Studenci informatyki i inżynierii na Uniwersytecie Waszyngtońskim, których zaskoczyła sztuczna inteligencja, wrócili z wiosennej przerwy w zeszłym tygodniu i otrzymali zaskakującego e-maila od dziekana.

„Piszę ten list, ponieważ nieustannie słyszę obawy dotyczące sztucznej inteligencji i przyszłości karier w dziedzinie informatyki” – napisała Magdalena Balazinska, dyrektor Szkoły Informatyki i Inżynierii im. Paula G. Allena na Uniwersytecie Waszyngtońskim, do ponad 2000 studentów studiów licencjackich.

Jej przesłanie było jasne: sztuczna inteligencja nie eliminuje możliwości zatrudnienia, lecz je poszerza.

Narzędzia sztucznej inteligencji, takie jak Claude firmy Anthropic i Codex firmy OpenAI, zmieniają rolę programistów.

Wykonują mniej rutynowych zadań programistycznych i poświęcają więcej czasu nadzorowaniu zespołów agentów piszących kod AI, a także projektowaniu architektury oprogramowania i generowaniu pomysłów.

W-coder.jpg
Narzędzia AI pomagają młodym, świeżo upieczonym inżynierom podejmować się zadań, które wcześniej były wymagane od doświadczonych specjalistów. Zdjęcie: Du Lam

Amanda Richardson, prezes CoderPad – platformy rekrutacyjnej wykorzystywanej przez firmy do przeprowadzania rozmów kwalifikacyjnych z inżynierami oprogramowania – powiedziała: „Ta praca nabierze innego wyglądu, ale to nie znaczy, że zniknie. Najlepsi inżynierowie spędzają każdy dzień pracując ze sztuczną inteligencją i wykorzystując ją do ulepszania swoich projektów”.

Według analizy Citadel Securities liczba ofert pracy dla inżynierów oprogramowania na platformie Indeed wzrosła o 11% rocznie, czyli szybciej niż ogólny wzrost rekrutacji.