W gminie Huong Son rzemiosło cukiernicze „cu do” wkracza w swój najgorętszy okres w roku, gdzie każda partia cukierków to nie tylko produkt, ale także dusza święta Tet na wsi. W zakładzie produkcyjnym pani Ho Thi Xuan, urodzonej w 1981 roku, atmosfera pracy w dniach poprzedzających Tet jest niemal nieprzerwana. Nawet po południu pracownicy wciąż pilnie pracują przy patelniach z melasą – jedni prażą orzeszki ziemne, inni prażą cukierki, a jeszcze inni je pakują. Trzask mieszania cukierków miesza się ze słodkim aromatem, który wypełnia cały dom.

Rodzina pani Xuan zajmuje się tym biznesem od ponad 20 lat. Zręcznie mieszając syrop, powiedziała: „Produkujemy cu do (rodzaj wietnamskich słodyczy) przez cały rok, ale okres poprzedzający Tet (Nowy Rok Księżycowy) jest najbardziej pracowity. Popyt na nie, ponieważ prezenty gwałtownie rosną, musi więc pracować po godzinach, aby dotrzymać terminów dostaw. To cięższa praca, ale wszyscy są zadowoleni, bo zapewnia dodatkowy dochód”.

W fabrykach słodyczy panuje ożywiona atmosfera w dniach poprzedzających Tet (Księżycowy Nowy Rok).

Według pani Xuan, zakład produkcyjny zazwyczaj produkuje około 4000 cukierków dziennie. W szczycie sezonu pod koniec roku liczba ta wzrasta do 5000–6000. Cena hurtowa wynosi około 4000 VND za cukierek, a cena detaliczna 5000 VND. Zamówienia napływają nie tylko z prowincji, ale także z wielu innych miejscowości, a niektórzy klienci zamawiają je nawet z myślą o wysyłce za granicę do krewnych mieszkających daleko od domu.

Cukierki Cu Do od Ha Tinh mają prosty wygląd – składają się z dwóch cienkich warstw papieru ryżowego, a w środku znajduje się ciemnobrązowe nadzienie. Jednak za tym rustykalnym wyglądem kryje się proces, który wymaga staranności i doświadczenia. Pani Xuan wyjaśnia, że ​​aby uzyskać pyszny cukierek, składniki muszą być starannie dobrane. Orzeszki ziemne muszą być pulchne i jednolite; melasa złocista i gęsta; papier ryżowy musi mieć odpowiednią grubość; a świeży imbir musi być pikantny i aromatyczny, aby uzyskać jego charakterystyczny smak.

„Najważniejsze to uszlachetnić syrop. Temperatura musi być idealna i trzeba stale mieszać, żeby nie przywierał do patelni. Jeśli temperatura będzie za niska, cukierki będą miękkie; jeśli za wysoka, syrop będzie za ciemny i zbyt słodki. Doświadczeni cukiernicy potrafią ocenić, czy syrop jest gotowy, patrząc tylko na kolor syropu” – powiedziała pani Xuan, wciąż wpatrując się w gotujące się cukierki na patelni.

Gdy syrop osiągnie pożądaną konsystencję, dodaje się prażone orzeszki ziemne i imbir, szybko miesza, a następnie wylewa na papier ryżowy. Na wierzch kładzie się kolejny papier i delikatnie dociska gorącą mieszankę. Ten pozornie prosty proces wymaga szybkości i precyzji. Nawet niewielkie opóźnienie może spowodować, że cukierki nie będą się dobrze sklejać lub staną się zbyt twarde.

Aby sprostać rosnącemu popytowi, w ostatnich latach zakład pani Xuan zainwestował w dodatkowe maszyny wspomagające proces pakowania i zwiększające produkcję. Jednak główne etapy produkcji nadal opierają się na tradycyjnych metodach. Według niej, to jedyny sposób na zachowanie „autentycznego smaku”, który rozsławił markę cukierków cu do Ha Tinh.

Zakład produkujący słodycze zapewnia również stabilne zatrudnienie ponad 20 lokalnym pracownikom, ze średnim dochodem od 6 do 7 milionów VND miesięcznie, nie licząc nadgodzin w sezonie. Pani Nguyen Thi Le, która pracuje w zakładzie od ponad 5 lat, powiedziała: „Praca nie jest zbyt wyczerpująca i jest blisko domu, więc wciąż mam czas, aby zająć się rodziną i gospodarstwem. Chociaż okres Tet jest pracowity, wszyscy są zadowoleni, ponieważ mają dodatkowy dochód”.

Nie tylko zakład pani Xuan, ale większość rodzin produkujących cukierki „cu do” w gminie Huong Son wkracza obecnie w szczyt sezonu produkcyjnego. Od wczesnego rana do późnej nocy piece cukiernicze palą się bez przerwy. Śmiech i gwar, przeplatane odgłosami pakowania i transportu towarów, tworzą tętniącą życiem scenę pracy, przesiąkniętą atmosferą Tet (wietnamskiego Nowego Roku).

Słodycze Cu Đơ to znany i lubiany tradycyjny przysmak w Ha Tinh.

Towarzysz Tran Tuan Khoa, wiceprzewodniczący Komitetu Ludowego gminy Huong Son, powiedział, że produkcja „cu do” (rodzaju wietnamskich słodyczy) stała się jednym z ważnych kierunków rozwoju gospodarczego gminy. „Obecnie w tej miejscowości produkowany jest produkt „cu do”, który uzyskał 3-gwiazdkowy certyfikat OCOP. Regularnie zachęcamy firmy do udziału w programie OCOP, aby poprawić jakość i zbudować zrównoważoną markę” – powiedział pan Khoa.

Według wiceprzewodniczącego, gmina wskazuje handel i usługi jako główne obszary rozwoju, dlatego też stale stwarza sprzyjające warunki dla zakładów produkcyjnych, umożliwiając im utrzymanie i rozwój skali działalności. Oprócz wspierania procesów, gmina zachęca również gospodarstwa domowe do stosowania technologii, dywersyfikacji kanałów dystrybucji i stopniowego wprowadzania produktów na szerszy rynek.

Z prostego, rustykalnego, lokalnego przysmaku, cukierki „cu do” Ha Tinh trafiły na liczne platformy e-commerce i podróżowały z turystami po całym kraju. Jednak to, co sprawia, że ​​klienci wracają, to tradycyjny smak zachowany przez pokolenia. Wieczorem, w wciąż ciepłej kuchni, starannie pakowane są ostatnie partie słodyczy na ten dzień. Obok ciepłej filiżanki herbaty, kawałek cukierka „cu do” jest przełamywany na pół z chrupiącym dźwiękiem, a jego delikatna słodycz rozpływa się po języku. Wśród współczesnego życia, ten mały cukierek dyskretnie zajmuje swoje szczególne miejsce na stole herbaty Tet, niosąc aromat melasy i tęsknotę za domem.

    Źródło: https://www.qdnd.vn/van-hoa/doi-song/giu-lua-cu-do-giua-mua-tet-1026496