Przyjazny i otwarty – to pierwsze, co przychodzi na myśl tym, którzy spotykają tego mężczyznę z regionu nadrzecznego. Urodzony w pływającej wiosce nad rzeką Hieu w okręgu 4, dawnym mieście Dong Ha (obecnie okręg Dong Ha), pan Sinh od najmłodszych lat podążał śladami rodziców zajmujących się handlem rzecznym. Z powodu trudnych warunków nie mógł ukończyć edukacji, tak jak wielu jego przyjaciół. Dlatego postanowił znaleźć zawód, aby się utrzymać.
Po przeprowadzeniu pewnych badań dowiedział się o zawodzie polegającym na strzelaniu do ryb za pomocą domowej roboty procy i postanowił się tym zająć. Dzięki skrupulatnym badaniom, nauce od znajomych i z internetu, doszedł do wniosku, że może zbudować własną drewnianą procę, której będzie używał w swoim fachu.
![]() |
| Pan Nguyen Van Sinh ze zbiorem ryb ważących nawet kilkadziesiąt kilogramów, świeżo złowionych na rafach w pobliżu portu Cua Viet - Zdjęcie: D.V. |
Według pana Sinha, ta broń ma prostą konstrukcję: korpus jest wykonany z drewna, ma około metra długości i strzela dzięki naprężeniu mocnych, elastycznych gumek. Elastyczność gumek jest wystarczająco duża, aby szybko wystrzelić żelazną strzałę, przebijającą nawet duże ryby. Strzały są bardzo ostre i wykonane z błyszczących, 6-milimetrowych prętów żelaznych. Zazwyczaj używa dwóch rodzajów strzał: krótkich do strzelania do małych ryb i dłuższych do strzelania do większych ryb, w tym tych ważących dziesiątki kilogramów.
Od początków swojej kariery jako nowicjusz, pan Sinh stał się prawdziwym „rybakiem” i „strzelcem”, trudniąc się swoim fachem na morzach, zarówno w prowincji, jak i poza nią. Znając go od wielu lat, wciąż jestem pod wrażeniem, widząc, jak wyłania się z morza ze sznurem dużych ryb, z których każda waży od 8 do 15 kg. Szybko zrzucając sznur ryb na nabrzeże – dwie barakudy i jednego okonia morskiego o łącznej wadze ponad 30 kg – pan Sinh stwierdził, że to ryby o stosunkowo przeciętnej wadze.
„Któregoś dnia złowiłem nawet okonia morskiego ważącego ponad 20 kg; byłem kompletnie wyczerpany po wyłowieniu go z morza. Łowię głównie okonia morskiego, lucjana, barakudę, zębacza, okonia brązowego, doradę, lucjana czerwonego, szczupaka, barakudę, a nawet homara… To głównie owoce morza o wysokiej wartości odżywczej i ekonomicznej , popularne wśród klientów” – powiedział radośnie pan Sinh.
Według pana Sinha, sprzyjająca pogoda pozwala mu łowić wiele dużych ryb, w tym cenne gatunki specjalne. W południowej części prowincji zazwyczaj nurkuje i łowi ryby podwodne w znanych mu miejscach, takich jak: rafy koralowe w morzu Vinh Thai, mosty Cua Tung i Cua Viet, okolice Mui Treo; okolice mostów Chau Thi i Hien Luong (dawniej dzielnica Vinh Linh). Czasami „odmienia” i nurkuje, aby polować na ryby w wodach u wybrzeży Hue .
Często podróżuje na łowiska motocyklem. Starannie zakłada gogle do nurkowania, płetwy i strój z długim rękawem, aby się rozgrzać, a także zakłada rękawice ochronne i skarpety, aby uniknąć kontaktu z ostrymi kamieniami i muszlami ostryg, które mogłyby spowodować obrażenia. Po znalezieniu odpowiedniego miejsca, Sinh powoli nurkuje w poszukiwaniu ryb do upolowania.
![]() |
| Pan Nguyen Van Sinh niedawno złowił na morzu okonia morskiego ważącego ponad 15 kg - Zdjęcie: D.V. |
Ponieważ nurkuje bez butli, musi wstrzymywać oddech na ponad 1,5 minuty przed wynurzeniem, aby nabrać powietrza. W zależności od miejsca i głębokości, zazwyczaj nurkuje na głębokość 5-10 metrów.
