To wegetariańska restauracja Aunt Tư (67 lat) przy ulicy Tran Hung Dao (dzielnica 5, Ho Chi Minh). W dni wegetariańskie jest tam zawsze tłoczno od momentu otwarcia do zamknięcia.
Zrezygnowanie ze sprzedaży losów na loterię na rzecz sprzedaży żywności wegetariańskiej.
Około godziny 17:00 ciocia Tư i jej siostrzenice oraz siostrzeńcy zajęli się rozstawianiem stoiska i sprzedażą. W prostej wegetariańskiej jadłodajni na ladzie wisiał stary szyld z napisem „Vĩnh Phong Wegetariańskie”. Wskazując na niego, wyjaśniła, że stoisko nosi imię jej syna. Tak rozpoczęła się nasza rozmowa.
Wegetariańska restauracja Aunt Tư serwuje posiłki wyłącznie późnym popołudniem i wieczorem.
Dziś, mimo że nie był to dzień wegetariański, w restauracji nie było wyjątkowo tłoczno, ale panował względny spokój. Ciocia Tư spokojnie usiadła i witała klientów, opowiadając mi historię o tym, jak jej wegetariańska restauracja jest źródłem utrzymania jej rodziny od prawie 15 lat.
Moja ciotka szczerze przyznała, że wtedy wraz z mężem sprzedawali losy na loterię, aby zarobić na życie i utrzymać dwóch synów. Później, z powodu problemów zdrowotnych, postanowiła otworzyć małą wegetariańską restaurację, podczas gdy jej mąż nadal sprzedaje losy na loterię, aby związać koniec z końcem na starość, nie będąc nadmiernie zależnym od dzieci i wnuków.
„Moje dwoje dzieci jest już dorosłe. W przyszłym roku jedno z nich też wyjdzie za mąż. Oboje są grzeczni i pełni synowskiej troski. Ale nadal sprzedaję, bo jestem do tego przyzwyczajona i dopóki starczy mi sił, będę to robić. Sprzedaję od dziesięcioleci i cenię sobie moich klientów, tęskniąc za nimi. Dzień wolny sprawia, że czuję, że czegoś mi brakuje” – powiedziała z delikatnym uśmiechem.
Wegetariańska restauracja Aunt Tư na pierwszy rzut oka wydaje się prosta i rustykalna. W menu znajduje się około 6-7 dań, takich jak wegetariańskie pierożki, wontony, smażony makaron ryżowy i wegetariański makaron smażony… Zupa i dania na parze podawane są na rozżarzonych piecach węglowych, emanujących ciepłem, dzięki któremu chłodne wieczory w Ho Chi Minh wydają się bardziej znośne.
W sprzedaży pomagają siostrzenice i siostrzeńcy ciotki Tư.
[KLIP]: Chińska restauracja wegetariańska w Ho Chi Minh City, otwarta tylko nocą: Klienci jedzą przy rozżarzonym węglowym piecu.
Ciocia Tư opowiedziała, że sama nauczyła się przyrządzać te dania, stopniowo doskonaląc swoje umiejętności kulinarne poprzez praktykę i coraz lepiej trafiając w gusta klientów. Powiedziała, że największy „sekret” tkwi po części w smaku, ale po części również w cenie – każda porcja kosztuje tu od 15 000 do 30 000 VND.
„Jeśli widzę kogoś w potrzebie, sprzedam mu to za 10 000 dongów. Czasami nawet rozdaję to za darmo bezdomnym dzieciom lub potrzebującym. To sprawia, że czuję się spokojniejsza” – zwierzyła się kobieta pochodzenia kantońskiego.
„Uwielbiam wegetariańskie dania ciotki Tư…”
Pani Thanh Hong (28 lat, mieszkanka Dzielnicy 8), będąca wegetarianką od czterech lat, powiedziała, że jest stałą klientką tej restauracji od prawie roku. Kiedy po raz pierwszy tam zjadła, dzięki poleceniu znajomej, pani Hong od razu pokochała smak wegetariańskich dań.
„Zazwyczaj jadam tam 3-4 razy w tygodniu, bo to dogodny dojazd z pracy. Szczerze mówiąc, wegetariańska restauracja Auntie Tư nie jest tak elegancka jak zwykła restauracja, ale ma niepowtarzalny smak, którego nie da się porównać z niczym innym. Jest też miła i gościnna dla klientów. Zazwyczaj kupuję jedzenie na wynos, zamiast tam jeść” – zwierzyła się klientka.
Dania wegetariańskie w restauracji są różnorodne i atrakcyjne.
Chociaż zazwyczaj nie jest wegetarianinem, 15. i 1. dnia miesiąca księżycowego pan Ly Nhan (37 lat, mieszkaniec Dystryktu 5) również jada posiłki wegetariańskie według własnych upodobań. W te dni, jak sam mówi, odwiedzi restaurację Cioci Tu. Uważa ją za swoją ulubioną, ponieważ ceny są przystępne, a jedzenie smakuje lepiej niż w wielu innych restauracjach, które odwiedził.
Pan Nhân powiedział, że lubi siedzieć i jeść w restauracji, podziwiać nocne ulice Ho Chi Minh, delektować się ulubionymi daniami i rozmawiać z właścicielem. Klient przyznał, że odnajduje tu spokój ducha.
„Menu jest tu różnorodne; za każdym razem, gdy tu przychodzę, zamawiam inne danie, żeby spróbować czegoś innego, a nawet kupuję je na wynos. Moimi ulubionymi daniami są prawdopodobnie smażony makaron oraz wegetariańskie pierożki i wontony, które przypadły mi do gustu. Zdecydowanie zostanę stałym klientem tej restauracji” – powiedział.
Pomimo siwiejących włosów i pogarszającego się stanu zdrowia, które wymagają pomocy wnuków w prowadzeniu firmy, restauracja Ciotki Tư stała się nieodłączną częścią jej życia. To nie tylko źródło dochodu; odnajduje radość w latach schyłku życia…
Link źródłowy






Komentarz (0)