Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Poznaj „strażnika płomienia” z Cai Luong (tradycyjnej opery wietnamskiej).

Dotarliśmy do małego domu pana Tran Yen Binha w dzielnicy mieszkalnej Tan Lap 1 (dzielnica Tich Luong), gdy powietrze wypełniły czarujące dźwięki śpiewu Cai Luong. Regularnie, co miesiąc, Klub Thai Nguyen Cai Luong spotyka się w domu pana Binha. Tradycyjne pieśni mogą czasem drżeć z powodu upływu lat, ale są śpiewane z największym oddaniem, odzwierciedlając, jak pan Binh poświęcił swoje życie Cai Luong.

Báo Thái NguyênBáo Thái Nguyên11/04/2026

Pan Tran Yen Binh przegląda certyfikaty i nagrody, które zachował przez wiele lat.
Pan Tran Yen Binh przegląda certyfikaty i nagrody, które zachował przez wiele lat.

Poszukiwanie brakujących elementów

Pan Tran Yen Binh, urodzony w 1954 roku, ma obecnie ponad 70 lat. Porusza się powoli, ale pozostaje bardzo bystry. W 2005 roku założył klub Thai Nguyen Cai Luong. W tamtym czasie Cai Luong nie cieszył się już popularnością wśród publiczności, zwłaszcza wśród młodzieży. Ci, którzy kiedyś śpiewali i występowali, poszli własnymi drogami, każdy z nich szukając własnego źródła utrzymania.

Pan Binh miał nadzieję na wskrzeszenie sztuki, która była z nim tak ściśle związana. Nie mając telefonu ani mediów społecznościowych, kontaktował się z ludźmi poprzez starych znajomych, polecenia i spotkania osobiste. Po ponad miesiącu wytrwałych starań zebrała się grupa 25 osób, zjednoczonych miłością do Cai Luong (tradycyjnej opery wietnamskiej).

Pan Binh przemówił głębokim, ciepłym głosem, odzwierciedlając lata doświadczeń scenicznych: „Moim pragnieniem jest odwdzięczyć się za życie i za moją pracę. Cai Luong (tradycyjna opera wietnamska) to unikatowy element kultury; jeśli nie zaangażujemy się w jej ochronę, pewnego dnia zostanie utracona”.

Pan Tran Quang Minh, członek zaangażowany od samego początku, wspominał: „Wtedy pan Binh odwiedził moją matkę, która była członkinią zespołu Bac Thai Cai Luong. Widząc, że i mnie się to podoba, pozwolił mi dołączyć i bardzo pilnie mnie uczył. Był osobą bardzo oddaną, potrafiącą wystawiać przedstawienia w każdej chwili”.

Delikatnie głaszcząc certyfikaty i nagrody, które traktuje jak skarby, pan Binh powiedział, że zetknął się ze sztuką w bardzo młodym wieku. W 1974 roku dołączył do trupy Bac Thai Cai Luong (tradycyjnej opery wietnamskiej), przynosząc ze sobą młodość, by występować na polu bitwy. W tamtych latach scena nie miała kurtyn ani profesjonalnego oświetlenia, ale miała szczególną publiczność: żołnierzy na froncie.

W 1979 roku trupa się rozwiązała, a on przeniósł się do prowincjonalnej trupy dramatycznej, a później pracował w Prowincjonalnym Centrum Kultury. Wygląda jednak na to, że cải lương (tradycyjna opera wietnamska) pozostała miejscem, którego nigdy nie opuścił. Wciąż wspomina role takie jak Sùng Ân w „Nùng Văn Vân”, Triệu Trung w „Starym lesie, nowym zapachu” czy w „Kryptonimie A20” jako niezapomniane kamienie milowe.

Być może dlatego, gdy cải lương (wietnamska tradycyjna opera) stopniowo odchodziła w cień, postanowił powrócić i zebrać to, co pozostało. Po ponad 20 latach poświęcenia, pomimo niezliczonych wzlotów i upadków, jego mały dom pozostaje miejscem, gdzie miłośnicy cải lương mogą się spotykać, śpiewać i dzielić swoją pasją.

Członkowie zespołu mają od 40 do 70 lat; niektórzy to byli zawodowi artyści, inni to po prostu pasjonaci. Razem ćwiczą klasyczne fragmenty, takie jak „Życie panny Luu” i „To Anh Nguyet”, a następnie próbują swoich sił w nowych kompozycjach o swojej ojczyźnie, morzu i wyspach oraz zmianach zachodzących we współczesnym Thai Nguyen.

Dopóki będą słuchacze, cải lương (tradycyjna opera wietnamska) będzie istnieć.

