Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Poświęcony zawodowi

(QBĐT) – W dziennikarstwie każde stanowisko niesie ze sobą unikalną mieszankę radosnych i smutnych wspomnień. W gazecie Quang Binh (obecnie Gazeta Quang Binh i Stacja Radiowo-Telewizyjna) Dział Relacji z Czytelnikami i Dokumentacji jest uważany za dość „trudny” poligon doświadczalny, który pomaga reporterom, którzy odważą się poświęcić zawodowi, dojrzeć i wnieść swój niewielki wkład w walkę z korupcją i negatywnymi praktykami…

Báo Quảng BìnhBáo Quảng Bình19/06/2025

Odważ się stawić temu czoła

Dziennikarz Bui Thanh, były kierownik Działu Relacji z Czytelnikami i Dokumentacji, wspominał: „W lipcu 2019 r. dział otrzymał wiele listów i petycji od mieszkańców dystryktu Bo Trach w sprawie naruszeń gruntów w Son Trach, Phuc Trach, Hoan Trach, Phu Trach i Nhan Trach… Uznając to za pilny problem o dużym znaczeniu społecznym, zgłosiłem sprawę i zwróciłem się o poradę do redaktora naczelnego, a jednocześnie powołałem zespół śledczy składający się z doświadczonych reporterów z Działu Relacji z Czytelnikami i Dokumentacji, aby przeprowadzić dochodzenia na miejscu, zweryfikować informacje i zebrać dokumenty”.

Praca „Zarządzanie gruntami: błędy na poziomie oddolnym” autorstwa zespołu reporterów z Działu Relacji z Czytelnikami i Dokumentacji zdobyła nagrodę B w pierwszej edycji Nagrody Dziennikarskiej Prowincji Quang Binh w dziedzinie budowania partii w 2019 r.

Praca „Zarządzanie gruntami: błędy na poziomie oddolnym” autorstwa zespołu reporterów z Działu Relacji z Czytelnikami i Dokumentacji zdobyła nagrodę B w pierwszej edycji Nagrody Dziennikarskiej Prowincji Quang Binh w dziedzinie budowania partii w 2019 r.

„W trakcie procesu weryfikacji stwierdziliśmy, że skarga czytelnika była uzasadniona. Naruszenia prawa do gruntów wynikały z niedbałego zarządzania, słabości oraz braku odpowiedzialności w kierownictwie, kierownictwie i administracji na wszystkich szczeblach komitetów partyjnych i rządu. Co gorsza, nawet kluczowi urzędnicy i kierownicy departamentów odpowiedzialni za sprawy gruntów nadużywali swoich obowiązków i celowo naruszali przepisy prawne dla osobistych korzyści”.

„Gdy zebraliśmy wszystkie niezbędne dokumenty i dowody, Dział ds. Kontaktów z Czytelnikami i Dokumentacji opublikował serię długoletnich artykułów: „Gospodarka gruntami: Błędy na poziomie lokalnym”, „Urzędnicy ds. katastru gruntowego na poziomie gmin i okręgów – kilku „małych bogów” na poziomie lokalnym”… które spotkały się z ogromnym poparciem społecznym. W odpowiedzi na problemy podniesione przez prasę, komitety partyjne i władze dystryktu Bo Trach interweniowały, stanowczo wyjaśniając i surowo postępując wobec kolektywów i osób odpowiedzialnych za naruszenia” – relacjonował dziennikarz Bui Thanh.

Wytrwałość i determinacja

W związku z serią nieprawidłowości związanych z gruntami w dystrykcie Bo Trach, Nguyen Ngoc Son, urzędnik ds. gruntów i budownictwa w gminie Hoan Trach (obecnie miasto Hoan Lao), został oskarżony o „nadużycie stanowiska i uprawnień w celu przywłaszczenia nieruchomości” i postawiony przed sądem ludowym wszystkich szczebli. Po procesie w pierwszej instancji, reporter Duong Cong Hop z Działu Czytelnictwa i Dokumentacji, z profesjonalną wrażliwością, poruszył kwestie ukrytych aspektów sprawy związanej z panem Hoang Van Ducem, byłym przewodniczącym Komitetu Ludowego gminy Hoan Trach.

Dlaczego działania Sona, polegające na zbieraniu od ludzi ogromnych sum pieniędzy przez 10 lat (2006-2016), tak łatwo umknęły uwadze całego systemu politycznego i społecznego oraz jego przywódców? Czy naruszenie prawa przez Sona było zorganizowane, zatuszowane lub czy ktoś inny mu pomagał?

Pan Hoang Van Duc (po prawej), były przewodniczący Komitetu Ludowego gminy Hoan Trach, „nie może uniknąć konsekwencji swoich czynów”.

Pan Hoang Van Duc (po prawej), były przewodniczący Komitetu Ludowego gminy Hoan Trach, „nie może uniknąć konsekwencji swoich czynów”.

Stąd, pod kierownictwem Rady Redakcyjnej Gazety Quang Binh, Dział Relacji z Czytelnikami i Dokumentacji po cichu rozpoczął nowe zadanie, nieustannie gromadząc dowody i dokumenty oraz współpracując z odpowiednimi agencjami w celu ustalenia, czy pan Hoang Van Duc jest winny, czy niewinny. Długi i żmudny proces, trwający od 2016 do 2024 roku, w końcu przyniósł rezultaty. Po licznych rozprawach sądowych, Wysoki Sąd Ludowy w Da Nang skazał Nguyena Ngoc Sona na 18 lat więzienia (Nguyen Ngoc Son przebywał w areszcie od 21 kwietnia 2016 roku do 26 stycznia 2024 roku, po czym został zwolniony za kaucją).

