Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Życie w miejscu, gdzie inflacja przekracza 100%

VnExpressVnExpress20/05/2023

[reklama_1]

Ceny w Argentynie, gdzie inflacja przekracza 100%, wahają się każdego dnia, a peso straciło na wartości do tego stopnia, że ​​ludzie nie są w stanie nawet zmieścić kieszonkowego w kieszeniach spodni, bo jest go za dużo.

Niewiele osób wie, jak wygląda 220 000 dolarów w gotówce. Ale Ana (50 lat) wie to doskonale. Przywiozła plecak pełen swoich oszczędności w dolarach, aby kupić ziemię i zbudować dom w Patagonii w Argentynie, bez wkładu własnego i bez rat. W plecaku znajdowały się 22 pliki banknotów studolarowych.

„Nikt tu nie zaciąga kredytów bankowych. Oszczędzałam przez 20 lat, żeby kupić tę działkę” – powiedziała była nauczycielka przedszkola w rozmowie z ABC News . W Argentynie większość ludzi kupuje nieruchomości za gotówkę.

Zapytana o bezpieczeństwo związane z posiadaniem tak dużych sum gotówki, Ana odpowiedziała: „To zawsze jest ryzykowne”.

Według ABC News to tylko jedna z dziwnych historii w gospodarce , w której inflacja przekracza 100% – jest najwyższa od 32 lat. Największym problemem jest to, że obecnie nikt nie przejmuje się cenami towarów.

Ceny rosną tu z dnia na dzień, do tego stopnia, że ​​pod koniec dnia wiele osób nie wie nawet, ile coś kosztuje. „Nigdy nie kupuje się rzeczy w jednym miejscu. Porównuje się ceny w pięciu lub sześciu różnych supermarketach. To jak poszukiwanie skarbów; idzie się tu po jajka, tam po proszek do prania. Ale ostatecznie i tak się kupuje, bo nie wiadomo, czy cena jest wysoka, czy niska” – powiedział Guido Mazzei (39), zarządca mieszkań na wynajem w Buenos Aires.

Zatłoczony widok na targu w Argentynie. Zdjęcie: ABC News

Zatłoczony widok na targu w Argentynie. Zdjęcie: ABC News

Dla sprzedawców życie wcale nie jest łatwiejsze. Co miesiąc Rudy Rindlisbacher, właściciel huty stali w Trenque Lauquen, spotyka się z synem, aby omówić i skorygować ceny produktów.

„To bardzo skomplikowane. Ponieważ nie ma sposobu, aby wiedzieć, ile będzie kosztował produkt w momencie reimportu. Duże firmy mogą zatrzymać towar i nie wprowadzać go na półki, dopóki nie poznają kosztów reimportu. Ale małe firmy, takie jak nasza, muszą sprzedawać bez przerwy. Musimy przetrwać” – powiedział.

Przed Wielkim Kryzysem lat 30. XX wieku Argentyna znajdowała się w pierwszej dziesiątce krajów o najwyższym PKB na mieszkańca na świecie . Jednak od lat 50. XX wieku kraj pogrążony jest w recesji i niewypłacalności.

Od 50 lat Argentyna nieustannie zmaga się z rosnącymi cenami. W latach 80. inflacja osiągnęła tam niewyobrażalny poziom 3000%. Od 2008 roku inflacja w kraju przekracza 30% rocznie.

Argentyńczycy wydają peso od razu po ich otrzymaniu. Nie ufają bankom i rzadko korzystają z kart kredytowych. A po latach inflacji zapomnieli też, jakie powinny być ceny. Miliony Argentyńczyków zwróciło się na czarny rynek, aby obejść rządowe regulacje dotyczące kupowania dolarów amerykańskich.

Przyczyny inflacji w Argentynie są takie same jak w innych częściach świata: konflikt na Ukrainie, napięcia w łańcuchach dostaw i rosnące wydatki publiczne. Wielu ekonomistów twierdzi jednak, że problem leży również w samym kraju. Wydaje on więcej, niż zarabia. Opieka zdrowotna, edukacja, energetyka i usługi publiczne są w dużym stopniu dotowane lub bezpłatne. Dlatego, aby zrekompensować deficyt, podnoszą wartość peso.

Dopiero w 2022 roku minister gospodarki Argentyny, Sergio Massa, zobowiązał się, że nie będzie wymagał od banku centralnego drukowania większej ilości pieniędzy na wydatki publiczne. Na początku tego tygodnia Bank Centralny Argentyny podniósł również swoją referencyjną stopę procentową do 97%, aby zwalczać inflację.