Tajski klub Nguyen Cai Luong odbywało swoje spotkania w domu pana Binha.
Klub Thai Nguyen Cai Luong prowadzi swoje zajęcia w domu pana Binha.

Z powodu braku stabilnego źródła finansowania klub działa dzięki dobrowolnym składkom. Każdy dokłada się do niego w niewielkim stopniu, od opłat za próby po koszty występów. Programy i występy są w całości tworzone i wystawiane przez samych członków.

Pan Binh rozmyślał: „Jest wiele trudności, ale bez publiczności, bez słuchaczy, nic nie możemy zrobić. Występujemy, aby okazać wdzięczność publiczności, tym, którzy wciąż kochają Cai Luong (tradycyjną wietnamską operę)”.

Wielu członków wspomina o nim, że jego rodzina prowadziła sklep z wypożyczaniem kostiumów do przedstawień, ale nigdy nie pobierał od klubu żadnych opłat. Do każdego występu przygotowywał z wyprzedzeniem wszystkie kostiumy i rekwizyty, jakby to było jakieś anonimowe zadanie. W przypadku sztuki takiej jak cải lương (wietnamska tradycyjna opera), wymagającej wielu kostiumów, znacznie odciążało to klub.

Pani Nong Thi Hoa, która jest związana z klubem od ponad 10 lat, powiedziała: „Był taki czas, kiedy miałam wypadek i złamałam nogę, ale państwo Binh i tak przychodzili do mojego domu, żeby nauczyć mnie śpiewać. Tutaj ludzie nie tylko uczą się śpiewać, ale także uczą się kochać swój zawód”.

Od ponad 20 lat on i członkowie klubu nie tylko prowadzą działalność wewnętrzną, ale także wystawiają setki spektakli cải lương (tradycyjnej opery wietnamskiej) w wielu miejscach, takich jak Hanoi i Hajfong, uczestnicząc w programach na szczeblu prowincji i masowych festiwalach sztuki. Spektakle takie jak „Thai Nguyen – Miasto Bohaterów”, „Smak tajskiej herbaty z mojej ojczyzny” i „Strefa wojny – Ojczyzna”… zostały zmodernizowane, aby sprostać współczesnym potrzebom.

Mimo to cải lương (wietnamska tradycyjna opera) pozostaje niszową formą sztuki, przyciągającą przede wszystkim starszą publiczność, a mniej młodych. Dlatego pan Bình martwi się nie tym, czy klub przetrwa, ale tym, kto będzie go kontynuował w przyszłości.

Zwierzył się: „W przyszłości planuję wybrać odpowiednie utwory, aby przybliżyć publiczności Cai Luong (tradycyjną operę wietnamską). Co ważniejsze, mam nadzieję, że będę miał okazję zaprezentować Cai Luong w szkołach. Jeśli chcemy, aby dzieci zrozumiały, musimy pozwolić im ją usłyszeć i zobaczyć. Najpierw muszą wiedzieć, czym jest Cai Luong, zanim ją pokochają, a dopiero wtedy będą mogły ją docenić”.

Być może dlatego, oprócz regularnych spotkań, od ponad 20 lat on i członkowie klubu organizują spotkanie noworoczne i obchody Dnia Teatru Wietnamskiego. Podczas spotkania nie tylko śpiewają, ale także świętują urodziny starszych członków, wspominają dawne chwile i wyrażają wdzięczność za minione czasy. Dla pana Binha to sposób na odwdzięczenie się – zawodowi i ludziom, którzy przeszli z nim długą drogę.

Niewiele osób wie, że pan Tran Yen Binh jest również zapalonym pisarzem, autorem dziesiątek krótkich sztuk teatralnych, skeczy i pieśni ludowych. Przez wiele lat szkolił setki uczniów, ucząc ich wszystkiego, od aktorstwa po śpiewanie tradycyjnych pieśni ludowych, takich jak „then”, „cheo” i „cai luong”… aby zapewnić, że te tradycyjne formy sztuki nie stracą swojej ciągłości. W jego małym domu śpiew rozbrzmiewa regularnie, a pan Tran Yen Binh wierzy, że dopóki ludzie śpiewają i słuchają, „cai luong” nie zniknie z życia.

Źródło: https://baothainguyen.vn/van-hoa/202604/gap-nguoi-giu-lua-cai-luong-3952dfe/


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Dzieciństwo nazywane jest szczęściem.

Dzieciństwo nazywane jest szczęściem.

festiwal balonów na ogrzane powietrze

festiwal balonów na ogrzane powietrze

Phu Quoc: Nowy wygląd

Phu Quoc: Nowy wygląd