W 20. kolejce Premier League drużyna Pepa Guardioli podejmowała u siebie Chelsea. Wydawało się, że „Obywatele” z łatwością zdobędą trzy punkty w starciu z przeciwnikiem, który obecnie zmaga się z wieloma problemami. Jednak remis 1:1 na Etihad Stadium uniemożliwił Manchesterowi City zmniejszenie straty do lidera ligi, Arsenalu.

Manchester City stracił punkty na Etihad Stadium, remisując z Chelsea.
To był drugi z rzędu remis Manchesteru City i pierwszy raz od połowy sierpnia, kiedy „The Citizens” nie wygrali dwóch kolejnych meczów Premier League. Obecnie różnica między drużyną Pepa Guardioli a Arsenalem na szczycie tabeli wynosi 6 punktów.
Strata punktów w meczach z Sunderlandem i Chelsea nie była jedynie katastrofalną pomyłką w walce o tytuł. Wyraźnie obnażyła „burzę” kontuzji, która przetoczyła się przez jeden z zespołów niegdyś uznawanych za najmocniejszy w Europie.
W starciu z „The Blues” Manchester City objął prowadzenie, kontrolował grę i stwarzał okazje, ale załamał się w doliczonym czasie gry, dokładnie wtedy, gdy ich obrona została poważnie osłabiona. Kluczowi środkowi obrońcy Josko Gvardiol i Ruben Dias opuścili boisko w drugiej połowie z powodu kontuzji.

Ruben Dias musiał opuścić boisko z powodu kontuzji na początku drugiej połowy.
Na ławce rezerwowych Pep Guardiola został z samymi młodymi twarzami z akademii, co jest rzadkością w drużynie przyzwyczajonej do idealnej rotacji kadrowej. Po stracie Gvardiola i Diasa, prowizoryczna obrona Man City pozwoliła Enzo Fernandezowi strzelić wyrównującego gola dla „The Blues” w 90. minucie.
„The Citizens” grają obecnie bez Johna Stonesa, który od sierpnia zagrał tylko w jednym meczu Premier League. Nathan Aké jest niedostępny z powodu problemów zdrowotnych, Mateo Kovacić pauzuje długoterminowo, a Oscar Bobb, Nico Gonzalez i Savinho pauzują z powodu kontuzji. Nawet po niedawnym powrocie Rodriego, stabilność defensywy jest nadal poważnie nadszarpnięta.
Biorąc pod uwagę napięty terminarz na początku nowego roku, który dla zespołu Pepa Guardioli jest zazwyczaj prawdziwą „kopalnią punktów”, strata 4 punktów w ciągu zaledwie kilku dni sprawiła, że Man City ma problemy z dotrzymaniem kroku Arsenalowi w tabeli ligowej.
Co bardziej niepokojące, w ataku Erling Haaland nie strzelił gola przez trzy kolejne mecze, a Phil Foden i Rayan Cherki grali poniżej oczekiwań. Brak zawodników w obronie dodatkowo zakłóca płynne funkcjonowanie całego zespołu.

Powrót Rodriego również nie poprawi sytuacji.
W sezonie, w którym Arsenal jest bardziej stabilny i skuteczny niż kiedykolwiek, kryzys kontuzji może okazać się najtrudniejszą próbą dla Man City, zwłaszcza w tym trudnym okresie rozgrywek.
W 21. kolejce Premier League Manchester City podejmie Brighton rano 8 stycznia. Zespół Pepa Guardioli będzie potrzebował zwycięstwa, aby zmniejszyć stratę do Arsenalu i uniknąć dalszej straty.
Źródło: https://nld.com.vn/con-bao-chan-thuong-tai-etihad-19626010512410906.htm







Komentarz (0)