasażerowie, aby poprawić jakość związanych z tym usług, np. zwiększając liczbę pociągów przesiadkowych, powiększając parkingi dla motocykli wykorzystywanych w transporcie publicznym lub umieszczając więcej ekologicznych rowerów na stacjach i terminalach…
Oczywiście, w dłuższej perspektywie musimy rozwijać nowoczesny transport publiczny, aby zwiększyć wygodę ludzi. Ale na początku powinniśmy być otwarci, aby ludzie mieli możliwość lepszego służenia nam, proszę pana.
- Zgadzam się z tobą, od przyszłego tygodnia spróbujemy... dać sobie nawzajem szansę!
Źródło: https://www.sggp.org.vn/cho-nhau-co-hoi-post843570.html






Komentarz (0)