Banknot 1000 peso jest obecnie banknotem o najwyższym nominale w Argentynie. Zdjęcie: ABC News

Banknot 1000 peso jest obecnie banknotem o najwyższym nominale w Argentynie. Zdjęcie: ABC News

Analitycy pozostają podzieleni co do sposobu rozwiązania problemu w Argentynie. Większość zgadza się jednak, że krajowi brakuje woli politycznej. „Zrozumienie społecznego aspektu tej kwestii jest kluczowe. Niestety, Argentyna ma tak długą historię inflacji, że pokolenia ludzi zaakceptowały inflację na poziomie 30% jako normę” – skomentował Adam Fabry, wykładowca ekonomii na Uniwersytecie Narodowym w Chilecito.

Jednak Benjamin Gedan, dyrektor Projektu Argentyna i Ameryka Łacińska w Centrum Badań Wilsona, uważa, że ​​inflacja trzycyfrowa będzie punktem odniesienia dla gospodarki. „To prawda, że ​​Argentyńczycy są przyzwyczajeni do wysokiej inflacji, ale wtedy wynosiła ona około 20-30%. 100%, teraz naprawdę wywraca życie do góry nogami” – powiedział.

Gedan powiedział, że restauracje w Buenos Aires są często zatłoczone, nie dlatego, że ludzie są bogaci, ale dlatego, że ludzie „palą pieniądze”. Wielu Argentyńczyków wydaje pieniądze, jakby świat się kończył. Kupują wszystko, od ręczników po telewizory, na raty.

„Domy kupuje się za gotówkę, płacąc od razu. Natomiast mniejsze przedmioty kupuje się w miesięcznych ratach rozłożonych na wiele lat” – powiedział Guido. Powodem jest przekonanie Argentyńczyków, że peso straci na wartości, a ich ostateczne raty będą warte bardzo niewiele po przeliczeniu na dolary amerykańskie.

Rudy kupił Toyotę HiLux półtora roku temu za 4,5 miliona pesos. Teraz jej wartość wzrosła do 12 milionów pesos. „Najlepszym sposobem na oszczędzanie pieniędzy jest kupowanie rzeczy” – powiedział.

Aby walczyć z inflacją, Argentyńczycy gromadzą dolary amerykańskie. Wielu ekspertów uważa, że ​​Argentyńczycy posiadają więcej dolarów amerykańskich niż jakikolwiek inny kraj na świecie poza Stanami Zjednoczonymi. „To nie tylko zamożne firmy; taksówkarze i właściciele sklepów spożywczych również posiadają dolary amerykańskie” – powiedział Gedan.

Te dolary amerykańskie nie są przechowywane w bankach, ponieważ według oficjalnego kursu wymiany byłyby warte tylko połowę. Argentyńczycy trzymają je w starych ubraniach, pod materacami, w ścianach, pod podłogami i w sejfach. Najwyższy nominał banknotu w Argentynie – 1000 peso – jest obecnie wart na czarnym rynku mniej niż 2,40 dolara. W lutym Bank Centralny Argentyny ogłosił plany wprowadzenia do obiegu banknotu o nominale 2000 peso.

Dla Rudy'ego nawet wciśnięcie do kieszeni wystarczającej ilości pesos na cały dzień było nie lada wyzwaniem. „Gorąca sterta pieniędzy, niewiele warta” – narzekał.

W ostatnich latach coraz więcej Argentyńczyków decyduje się na emigrację za granicę. „Większość moich przyjaciół i krewnych opuści Argentynę. Ubiegamy się również o obywatelstwo włoskie. Chcę, aby moje dzieci dorastały w lepszym miejscu” – powiedziała Vanesa Barrios, dyrektor firmy zajmującej się wspinaczką górską w Mendozie.

Jednak nie każdy ma środki, by wyjechać za granicę. Grupą najbardziej dotkniętą inflacją są biedni. „Nie mają związków zawodowych, pracują w sektorze nieformalnym i nie mogą negocjować wynagrodzeń. Inflacja sprawia, że ​​zarobione przez nich pieniądze wyparowują w mgnieniu oka” – powiedział Gedan.

Ha Thu (według ABC News)



Link źródłowy

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Przekazywanie rzemiosła.

Przekazywanie rzemiosła.

2/9

2/9

Kocham mój kraj

Kocham mój kraj