
Album Taylor Swift, The Life of a Showgirl, właśnie ukazał się i budzi sensację. Zdjęcie: Dostarczone przez artystkę.
Na swoim najnowszym albumie zatytułowanym The Life of a Showgirl, który ukazał się w ten piątek, artystka zdradza, że jest to bezprecedensowe wydarzenie muzyczne w kulturze popularnej. Podobnie jak jej inne albumy, jest to płyta, która ukazała się już w tym roku.
Życie showgirl to opowieść o szczęściu Taylor Swift.
„Ludzie chcą życia na jachcie, pod śmigłami helikopterów; chcą olśniewających świateł, okularów przeciwsłonecznych Balenciagi; chcą krągłej sylwetki, dziecięcej twarzy... chcą być sensacją krytyków ze Złotą Palmą i statuetką Oscara na podłodze w łazience... chcą kontraktu z Realem Madryt”.
Taylor Swift napisała w utworze „Wi$h Li$t”: Ale to, czego wszyscy pragną, jak pieniądze i status, Taylor już ma. Przyznaje, że pragnie tylko kochanka, dzieci i żeby świat zostawił ich samych.
W utworze zatytułowanym Elizabeth Taylor, Taylor Swift prowadzi dialog z legendarną aktorką: „Płakałam, aż moje oczy zrobiły się fioletowe...”
Szczerze, myślisz, że to będzie trwać wiecznie? Zawsze numer jeden, ale nigdy nie miałam drugiej osoby u boku. Lista życzeń Taylor Swift jest prosta: miłość.
„Życie tancereczki” było jasną i szczęśliwą „erą” dla Taylor Swift. Oczywiście, w każdej epoce widzimy ją w namiętnej miłości, ale w tej epoce rozkwitł jej prawdziwy romans ze sportowcem Travisem Kelce.
Pozytywna energia romansu między „nauczycielem literatury a nauczycielem wychowania fizycznego” jest widoczna także w ich dziełach muzycznych, choć nie brakuje w nich momentów złości, goryczy, irytacji, a nawet psot i niegrzeczności, które sprawiają, że ludzie zastanawiają się: „Co to, u licha, jest, Taylor?”.

Taylor Swift wprowadza bardziej dojrzały styl do swojego klasycznego popu w swoim długo oczekiwanym 12. albumie - Zdjęcie: Rolling Stone
Album z utworami, które są wyraźnie kochane i znienawidzone.
Taylor powróciła do popu, ale nie do chwytliwego, uzależniającego, perfekcyjnie wyprodukowanego synth-popu z 1989 roku. Tym razem jej styl był swobodną, naturalną i wolną od uprzedzeń mieszanką popu i łagodnego rocka.
W rezultacie w końcu się rozluźniła. Podczas gdy na jej poprzednim albumie, „The Tortured Poets Department”, wciąż widzieliśmy Swift skrępowaną ambicją udowodnienia swoich umiejętności językowych, tego, że jest poetką w muzyce (nawet tytuł albumu musiał być rozbudowany i boleśnie poetycki), na „The Life of a Showgirl” nie próbowała już niczego udowadniać.
Tekst piosenki jest dużo prostszy.
Dodając do tego brak zapadających w pamięć melodii i brak chwytliwych utworów, których nie można przestać słuchać po jednym przesłuchaniu, album jako całość jest co najwyżej przeciętny w repertuarze Taylor. Ale nawet przeciętność w przypadku Taylor Swift to wciąż bardzo wysoki standard.
Taylor Swift - Życie tancereczki
Tekst, choć prosty, ma walor literacki. Utwór otwierający, „Los Ofelii”, jest inspirowany losem Ofelii w Hamlecie Williama Szekspira. Śmierć Ofelii stała się później źródłem inspiracji dla wielu muzyków.
Jej wizerunek w wykonaniu Boba Dylana w Desolate Row jest przesiąknięty alegoriami religijnymi.
Zespół The Lumineers pisał o niej w przejmującej, niepokojącej melodii. Jest również bohaterką jednej z najlepszych piosenek The Band, ale Ofelia pojawia się tam w tajemniczy sposób, będąc zarówno postacią szekspirowską, jak i aluzją do aktorki komediowej.
Piosenka Taylor Swift różni się tym, że podczas gdy pozostali artyści są mężczyznami i postrzegają Ofelię z zewnątrz, Taylor widzi ją z kobiecej perspektywy.

Zdjęcie promocyjne 12. albumu studyjnego Taylor Swift – zdjęcie: store.taylorswift
Dostrzegała w sobie tragedię Ofelii: zawsze żyła w iluzji miłości, a „miłość to zimne łoże pełne skorpionów, których jad pozbawia ją zdrowego rozsądku”, ale nie pozwoliła sobie utonąć w cierpieniu jak Ofelia. Stwierdziła, że jej ukochany ocalił ją przed czyśćcem, uratował przed tym samym nienawistnym losem co Ofelię.
Wracając do piosenki Wi$h Li$t, Taylor napisała także: „Ludzie chcą złożonej postaci kobiecej”, być może takiej jak Ofelia?
Mimo to Taylor, kobieta trudna do zrozumienia i bardzo złożona, pragnie tylko miłości. „Życie showgirl” może nie należy do najwspanialszych okresów w muzycznej karierze Taylor Swift, ale czy to ma znaczenie, skoro teraz ma miłość?
Źródło: https://tuoitre.vn/dieu-uoc-cua-taylor-swift-20251004223810426.htm






Komentarz (0)