Turyści korzystają z dróg wodnych Delty Mekongu.
7 maja, w porcie My Tho, lokalne władze zorganizowały ceremonię powitalną dla delegacji, obejmującą tańce lwów, wręczenie prezentów i wymianę kulturową. Pan Hung uznał to za pozytywny znak, ponieważ wcześniej My Tho nie odwiedzało wielu turystów z Indonezji, zwłaszcza w dużych grupach. Można to uznać za pierwszą tak dużą grupę, która odwiedziła Deltę Mekongu.
Według pana Hunga, indonezyjscy turyści mają wiele wspólnego z Wietnamczykami pod względem kultury rzecznej, ponieważ Indonezja ma również regiony takie jak Kalimantan. Jednak odwiedzając deltę Mekongu, turyści nadal cieszą się doświadczeniem płynięcia przez rzekę, wiejskim życiem i życzliwością miejscowej ludności.
W szczególności wielu turystów wyraziło zachwyt nad wietnamskimi owocami, zwłaszcza durianem. „Turyści z Indonezji bardzo lubią durian. Cena durianu w Wietnamie wynosi zaledwie około 50 000 VND/kg, więc uważają go za bardzo tani; niektórzy turyści kupują go nawet za milion VND” – powiedział pan Hung.
Po wejściu na pokład łodzi na rejs po Mekongu, każdy z uczestników otrzymuje świeżą wodę kokosową i słucha opowieści przewodnika o Delcie Mekongu, życiu mieszkańców regionu zachodniego, opowieściach o rzece i lokalnej kulturze. Oprócz zwiedzania sadów, turyści z Indonezji mogą również skorzystać z takich atrakcji, jak rejsy łodzią, jazda na rowerze, przejażdżki bryczką konną oraz wizyty w fabrykach kokosowych cukierków...
Po powrocie do Ho Chi Minh City grupa kontynuowała zakupy na targu Ben Thanh i placu Saigon, a także delektowała się kuchnią wietnamską.

Turyści z Indonezji chętnie robili sobie zdjęcia przy posągu Buddy Maitrei podczas wizyty w My Tho w Tien Giang 7 maja.
ZDJĘCIE: BTC

Po zwiedzaniu sadów turyści kupują specjały z Delty Mekongu, takie jak cukierki kokosowe i tradycyjne ciasta.

Turysta cieszy się możliwością zrobienia sobie zdjęcia z pytonami w ośrodku ekoturystycznym w My Tho.

Rejs kajakami po kanałach wyłożonych palmami kokosowymi to ulubiona rozrywka wielu turystów zagranicznych odwiedzających Deltę Mekongu.
ZDJĘCIE: BTC
Wietnam ma znaczącą przewagę, jeśli chodzi o przyciąganie turystów z Indonezji.
Według pana Tran Xuan Hunga, Indonezja to bardzo obiecujący rynek z populacją ponad 280 milionów ludzi, szybko rosnącą klasą średnią i rosnącym popytem na podróże zagraniczne. Wietnam ma wiele atutów w przyciąganiu turystów z tego rynku, takich jak krótkie odległości lotów, dogodne połączenia, rozsądne ceny i podobieństwa kulturowe.
Najpopularniejszymi destynacjami dla turystów z Indonezji pozostają obecnie Hanoi , Sa Pa, Da Nang, Hoi An, Hue i Phu Quoc. Jednak jednym z głównych wyzwań jest niedobór indonezyjskojęzycznych przewodników. Dla tej konkretnej grupy firma musiała zatrudnić około 15 przewodników mówiących po indonezyjsku, którzy nie tylko znali język, ale także posiadali licencje przewodników turystycznych, rozumieli indonezyjską kulturę i potrafili stworzyć przyjemną atmosferę dla grupy.

Turyści byli wzruszeni ciepłym przyjęciem, jakie zgotowali im miejscowi.
ZDJĘCIE: BTC

Goście z przyjemnością piją świeżą wodę kokosową i podziwiają rzekę Mekong.
ZDJĘCIE: BTC
Pan Hung uważa, że Indonezja stanie się w najbliższym czasie znaczącym międzynarodowym rynkiem turystycznym dla Wietnamu, zwłaszcza że Wietnam oferuje coraz więcej nowych produktów turystycznych, ulepszoną infrastrukturę i projekty na dużą skalę. „Bardzo doceniam rolę dużych korporacji w rozwoju wietnamskiej turystyki. Bez Fansipanu Sa Pa miałoby trudności z dynamicznym rozwojem; bez wzgórz Ba Na Da Nang straciłoby na atrakcyjności; a Phu Quoc miałoby trudności z osiągnięciem przełomu bez dużych projektów” – powiedział pan Hung.
Source: https://thanhnien.vn/doan-gan-ngan-khach-mice-tu-indonesia-me-sau-rieng-185260508111503725.htm








Komentarz (0)