Wzloty i upadki w produkcji ceramiki
W produkcji ceramiki glina ma ogromne znaczenie, decydując o jej przetrwaniu i rozwoju. To właśnie ze względu na obfite zasoby gliny, nadającej się do tworzenia trwałych wyrobów, pierwsi rzemieślnicy wybrali Van Son jako miejsce swojej pracy ponad 70 lat temu.
W czasach świetności wioska garncarska Van Son liczyła ponad 50 gospodarstw domowych zajmujących się rzemiosłem, a produkty były transportowane przez handlarzy do wszystkich zakątków kraju. Jednak obecnie, z powodu wyczerpywania się zasobów gliny, w dawnej wiosce rzemieślniczej pozostało zaledwie kilka gospodarstw, które po cichu pielęgnują rzemiosło i nie pozwalają, by płomień garncarstwa wygasł.

Zajmując się ceramiką od prawie 50 lat, pan Tran Tan Phat rozumie wzloty i upadki tego rzemiosła lepiej niż ktokolwiek inny. Powiedział: „W przeszłości lokalna glina była w obfitości; wystarczyło ją wykopać i krótko przetworzyć, aby uformować z niej słoiki, garnki, czajniki itp. Teraz jednak zasoby są niemal całkowicie wyczerpane. Ludzie muszą kupować glinę ryżową (zwaną gliną głębinową), która jest zarówno kosztowna, jak i sprawia, że jakość ceramiki jest nieporównywalna z wcześniejszą”.
Oprócz niedoboru surowców, wyroby ceramiczne Van Son zmagają się również z silną konkurencją na współczesnym rynku. Obecnie produkty wykonane z ceramiki przemysłowej, plastiku, stali nierdzewnej i szkła, charakteryzujące się lekkością, trwałością, różnorodnością wzornictwa i niską ceną, z łatwością dominują na rynku.
Tymczasem tradycyjne, ręcznie robione wyroby ceramiczne, wymagające dużego wysiłku od nadania im kształtu po wykończenie, stopniowo tracą na popularności i walczą o zdobycie przyczółka.

Narastające trudności rzucają coraz bardziej ponury cień na tradycyjną wioskę rzemieślniczą. Większość niegdyś płonących pieców jest teraz wygaszona i nieużywana. W wiosce pozostało tylko kilku starszych rzemieślników, uparcie trzymających się swojego rzemiosła.
Mimo że ma ponad 50 lat i zajmuje się ceramiką od prawie trzech dekad, pan Nguyen Tan Khai wciąż jest nazywany „młodym garncarzem”. Dzieje się tak, ponieważ jest najmłodszą osobą w wiosce, która nadal zajmuje się tym rzemiosłem.
Pan Khai powiedział: „Od dziecka podążałem śladami rodziców, kopiąc glinę i robiąc garnki. Teraz jestem do tego przyzwyczajony i nie mogę tego porzucić. Robię to z pasji, ponieważ chcę zachować rzemiosło moich przodków”.
Znajdź nowy kierunek
Wśród ponurego krajobrazu wioski garncarskiej Van Son, iskierki nadziei wciąż tlą się, napędzane innowacyjnością i kreatywnością młodego pokolenia. Jedną z osób, które tchnęły nowe życie w rzemiosło, jest pani Do Thi Thanh Van, dyrektor Van Son Pottery Enterprise (dzielnica Quy Nhon Dong). Ma ona ponad 15 lat doświadczenia w projektowaniu wnętrz.

Podczas poszukiwań odpowiednich materiałów do swojej nowoczesnej przestrzeni życiowej pani Van zdała sobie sprawę, że ceramika posiada wyjątkowe piękno, które można subtelnie wykorzystać w dekoracji wnętrz.
Korzystając z okazji, w 2023 roku postanowiła nawiązać współpracę z mieszkańcami wioski garncarskiej Van Son, aby nadać nowe życie produktom, które wcześniej były znane jedynie na wsi.
Asortyment obejmuje: ozdoby kolumnowe, ozdoby narożne, listwy ścienne, donice, wazony i słoiki… Towary sprzedawane są głównie przez Internet, na rynkach zarówno w prowincji, jak i poza nią.
Pani Vân dodała: „Obecnym trendem jest powrót do prostoty i bliskości z naturą. W tym kontekście produkty ceramiczne o nieskazitelnych, ziemistych kolorach, tworzone rękami rzemieślników, doskonale spełniają to pragnienie”.
Ten nowy sposób myślenia otworzył przed wyrobami ceramicznymi Van Son możliwość przekształcenia ich w produkty dekoracyjne i artystyczne, pomagając wiosce rzemieślniczej znaleźć swoje miejsce we współczesnym życiu.
Wcześniej ceramika Van Son była przeważnie prosta, bez wzorów i motywów, ucieleśniając rustykalny urok, ale jednocześnie pozbawiona wyrazistości pozwalającej konkurować. Zdając sobie sprawę z tego ograniczenia, pani Van odważnie eksperymentowała z włączaniem wzorów i motywów do swoich produktów, jednocześnie projektując nowe formy, aby podnieść walory estetyczne i zwiększyć dostępność dla współczesnych klientów.
Ta podróż nie była łatwa, ponieważ wymagała zachowania nieodłącznego rustykalnego uroku, a jednocześnie sprostania wymaganiom rynku. Jednak dzięki wsparciu i zaangażowaniu wielu oddanych rzemieślników, powstały wyroby ceramiczne Van Son o nowym charakterze, które początkowo spotykają się z pozytywnym odbiorem konsumentów.
Pomimo wielu trudności, wioska garncarska Van Son nie zniknęła. Iskierka nadziei rozpala kreatywność młodych ludzi, takich jak pani Do Thi Thanh Van, a także zaangażowanie starszych rzemieślników, którzy niestrudzenie pracują dzień i noc przy piecach, aby zachować to rzemiosło.
Synergia nowoczesności i tradycji stwarza firmie ceramicznej Van Son możliwości dostosowania się do rynku, potwierdzenia jej wartości kulturowej i dążenia do zrównoważonej przyszłości.
Źródło: https://baogialai.com.vn/huong-di-moi-cho-lang-gom-van-son-post570361.html






Komentarz (0)