„Ryby zazwyczaj poruszają się wzdłuż skalistych raf lub kryją się wśród raf koralowych. Po obserwacji i wybraniu ofiary, powoli namierzam cel. Kiedy jestem około 3-4 metrów od niej i widzę rybę płynącą obok mnie, naciskam spust. Większość strzałów trafia w cel. Strzelanie do ryb stało się dla mnie instynktem, więc czuję celność każdego strzału” – opowiadał Sinh.
Obecnie ryby złowione przez pana Sinha trafiają głównie do restauracji specjalistycznych w okręgach Dong Ha i Nam Dong Ha, gminach Cua Tung i Cua Viet, a także do stałych klientów indywidualnych. Sprzedaje on kilka gatunków ryb w popularnych cenach hurtowych, takich jak: okoń morski w cenie 180 000 VND/kg, barakuda w cenie 150 000 VND/kg, ryba brązowa w cenie 370 000–400 000 VND/kg, lucjany w cenie 200 000 VND/kg, lucjany i barakudy w cenie 220 000 VND/kg oraz młode homary w cenie około 65 000 VND/szt. Dzięki temu zajęciu pan Sinh może zarobić średnio około 1 miliona VND dziennie, a w sprzyjających okolicznościach jego dochód może sięgnąć kilku milionów VND. Oprócz łowienia ryb, nurkuje też, aby zarabiać na życie, tnąc złom i montując betonowe bloki pod wodą na potrzeby wielu projektów budowlanych w tym rejonie.
Co roku, od lutego do sierpnia lub września, według kalendarza księżycowego, pan Sinh wyrusza na podwodne polowanie w tej prowincji. Kiedy nadchodzi pora deszczowa i w Quang Tri robi się zimno, pogoda na wyspie Phu Quoc w prowincji An Giang jest tak piękna jak latem.
„Dlatego spędziłem trzy miesiące, od października do grudnia, według kalendarza księżycowego, pracując jako łowca podwodny na wyspie Phu Quoc. Nurkowanie i łowiectwo podwodne na Phu Quoc jest bardzo dochodowe, ponieważ dostarcza wielu gatunków ryb, które sprzedaję na miejscu restauracjom i turystom po wysokich cenach. Średnio każda wyprawa nurkowa na Phu Quoc przynosi mi dochód w wysokości około 100 milionów VND, co wystarcza na odłożenie pieniędzy dla mojej rodziny i komfortowe pokrycie wydatków podczas święta Tet” – powiedział z radością pan Sinh.
![]() |
| Dla pana Nguyena Van Sinha, łowiectwo podwodne to nie tylko sposób na utrzymanie, ale także pasja i hobby. - Zdjęcie: D.V. |
Pan Sinh powiedział, że w południowej części Quang Tri jest jedną z niewielu osób, które utrzymują się z łowiectwa podwodnego jako głównego zajęcia. Chociaż zawód ten zapewnia stosunkowo wysokie dochody, nie każdy może go uprawiać. Pan Sinh wyjaśnił: „Niewielu ludzi może pozostać w tym zawodzie na dłuższą metę ze względu na niebezpieczeństwa związane z głębinami wodnymi”.
Wiele osób, które uprawiały ten zawód, cierpiało na paraliż nóg i rąk, częściowy paraliż lub głuchotę z powodu ciśnienia wody morskiej. Aby przetrwać w tym zawodzie, potrzebna jest pasja i bogate doświadczenie w nurkowaniu, umiejętność oddychania, aby nurkować głęboko i przez dłuższy czas, doskonałe umiejętności podwodnego łowiectwa podwodnego oraz odrobina szczęścia. Dzięki łowiectwu podwodnemu pan Sinh i jego żona byli w stanie zapewnić edukację czwórce swoich dzieci, a troje z nich ukończyło studia i znalazło stabilną pracę.
Dla Sinha, oprócz zarabiania na życie, polowanie z podwodną łodzią pozwala mu spełniać pasję eksploracji mórz i rzek, pasję, która najwyraźniej jest głęboko zakorzeniona w jego krwi.
Duc Viet
Źródło: https://baoquangtri.vn/xa-hoi/202606/kinh-ngu-gan-30-nam-lan-bien-ban-ca-muu-sinh-0964731/











Komentarz (0)