Historia francuskiego kontrataku na Wzgórzu Niepodległości, podczas którego została zakłócona nasza łączność artyleryjska.
Truyền hình Quốc Hội Việt Nam•06/04/2024
„Wtedy byłem bardzo zaniepokojony, ponieważ wróg przeprowadzał kontratak” – dowódca batalionu artylerii 632 Ho De (późniejszy generał dywizji Ho De) opowiadał kiedyś o momencie, gdy Francuzi przeprowadzili silny kontratak, aby odbić Wzgórze Niepodległości 15 marca 1954 r., gdy rozkazy z przełożonych jeszcze nie nadeszły.
Generał dywizji Ho De (1926–2007), były dowódca 632. Batalionu Artylerii (675. Pułk – 351. Dywizja Artylerii), opowiedział o pełnych emocji wspólnych działaniach bojowych artylerii i piechoty podczas kampanii Dien Bien Phu.
Ostrzał artyleryjski podczas kampanii w Dien Bien Phu. Zdjęcie: Archiwa Narodowej Telewizji Wietnamskiej.
15 marca 1954 roku wróg użył mobilnego batalionu piechoty wraz z dwoma 18-tonowymi czołgami do rozpoczęcia kontrataku, próbując odbić Wzgórze Niepodległości, które nasze siły zdobyły poprzedniego dnia. Z punktu obserwacyjnego 632. batalionu dowódca batalionu Ho De wyraźnie zauważył wroga nacierającego na wschód od Wzgórza D i natychmiast zatelefonował do pułku z rozkazem ostrzału. Jednak linie komunikacyjne były całkowicie zablokowane, uniemożliwiając kontakt. Radio również nie nawiązało kontaktu z pułkiem. „Szczerze mówiąc, byłem wtedy bardzo zaniepokojony, ponieważ wróg przeprowadzał kontratak, co miało wpływ na nasze wojska zdobywające Wzgórze Niepodległości. Wydałem już rozkaz dwóm kompaniom artylerii, aby przygotowały swoje pozycje do ostrzału w odpowiedzi na kontratak wroga” – wspominał generał dywizji Ho De.
Dowódca batalionu artylerii Ho De. Zdjęcie: Archiwum rodzinne.
W tym momencie stanowiska obserwacyjne wyraźnie namierzyły cel, a artylerzyści z niecierpliwością i niecierpliwością oczekiwali rozkazu otwarcia ognia. Sytuacja była niezwykle pilna, a utrata łączności z dowódcą pułku sprawiła, że dowódca artylerii poczuł się nieco sfrustrowany. Nagle zadzwonił telefon na stanowisku dowódcy batalionu. Generał Ho De natychmiast odebrał. Ze stanowiska artylerii nadszedł rozkaz: „Ogień, aby natychmiast przerwać kontratak wroga”. Dowódca batalionu Ho De, zdumiony, zapytał: „Czyj to rozkaz?”. Komisarz polityczny batalionu zameldował: „To rozkaz od generała Vo Nguyen Giapa”.
Generał dywizji Ho De (stojący pośrodku) składa wizytę generałowi Vo Nguyen Giapowi i gratuluje mu z okazji 40. rocznicy zwycięstwa pod Dien Bien Phu (1994). Zdjęcie: Archiwum rodzinne.
Dowódca batalionu rozkazał dwóm kompaniom artylerii kal. 105 mm ostrzelać formację wroga. Formacja wroga była starannie kontrolowana, a pociski zmieniały kierunek, trafiając w batalion piechoty wroga w ruchu. Formacja wroga uległa dezorganizacji. Część z nich uciekła w kierunku Wzgórza D, podczas gdy inni kontynuowali natarcie, ale zostali przechwyceni przez naszą piechotę. Kontratak wroga, mający na celu odzyskanie Wzgórza Niepodległości, zakończył się niepowodzeniem.
Ogień artyleryjski zapewnia wsparcie piechocie nacierającej w Dien Bien Phu. Zdjęcie: Archiwum Narodowej Telewizji Wietnamskiej.
Później pan Ho De dowiedział się, że z powodu problemów z komunikacją wysłannik Kwatery Głównej udał się bezpośrednio na stanowisko artylerii, aby przekazać rozkazy Naczelnego Dowódcy Vo Nguyen Giapa batalionowi artylerii.
Generał dywizji Ho De (1926 – 2007). Zdjęcie: Archiwum rodzinne.
Od drugiej fazy kampanii Batalion 632 otrzymał rozkaz koordynowania działań z Dywizją 308. Pod przewodnictwem dowódcy Dywizji Vuong Thua Vu zorganizowano konferencję, aby szczegółowo omówić plan operacyjny i przydzielić zadania artylerii, a także ustanowić przewodową linię komunikacyjną, aby ułatwić wymianę rozkazów dowodzenia z artylerią.
Komentarz (0)