Generał dywizji Ho De (1926–2007), były dowódca 632. Batalionu Artylerii (675. Pułk – 351. Dywizja Artylerii), opowiedział o pełnych emocji wspólnych działaniach bojowych artylerii i piechoty podczas kampanii Dien Bien Phu.

Ostrzał artyleryjski podczas kampanii w Dien Bien Phu. Zdjęcie: Archiwa Narodowej Telewizji Wietnamskiej.

15 marca 1954 roku wróg użył mobilnego batalionu piechoty wraz z dwoma 18-tonowymi czołgami do rozpoczęcia kontrataku, próbując odbić Wzgórze Niepodległości, które nasze siły zdobyły poprzedniego dnia. Z punktu obserwacyjnego 632. batalionu dowódca batalionu Ho De wyraźnie zauważył wroga nacierającego na wschód od Wzgórza D i natychmiast zatelefonował do pułku z rozkazem ostrzału. Jednak linie komunikacyjne były całkowicie zablokowane, uniemożliwiając kontakt. Radio również nie nawiązało kontaktu z pułkiem. „Szczerze mówiąc, byłem wtedy bardzo zaniepokojony, ponieważ wróg przeprowadzał kontratak, co miało wpływ na nasze wojska zdobywające Wzgórze Niepodległości. Wydałem już rozkaz dwóm kompaniom artylerii, aby przygotowały swoje pozycje do ostrzału w odpowiedzi na kontratak wroga” – wspominał generał dywizji Ho De.