![]() |
| Jest to obszar przejściowy, na który osoby zamieszane w nielegalne wydobycie piasku transportują swoje materiały. |
„Promy widma”
Wysoki popyt na materiały budowlane doprowadził do ciągłych wahań cen piasku. Wysokie zyski z piasku rzecznego skłoniły wiele osób do lekceważenia prawa i angażowania się w nielegalne wydobycie, zwłaszcza na obszarach przygranicznych i słabo zaludnionych.
W środku nocy na rzece Bo łodzie do wydobywania piasku pojawiają się i szybko znikają, co sprawiło, że miejscowi porównują je do „łodzi widmo”, po cichu wysysających życiodajną krew z rzeki. Według relacji mieszkańców, przez kilka kolejnych nocy reporterzy gazety i stacji radiowo-telewizyjnej Hue potajemnie monitorowali nielegalne wydobycie piasku na rzece Bo.
Około godziny 18:30 19 maja, na terenie naprzeciwko terminalu promowego w Hamlet 3, osiedlu mieszkaniowym Thanh Luong 3, gdy zapadał zmierzch, na brzegu rzeki pojawiła się grupa 7-8 osób, gdzie zacumowane były dwie łodzie wyposażone w sprzęt do wydobywania piasku. Część z nich przygotowywała liny, inni sprawdzali silniki, a część weszła na pokłady łodzi. Cała operacja przebiegła szybko i niemal bezgłośnie.
Około 10 minut później dwie motorówki przewożące 7-8 osób odpłynęły od brzegu, kierując się na środek rzeki, około 500 metrów od terminalu promowego. W ciemności światła na łodziach migotały, po czym szybko znikały w cieniu rzeki. Metody działania uległy znaczącej zmianie. Zamiast używać hałaśliwych, wydajnych maszyn ssących z przeszłości, operatorzy przeszli na zmodyfikowane motorówki, aby zmniejszyć hałas. Główne prace wydobywcze odbywają się od zmierzchu do niemal świtu.
Mieszkaniec mieszkający nad rzeką powiedział, że sytuacja ta trwa od wielu lat. Początkowo sprawcy używali nowoczesnych maszyn ssących, ale później przeszli na ręczny system wyciągania, aby uniknąć wykrycia. „Pracują w nocy. Pracują w słońcu lub deszczu” – powiedział mieszkaniec.
Skradając się nocą przez wydmy |
Obszar przejściowy czynny jest przez całą noc.
Około 15 minut po wypłynięciu z doku, obie łodzie wróciły na miejsce zbiórki nad rzeką w wiosce Phuoc Yen w gminie Quang Dien. Gdy tylko dotarły do brzegu, piasek został podniesiony za pomocą wciągarki. Na brzegu czekały ciężarówki i koparki, aby go przetransportować. Rozładunek przebiegł bardzo szybko. Nieco ponad 10 minut po rozładunku, obie łodzie wróciły na teren kopalniany na środku rzeki.
Od około godziny 19:00 do niemal świtu dwie łodzie nieprzerwanie kursowały tam i z powrotem między terenem wydobycia a miejscem składowania. Według obserwacji reportera, tylko w nocy z 19 na 20 maja, grupa ta wykonała ponad 10 kursów transportu piasku.
Podczas kilku nocy obserwacji, od 19 do 24 maja, odnotowaliśmy około 9 osób regularnie zaangażowanych w nielegalne wydobywanie i transport piasku w tym rejonie. Szacuje się, że każdy transport obejmuje transport około 5 metrów sześciennych piasku. Przy ponad 10 transportach na noc, ilość piasku wydobywanego z dna rzeki może sięgać ponad 50 metrów sześciennych. Szacunkowy zysk z nielegalnego wydobycia, liczony na podstawie obecnych cen rynkowych, może sięgać dziesiątek milionów dongów wietnamskich na noc.
Mieszkańcy nad rzeką Bo twierdzą, że nielegalne wydobycie piasku nie tylko trwa od wielu lat, ale także powoduje poważną erozję na wielu odcinkach brzegów rzeki. W niektórych miejscach grunty rolne są z roku na rok głęboko erodowane. Sytuacja ta była wielokrotnie poruszana na spotkaniach sąsiedzkich i konsultacjach wyborczych, ale do tej pory nie udało się jej powstrzymać.
„Wszędzie się zawala, niektóre odcinki mają dziesiątki metrów długości. Tylko odcinki z nasypami pozostają nienaruszone. Ludzie są sfrustrowani i protestują, ale nic nie da się zrobić. Wielokrotnie na spotkaniach sąsiedzkich i konsultacjach wyborczych mieszkańcy domagali się działań, ale po otrzymaniu próśb nic nie robiono. Teraz mamy nadzieję, że uda się coś zrobić, aby rozwiązać ten problem i dać ludziom ziemię pod uprawę, w przeciwnym razie za kilka lat wszystko ulegnie całkowitej erozji” – podzielił się inny mieszkaniec.
| Zasadzka i aresztowanie osób zamieszanych w nielegalne wydobycie piasku. |
Osiem osób aresztowano za nielegalne wydobywanie piasku.
Po kilku nocnych obserwacjach nielegalnego wydobycia piasku na rzece Bo reporterzy gazety, radia i telewizji Hue udostępnili odpowiednie informacje i dokumenty policji miasta Hue w celu skoordynowania weryfikacji i postępowania zgodnie z prawem.
W nocy 23 maja i wczesnym rankiem 24 maja, pod dowództwem pułkownika Ho Xuan Phuonga, zastępcy dyrektora policji miasta Hue, około 20 oficerów i żołnierzy przeprowadziło tajną operację mającą na celu aresztowanie osób nielegalnie eksploatujących piasek na rzece Bo.
Zespoły rozpoznawcze podzieliły się na kilka grup, monitorując teren terminalu promowego, szlak transportowy oraz miejsce składowania piasku. Cała operacja została przeprowadzona w tajemnicy, aby uniknąć wykrycia i ucieczki podejrzanych.
Około godziny 2:00 w nocy, 24 maja, po zakończeniu ostatniej nocnej dostawy i powrocie na kotwicowisko, osiem osób — pięciu mężczyzn i trzy kobiety — wyszło na brzeg, gdy zostali jednocześnie zatrzymani i obezwładnieni na miejscu przez funkcjonariuszy policji.
Pułkownik Ho Xuan Phuong, zastępca dyrektora policji miasta Hue, powiedział: „Po aresztowaniu osób zamieszanych w nielegalne wydobycie piasku na rzece Bo, policja kontynuuje gromadzenie akt sprawy i prowadzi dochodzenie w sprawie każdej osoby, która ma zostać potraktowana zgodnie z prawem. Miejsce wydobycia, pojazdy oraz ilość nielegalnie składowanego piasku są również sprawdzane i inwentaryzowane przez jednostki specjalistyczne, aby ułatwić śledztwo...
Source: https://huengaynay.vn/chinh-polit-xa-hoi/phap-luat-cuoc-song/do-ma-hut-thit-song-bo-166230.html









Komentarz (0)