POKORA I NIEGODZIWOŚĆ W SPOŁECZNOŚCI PIŁKARSKIEJ RAZILII
Jeśli w światowej piłce nożnej istnieje coś takiego jak „brazylijska marka”, to ważne jest, aby to wyjaśnić: istnieje „ta Brazylia” i „tamta Brazylia”! Flamengo i Palmeiras to obecnie dwaj najwięksi przedstawiciele tego segmentu. Łączna wartość Flamengo i Palmeiras przekracza 200 milionów euro, co oznacza, że mogą konkurować (choć wciąż im brakuje) z niektórymi z czołowych europejskich klubów, takimi jak Porto i Benfica. O Fluminense nie warto nawet wspominać; jego wartość stanowi zaledwie około 25% wartości Flamengo.

Fluminense ( powyżej ) jest jedynym reprezentantem Ameryki Południowej, który pozostał w półfinałach Klubowych Mistrzostw Świata FIFA 2025™.
ZDJĘCIE: REUTERS
W Brazylii Fluminense jest jeszcze bardziej niedoceniane niż wiele drużyn, które nie zakwalifikowały się do Klubowych Mistrzostw Świata FIFA 2025™, takich jak Corinthians, Atletico Mineiro, Sao Paulo, Internacional... Ocena ta opiera się na takich kryteriach, jak liczba zdobytych tytułów, liczba fanów, przychody z praw telewizyjnych, atrakcyjność reklamowa, wartość zawodnika itp., zgodnie z oceną organizacji Sport Value.
Najważniejszym szczegółem świadczącym o sile Fluminense jest ich tytuł Copa Libertadores z 2023 roku (europejski odpowiednik Ligi Mistrzów). W rzeczywistości, główną różnicą między piłką nożną Ameryki Południowej a europejską jest to, że drużyna może diametralnie zmienić się w krótkim czasie. W zeszłym roku, tuż po zdobyciu klubowego mistrzostwa Ameryki Południowej, Fluminense o włos uniknął spadku. Ich zadłużenie było dziesięciokrotnie większe od zysków, a frekwencja spadła o 30%. Fluminense zajęło 14. miejsce na 20 drużyn, zaledwie trzy miejsca nad strefą spadkową w lidze krajowej.
Poza zrozumiałym powodem rotacji w kadrze (czasami wyprzedając wszystkich swoich gwiazd w ciągu jednego lata), brazylijska piłka nożna ma również swoją unikalną cechę: częste zmiany trenerów. Sześciu różnych trenerów prowadziło Fluminense w ciągu półtora roku od zwycięstwa w Copa Libertadores w 2023 roku. Obecny trener, Renato Gaucho, objął stanowisko zaledwie trzy miesiące temu.
Fluminense gra z PASJĄ.
Przed ćwierćfinałami Klubowych Mistrzostw Świata FIFA 2025™ superkomputer Opta przeanalizował 10 000 punktów danych i obliczył, że Fluminense ma zaledwie 25,6% szans na wygraną z Al-Hilal. Ostatecznie Fluminense dokonało tego, czego nie udało się nawet dwóm najbogatszym klubom świata, Realowi Madryt i Manchesterowi City, w tym turnieju: pokonało saudyjski „bogaty klub”. Teraz Fluminense jest jedyną drużyną spoza Europy przygotowującą się do półfinału Klubowych Mistrzostw Świata FIFA 2025™ (z Chelsea o godzinie 2:00 w nocy, 9 lipca).
W drużynie, która pokonała Al-Hilal, Fluminense miało dwóch weteranów powyżej 40. roku życia i trzech w wieku 34, 36 i 38 lat. Komentując w mediach społecznościowych, kibice Chelsea wyrażali zdumienie, zastanawiając się, dlaczego ich były zawodnik Thiago Silva (prawie 41-latek) wciąż tak dobrze spisuje się w defensywie Fluminense. Czy to zasługa doświadczenia? Niekoniecznie! Oprócz weterana Thiago Silvy, wśród 16 piłkarzy, którzy zagrali w zwycięskim meczu z Al-Hilal, tylko jeden zawodnik kiedykolwiek reprezentował swoją reprezentację: Jhon Arias (Kolumbia). Nawet w czasach, gdy południowoamerykańska piłka nożna często powoływała zawodników do swoich reprezentacji (aby „zwiększyć” ich wartość na rynku transferowym), Brazylijczycy, Urugwajczycy i Argentyńczycy z Fluminense nigdy nie zostali powołani do swoich reprezentacji.
Trener Renato jest dumny z entuzjazmu drużyny i wierzy, że im bardziej niedoceniany jest Fluminense, tym lepiej. Powiedział: „Zawsze jesteśmy zmotywowani i zdeterminowani, by osiągnąć to, w co świat nie wierzy. Chcemy udowodnić, że futbol ocenia się na boisku, a nie na podstawie skali wynagrodzeń. Wygrywamy talentem, a nie siłą finansową”.
Źródło: https://thanhnien.vn/fluminense-dau-ca-chau-au-185250706211435311.htm






Komentarz (0)