W lipcu 2024 roku Sąd Ludowy Prowincji Quang Binh przeprowadził proces dwóch oskarżonych, Hoang Van Duca i Nguyena Ngoc Sona, oskarżonych o „nadużycie stanowiska i władzy podczas wykonywania obowiązków służbowych”. Skład sędziowski potwierdził, że w tej sprawie Hoang Van Duc był pomysłodawcą i przywódcą; Nguyen Ngoc Son jedynie wykonywał polecenia Hoang Van Duca. W oparciu o niezbite dowody Sąd Ludowy Prowincji skazał Hoang Van Duca na 11 lat więzienia. Wyrok Nguyena Ngoc Sona został skrócony do 7 lat, 9 miesięcy i 5 dni, co odpowiadało odsiedzianemu już wyrokowi, a on sam został natychmiast zwolniony przez sąd.

„Przez osiem lat reporterzy z Działu Kontaktów z Czytelnikami i Dokumentacji wytrwale i z determinacją poszukiwali i dostarczali odpowiednim władzom dowody na przestępstwa popełnione przez byłego przewodniczącego Komitetu Ludowego Komuny Hoan Trach, Hoang Van Duca. W końcu sprawiedliwości stało się zadość, a winny został pociągnięty do odpowiedzialności zgodnie z prawem” – powiedział reporter Duong Cong Hop.

W imię uzasadnionych interesów ludzi.

W lipcu 2024 roku gazeta Quang Binh otrzymała prośbę o pomoc od pana Phan Van Caca (urodzonego w 1937 roku), mieszkańca wioski Dong Son w gminie Son Loc (dystrykt Bo Trach), w związku ze sporem o ziemię między nim a jego dziećmi i wnukami. Podczas weryfikacji reporterzy z Działu Kontaktów z Czytelnikami i Dokumentacji odkryli, że za listem kryje się ukryty aspekt życia mężczyzny, poświęconego dzieciom i wnukom, a mimo to jego syn, synowa i wnuk próbowali wszelkimi sposobami „przenieść własność” ziemi, którą pan Cac i jego żona odzyskali od 1976 roku… i nawet teraz, u schyłku życia, nadal nie udało mu się jej odzyskać.

„Historie, o których wspomnieliśmy powyżej, to zaledwie niewielki wycinek setek tematów związanych z listami i petycjami czytelników. Podczas procesu dochodzenia i weryfikacji reporterzy z Działu Czytelników i Dokumentacji zmagali się z ogromną presją, a nawet groźbami utraty zdrowia i życia. Ale wzajemnie się wspieraliśmy i wytrwaliśmy. Odważyliśmy się być wytrwali, odważyliśmy się stawić czoła wyzwaniom, dla ludzi, dla sprawiedliwości… aby zawsze wypełniać zadania powierzone przez Redakcję” – dodała dziennikarka Bui Thanh.

Według dokumentów zebranych przez reporterów, odzyskany teren został zarejestrowany na nazwisko pana Phan Van Cac wraz z jego synem, Phan Van Hopem, w 2006 roku, po czym Hop zarejestrował ziemię na swoje nazwisko. Po odkryciu, że tytuł własności ziemi został „zamieniony” na nazwiska jego syna i synowej, pan Phan Van Cac polecił synowi skorygować wpis. Pan Phan Van Hop obiecał ojcu, że dokona korekty… jednak ten wielokrotnie zwlekał z jej dokonaniem. Zamiast tego, poprzez „ciche manewry” za plecami rodziców, pan Phan Van Hop jednostronnie przekazywał ziemię swoim dzieciom i wnukom.

We wniosku o wydanie certyfikatu własności ziemi (sổ đỏ), który otrzymał od ojca, pan Phan Văn Hợp oświadczył, że ziemia pochodzi z jego własnej rekultywacji i uprawy, którą przeprowadził w wieku 10 lat. Co dziwne, członkowie Rady Rejestracji Gruntów Gminy Sơn Lộc w 2006 r., w tym pan Hồ Quý Thảo, przewodniczący Komitetu Ludowego Gminy; pan Phan Trọng Quế, urzędnik katastralny; pan Phan Văn Thắng, urzędnik sądowy; i pan Võ Văn Thuyên, przewodniczący Komitetu Frontu Ojczyzny Wietnamu w gminie, nadal uznali wniosek za „kwalifikujący się”.

Reporter Ngo Thanh Long, który bezpośrednio zajmował się petycją pana Phana Van Caca, napisał później artykuł zatytułowany „Ból wywołany petycją o pomoc”, w którym jasno analizował „absurdalność”, zaniedbanie i współudział urzędników gminy Son Loc, które doprowadziły do ​​tego, że pan Phan Van Cac „stracił ziemię i dom” w podeszłym wieku. „Spór o ziemię pana Phana Van Caca jest rozpatrywany przez sądy ludowe wszystkich instancji. Miejmy nadzieję, że sprawiedliwość zostanie przywrócona panu Phan Van Cac” – zwierzył się reporter Ngo Thanh Long.

Ho An

Źródło: https://baoquangbinh.vn/xa-hoi/202506/dan-than-vi-nghe-2227151/


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Kiedy zostanie otwarta ulica Kwiatowa Nguyen Hue z okazji święta Tet Binh Ngo (Roku Konia)?: Ujawniamy specjalne maskotki koni.
Ludzie przybywają do ogrodów z orchideami, aby składać zamówienia na storczyki falenopsis już na miesiąc przed świętem Tet (Księżycowy Nowy Rok).
Wioska Kwitnącej Brzoskwini Nha Nit tętni życiem w okresie święta Tet.
Niesamowita prędkość Dinh Bac’a jest o zaledwie 0,01 sekundy niższa od „elitarnego” standardu w Europie.

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

XIV Zjazd Narodowy – szczególny kamień milowy na drodze rozwoju.

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt