
Dwóch mężczyzn gra w tryktraka w Teheranie, Iran, 28 maja. - Zdjęcie: AP
Według doniesień Waszyngton i Iran są „bardzo bliskie” podpisania memorandum o porozumieniu (MOU) w sprawie przedłużenia zawieszenia broni o kolejne 60 dni, ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz i rozpoczęcia negocjacji na temat programu nuklearnego Teheranu.
Pan Trump musi więcej myśleć.
Podpisanie porozumienia byłoby najważniejszym przełomem dyplomatycznym od czasu wybuchu wojny przeciwko Iranowi, rozpoczętej przez USA i Izrael pod koniec lutego 2026 r.
Jednak ostateczne porozumienie w sprawie spełnienia żądań prezydenta Trumpa dotyczących broni nuklearnej będzie wymagało jeszcze bardziej intensywnych i długotrwałych negocjacji.
Trump i jego najbliższe otoczenie wielokrotnie oświadczali, że są bliscy osiągnięcia porozumienia, jednak negocjacje za każdym razem stawały w miejscu.
Odnosząc się do najnowszego porozumienia, Axios zacytował wypowiedź przedstawiciela USA: „Prezydent przekazał mediatorom, że chce dać sobie kilka dni na zastanowienie się”.
Jednakże 28 maja agencja prasowa Tasnim, organizacja powiązana z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu (IRGC), powołując się na źródło irańskie, poinformowała, że porozumienie nie zostało jeszcze zawarte.
Amerykańscy urzędnicy poinformowali, że po południu 28 maja Trump był skłonny podpisać umowę, ale chciał poczekać jeszcze kilka dni, „aby mieć pewność, że irańscy urzędnicy podpiszą umowę i się nie wycofają”.
Według portalu Axios, Trump chce także poczekać i zobaczyć, jak rozwinie się wewnętrzna debata polityczna na temat umowy z Iranem, zanim podejmie ostateczną decyzję.
Wiceprezydent Vance przewodził amerykańskiemu zespołowi negocjacyjnemu w rozmowach z Iranem w Islamabadzie w Pakistanie w kwietniu ubiegłego roku i od tego czasu jest głęboko zaangażowany w tę sprawę.
„Omawiamy jeszcze kilka kwestii językowych. Poczyniliśmy duży postęp” – powiedział pan Vance. „Mam nadzieję, że będziemy kontynuować postępy i prezydent będzie mógł zatwierdzić umowę, ale oczywiście to się dopiero okaże. Nie mogę zagwarantować, że nam się uda… ale na razie jestem z tego całkiem zadowolony”.
Co obejmuje umowa?
Według doniesień kilku agencji informacyjnych, umowa zakłada przedłużenie zawieszenia broni o kolejne 60 dni. W tym czasie Cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta, Iran będzie mógł swobodnie sprzedawać ropę naftową, a także odbędą się dalsze negocjacje.
Porozumienie tego typu przynajmniej zapobiegłoby eskalacji wojny i złagodziłoby presję na globalne dostawy ropy. Jednak trwałe porozumienie pokojowe i rozwiązanie problemu nuklearnych żądań prezydenta Trumpa to zupełnie inna historia.
Według Axios, im szybciej Iran oczyści się z min, w tym min morskich, aby umożliwić wznowienie żeglugi przez cieśninę Ormuz, tym większe prawdopodobieństwo, że blokada zostanie zniesiona.
Iran również chce uwolnienia zamrożonych funduszy i trwałego zniesienia sankcji, ale USA twierdzą, że nastąpi to dopiero po poczynieniu konkretnych ustępstw.
Kwestia nuklearna pozostaje głównym punktem spornym, ponieważ projekt porozumienia zawiera zobowiązania Iranu, że nigdy nie będzie dążył do uzyskania broni jądrowej, a także negocjacje w sprawie zawieszenia programu wzbogacania uranu i wyeliminowania zapasów wysoko wzbogaconego uranu.
Stacja CBS, powołując się na dwa źródła zaznajomione ze sprawą, podała, że Iran za pośrednictwem innych osób zobowiązał się ustnie, choć jeszcze nie pisemnie, do określenia zakresu ustępstw w kwestii programu nuklearnego.
W zamian USA zgodziły się na negocjacje w sprawie zniesienia sankcji i uwolnienia irańskich funduszy w ciągu 60 dni.
Siły USA rozmieszczone w ostatnich miesiącach pozostaną w regionie przez okres 60 dni i wycofają się dopiero w przypadku osiągnięcia ostatecznego porozumienia.
Jednakże przedstawiciele władz USA twierdzą, że nie będzie to „jednostronne zawieszenie broni” i jeśli Hezbollah spróbuje się dozbroić lub przeprowadzić ataki, Izrael będzie mógł podjąć działania.
„Jeśli Hezbollah będzie się zachowywał właściwie, Izrael będzie się zachowywał właściwie” – powiedziało źródło CBS. „Bibi [premier Izraela Benjamin Netanjahu] ma swoje wewnętrzne względy polityczne, ale Trump musi brać pod uwagę interesy amerykańskie i globalną gospodarkę ”.
Trump zwrócił się o radę do przywódców państw arabskich.
Prezydent Trump przeprowadził też ankietę wśród kilku przywódców arabskich i muzułmańskich na temat umowy z Iranem podczas wirtualnego spotkania w zeszły weekend. Wszyscy opowiedzieli się za tym porozumieniem.
W spotkaniu wzięli udział m.in. prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich Mohammed bin Zayed, który opowiada się za stanowczym stanowiskiem wobec Iranu, a także przywódcy Arabii Saudyjskiej, Kataru, Egiptu, Turcji i Pakistanu.
Źródło: https://tuoitre.vn/co-gi-trong-thoa-thuan-my-iran-20260530083040981.htm








Komentarz (0)