
„Szaleniec” i jego miłość do antyków.
Pośród zgiełku ery cyfrowej , w której ludzie nieustannie gonią za nowymi i fascynującymi wartościami, w Ninh Binh wciąż można znaleźć urzekającą chwilę spokoju. W dzielnicy mieszkalnej Vang Ngoc, w okręgu Tay Hoa Lu (prowincja Ninh Binh), dom pana Nguyena Manh Cuonga (55 lat) wznosi się niczym muzeum wspomnień, gdzie czas zdaje się zatrzymywać na każdym kamieniu i szkliwie.
Nasze pierwsze wrażenie po wejściu do salonu pana Cuonga było niezwykłe. Przestrzeń wypełniały nie tylko śpiewy ptaków i szum wody, ale także tysiące starożytnych artefaktów. Te przedmioty, od kamiennych moździerzy i tłuczków, po rustykalne figurki i fragmenty starożytnej ceramiki, zostały starannie zaaranżowane w jego ogrodzie, tworząc wspaniałe połączenie natury i dziedzictwa.
Pan Nguyen Manh Cuong powiedział: „Moja miłość do antyków nie była nagłym impulsem. Zaczęło się, gdy byłem małym chłopcem, zafascynowanym pamiątkami rodzinnymi pozostawionymi przez moich przodków. Ale dopiero w 2000 roku, kiedy życie przestało być tak uciążliwe z powodu walki o przetrwanie, naprawdę wyruszyłem w profesjonalną podróż kolekcjonerską. Ta podróż trwa już ponad 20 lat – wystarczająco długo, by pasjonat stał się oddanym, choć amatorskim, badaczem”.

W środku byliśmy wręcz oszołomieni bogactwem artefaktów. Od prymitywnych kamiennych toporów z III wieku po wykwintne przedmioty z brązu z epoki Dong Son. Od ceramiki z dynastii Dinh, Le, Ly i Tran po drewniane i brązowe artefakty z późniejszych wieków. Wszystkie były pieczołowicie ułożone, sklasyfikowane i ponumerowane według okresów historycznych, pozostawiając widzów w zachwycie.
„Za każdym razem, gdy słyszę o antyku, natychmiast ruszam na jego poszukiwanie. Czasami znikałem na cały miesiąc, do tego stopnia, że wielu członków rodziny i sąsiadów uważało mnie za wariata. Ale największym błogosławieństwem jest to, że mam u boku żonę, która zawsze mnie rozumie, dodaje mi otuchy i wspiera w trudnych chwilach, dzięki czemu mogę rozwijać swój biznes i żyć z pasją do antyków” – dodał pan Cuong.

Misja „strażnika ognia”
Pan Nguyen Manh Cuong powiedział: „Aby zgromadzić tak ogromną kolekcję, jaką mam dzisiaj, odbyłem niezliczone podróże po kraju. Powiedział, że zawód kolekcjonera antyków wymaga pewnego „szczęścia”, ale także bezgranicznej wytrwałości i cierpliwości. Był taki przedmiot w Son La , o który zabiegałem przez 15 lat, odbywając dziesiątki podróży tylko po to, by przekonać właściciela do pozbycia się go, ponieważ jego prawdziwa wartość nie leży w pieniądzach, ale w tym, że zasługuje na miejsce, które doceni jego wartość historyczną”.
Jednym z charakterystycznych aspektów filozofii kolekcjonerskiej pana Cuonga jest jego uznanie dla lokalnych wartości. Jako mieszkaniec Ninh Binh – krainy o bogatej historii i wybitnych ludziach, żyjących od tysiąca lat – szczególnie ceni kolekcjonowanie artefaktów związanych ze starożytną stolicą. Uważa to za sposób na okazanie wdzięczności swoim korzeniom i zachowanie żywych śladów chwały okresu, gdy dynastie feudalne ustanowiły swoją stolicę w Hoa Lu.

Początkowo posiadał jedynie kilka drobnych artefaktów, ale przez ponad 20 lat pan Cuong zgromadził ogromną kolekcję, liczącą około 3000 antyków wykonanych z różnych materiałów, takich jak kamień, drewno i ceramika. Wiele z tych artefaktów pochodzi sprzed 1000–2000 lat. Co ciekawe, ponad 700 z nich zostało zbadanych i ocenionych przez ekspertów i naukowców pod kątem ich wartości historycznej i kulturowej.

Pan Cuong nie tylko zachowuje swoje artefakty dla siebie, ale także chętnie dzieli się swoją wiedzą, otwierając drzwi dla tych, którzy podzielają jego pasję, co badacze, którzy przyjeżdżają go odwiedzić. Dla niego antyki są wspólnym dziedzictwem, a szerzenie miłości do dziedzictwa wśród społeczności, zwłaszcza wśród młodszego pokolenia, to najlepszy sposób, aby płomień dziedzictwa nigdy nie zgasł.
W nurcie współczesnego życia „szaleńcy” tacy jak pan Nguyen Manh Cuong stanowią kluczowe ogniwa w zapobieganiu fragmentacji dziedzictwa. Jego poświęcenie i niestrudzone wysiłki wykraczają poza samo posiadanie dóbr materialnych; co ważniejsze, koncentrują się na zachowaniu ducha kultury narodowej.
Każdy stary przedmiot, który dla innych mógłby być uważany za śmieci, dzięki starannemu obchodzeniu się z nim i zrozumieniu pana Cuonga przekształca się w lśniącą pamiątkę godną swojej wartości kulturowej i historycznej.
Source: https://baovanhoa.vn/van-hoa/chuyen-ga-dien-xay-bao-tang-co-vat-o-ninh-binh-231873.html








Komentarz (0)