Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Pomagamy odrodzić się 8 innym osobom

„Mój syn odszedł, pozostawiając po sobie nieznośny ból. Dlatego, mając ku temu możliwości, chcę pomóc innym matkom uniknąć tak ogromnego cierpienia. Mam również nadzieję, że nawet jeśli mojego syna już nie ma, będzie nadal istniał na tym świecie, ucieleśniając się w oddechu, biciu serca i życiu innych ludzi” – powiedziała pani Nguyen Thi Ngung, głosem zdławionym emocją, o swojej decyzji o oddaniu narządów syna, dając osiem innym osobom nowe życie.

Hà Nội MớiHà Nội Mới25/02/2026


Teraz, kiedy ciebie nie ma, jak będę żyć?

Na początku Księżycowego Nowego Roku Konia, gdy wciąż rozbrzmiewały echa spotkania Tet w każdym domu, niewielki dom pani Nguyen Thi Ngung w obszarze miejskim Viet Hung (dzielnica Viet Hung, Hanoi ) pogrążył się w ciszy smutku i żalu, gdy jej syn, Bui Duc Quang, nagle odszedł. Siedząc apatycznie przed portretem syna, pani Ngung od czasu do czasu zadawała pytanie, na które nie otrzymywała odpowiedzi: „Quang, odszedłeś, jak będę żyć?”

anh-1.jpg

Już od 7. klasy Bui Duc Quang jest chwalony przez policję miasta Hanoi, lokalne władze i swoją szkołę za zwracanie zgubionych przedmiotów ich właścicielom.

Zduszonym, łamiącym się głosem pani Ngừng wyznała: Ona i jej mąż mają tylko jedno dziecko. Dlatego Quang jest dla niej całym źródłem życia, motywacją, wiarą i nadzieją na przyszłość. Pomimo wielu trudności i przeciwności losu, sama myśl o synu daje jej siłę, by je pokonać. Niestrudzenie pracuje, by utrzymać rodzinę i zapewnić synowi wszystko, czego potrzebuje.

„Quang bardzo rozumie i kocha swoją matkę. Od najmłodszych lat był grzecznym i grzecznym dzieckiem, lubianym przez sąsiadów, nauczycieli i przyjaciół. Z wiekiem szybko wykazał się niezależnością, uczciwością i zawsze myślał o innych” – powiedziała pani Ngừng ze łzami w oczach.

Uczciwość i życzliwość Quanga zostały zademonstrowane w 2022 roku, kiedy jako uczeń siódmej klasy dokonał szlachetnego czynu: odnalazł zgubioną sumę pieniędzy i zwrócił ją właścicielowi, zyskując uznanie szkoły i policji miasta Hanoi. W 2026 roku, w wieku 17 lat – wieku, w którym „połamano rogi bawołu” – Quang, wysoki i silny, stał się prawdziwym wsparciem dla swojej matki, zarówno fizycznym, jak i psychicznym. Pani Ngừng była kiedyś bardzo szczęśliwa i dumna ze swojego syna, czując się bezpiecznie, wiedząc, że w przyszłości będzie miała silne wsparcie.

Jednak okrutny los zniszczył proste marzenie matki. Nagły wypadek wyrwał Quanga z jej ramion na początku nowej wiosny. „Stojąc na zimnym szpitalnym korytarzu i patrząc, jak mój syn leży nieruchomo, czułam, jakby coś ściskało moje serce. Wszystko wokół mnie się zawaliło. Rozpaczliwie modliłam się o cud, ale lekarz pokręcił głową: Nie mógł się obudzić. Naprawdę straciłam syna…” – szlochała pani Ngừng.

Stłum własny ból, aby dać początek nowemu życiu.

