
Do wypadku doszło wieczorem 22 maja w kopalni węgla Liushenyu w powiecie Qinyuan w prowincji Shandong, gdy pod ziemią pracowało 247 robotników, poinformowała agencja prasowa Xinhua .
Władze lokalne wysłały na miejsce zdarzenia 755 osób, w tym ratowników i personel medyczny. Poszukiwania osób zaginionych wciąż trwają.
Łącznie 123 osoby trafiły do szpitala na leczenie. Dwie z nich były w stanie krytycznym, dwie zostały ciężko ranne, a 33 wypisano ze szpitala.
Oficjalna przyczyna wypadku nie została potwierdzona. Jednak według agencji informacyjnej Xinhua , urzędnicy otrzymali początkowo ostrzeżenie po aktywacji podziemnego czujnika tlenku węgla w kopalni. Tlenek węgla jest niezwykle toksycznym i bezwonnym gazem.
Ocalały pracownik o nazwisku Wang Yong powiedział państwowej telewizji CCTV , że widział „słup dymu”, czuł zapach siarki i był świadkiem, jak wiele osób dusiło się, a następnie traciło przytomność.
„Leżałem tam około godziny, a potem odzyskałem przytomność. Potem zawołałem osoby siedzące obok mnie i wszyscy razem wyszliśmy z kopalni” – powiedział Wang.
Władze poinformowały, że osoby odpowiedzialne za eksploatację kopalni węgla zostały ukarane zgodnie z prawem.
Po tym incydencie prezydent Chin Xi Jinping polecił odpowiednim władzom dołożenie wszelkich starań w celu odnalezienia zaginionych, opatrzenia rannych i dokładnego zbadania przyczyny wypadku.
Wezwał również władze Chin do wzmocnienia oceny ryzyka związanego z bezpieczeństwem w miejscu pracy, zwłaszcza że w kraju rozpoczyna się pora deszczowa.
Prezydent Chin podkreślił potrzebę wyciągnięcia wniosków z wypadku, udoskonalenia zdolności reagowania kryzysowego i zapobiegania podobnym poważnym katastrofom w przyszłości.
Source: https://baovanhoa.vn/the-gioi/it-nhat-90-nguoi-thiet-mang-do-tai-nan-mo-than-o-trung-quoc-230897.html








Komentarz (0)