W ostatnich chwilach żalu i rozłąki, w umyśle tej silnej, odważnej i pełnej współczucia matki zabłysła iskierka człowieczeństwa. Podzieliła się: „Bardziej niż kiedykolwiek rozumiem ogromny ból utraty dziecka. Moje dziecko odeszło, ale jeśli mogę pomóc innym matkom uniknąć tego samego losu, muszę dać im szansę. Quang był dobrym dzieckiem i wierzę, że on również byłby gotów ratować innych. Co więcej, nie chcę, żeby ciało mojego dziecka bezsensownie obróciło się w proch; chcę, żeby jego serce nadal biło, żeby jego oczy nadal widziały świat, nawet w ciałach obcych ludzi. To daje mi poczucie, że on wciąż istnieje”.

anh-2.jpg

Lekarze uczcili minutą ciszy pamięć dawców organów.

Powstrzymując łzy, pani Ngừng zdecydowała się podpisać formularz zgody na pobranie narządów. Podczas krótkiej drogi na salę operacyjną matka nachyliła się do ucha syna i wyszeptała pełne łez, ale stanowcze słowa: „Trzymaj się, synku, wszystko w porządku, bądź spokojny. Kocham cię, zawsze jestem z tobą…”. To było najboleśniejsze pożegnanie, ale także przesłanie o powierzeniu najszlachetniejszej misji.

Gdy tylko rodzina wyraziła zgodę, w nocy 22 lutego (szóstego dnia Nowego Roku Księżycowego, Roku Konia), lekarze ze szpitala Bach Mai rozpoczęli „wyścig ze śmiercią”. W okresie świątecznym pilnie zmobilizowano dziesiątki specjalistów, pielęgniarek i techników. Szpital ściśle współpracował również z Narodowym Centrum Koordynacji Transplantacji Narządów, liniami lotniczymi i policją miejską, aby zapewnić jak najszybszy transport tkanek i narządów.

Dzięki jego szlachetnym czynom serce Quanga przebyło tysiące kilometrów do Ho Chi Minh, aby dać życie 10-letniemu dziecku z kardiomiopatią rozstrzeniową. Jego lewy płat wątroby uratował życie 23-miesięcznemu dziecku z wrodzoną atrezją dróg żółciowych; jego prawy płat wątroby uratował życie 45-letniemu pacjentowi z dekompensacją marskości wątroby. Jego dwie nerki zostały przeszczepione dwóm pacjentom z ciężką niewydolnością nerek; jego płuca zostały przeszczepione 64-letniemu mężczyźnie z POChP w stadium końcowym. A jego dwie rogówki przyniosły światło dwóm młodym ludziom po latach życia w ciemności.

„Chylimy głowy z wdzięcznością przed darczyńcą i jego rodziną – tymi, którzy przemienili cierpienie w szlachetny akt człowieczeństwa. Ten czyn nie tylko uratował życie wielu pacjentom, ale także szerzył przesłanie miłości – piękny czyn, który zasługuje na zrozumienie i docenienie przez społeczeństwo” – podkreślił docent dr Vu Van Giap, zastępca dyrektora szpitala Bach Mai.

Teraz, w jej małym domu w dzielnicy Viet Hung, tęsknota za synem wciąż narasta z każdym oddechem tej prostej, lecz wielkiej matki. Każdej nocy serce pani Ngung pęka z bólu po stracie syna. Jednak pośród ogromu żalu i tęsknoty, ta matka znalazła cudowne ukojenie. Jej syn nie odszedł; on po prostu rozpoczyna nową podróż życia, przemieniając się w bicie serca, spojrzenie i życie innych ludzi.

W sercu Hanoi, miasta o tysiącletnim dziedzictwie kulturowym, historia wielkiej matki i jej oddanego syna na zawsze pozostanie wzruszającą pieśnią współczucia. Gdzieś w niebie Quang z pewnością się uśmiecha, bo choć jego młodość skończyła się w wieku 17 lat, jego dobroć stała się nieśmiertelna, dając życie ośmiu osobom i rozgrzewając serca milionów.


Źródło: https://hanoimoi.vn/giup-8-cuoc-doi-khac-duoc-tai-sinh-735091.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Poranek w Mo Si San

Poranek w Mo Si San

Wietnam

Wietnam

80 wspaniałych lat

80 wspaniałych lat