
Kontenery rozładowywane w porcie Long Beach w Kalifornii (USA). (Zdjęcie: AFP/TTXVN)
Chociaż wskaźniki makroekonomiczne, takie jak PKB i stopa bezrobocia, wciąż wskazują na stabilną gospodarkę USA, głębsza analiza poszczególnych branż ujawnia niepokojące pęknięcia, które mogą zwiastować recesję i które mogą być ukryte w łącznych liczbach.
Oceniając stan gospodarki USA, obserwatorzy zazwyczaj patrzą na szerszy obraz, uwzględniając dane statystyczne. Na razie gospodarka na pierwszy rzut oka wygląda dobrze. Wzrost PKB utrzymuje się powyżej 3% przez dwa kolejne kwartały, a stopa bezrobocia na poziomie 4,4% pozostaje na historycznie niskim poziomie. Ale tak jak osoba wyglądająca na zdrową może mieć wysoki poziom cholesterolu, tak gospodarka USA kryje w sobie poważne zagrożenia.
Nawet sekretarz skarbu USA Scott Bessent niedawno przyznał tę prawdę. W wywiadzie udzielonym na początku listopada pan Bessent stwierdził, że jego zdaniem gospodarka jest w dobrej kondycji, ale dodał również, że istnieją obszary gospodarki, które popadły w recesję.
Szczegółowa analiza pokazuje, że najbardziej niepokojące sygnały napływają z siedmiu sektorów gospodarki, w tym z czterech głównych źródeł zatrudnienia.
Pierwszy niepokojący sygnał pochodzi z sektora budownictwa mieszkaniowego, gdzie pojawiają się sygnały zapowiadające gwałtowny spadek zatrudnienia. Wysokie zapasy niesprzedanych domów zmuszają deweloperów do spowolnienia tempa budowy nowych domów, aby pozbyć się zapasów. Dane o pozwoleniach na budowę, będące wskaźnikiem przyszłej aktywności, również wskazują na potencjalne osłabienie. Wszystkie te czynniki sugerują, że branża budowlana prawdopodobnie zatrzymuje więcej pracowników niż to konieczne, co może prowadzić do masowych zwolnień.
Drugim sektorem są nieruchomości komercyjne. Według najnowszych danych PKB, inwestycje w budynki komercyjne spadają od sześciu kolejnych kwartałów, nawet po uwzględnieniu boomu w centrach danych wykorzystujących sztuczną inteligencję (AI). Wskaźnik rozliczeń architektonicznych (Architecture Billings Index), będący miarą aktywności w budownictwie niemieszkaniowym, pozostaje słaby. Ponieważ budynek musi zostać zaprojektowany przed jego budową, słabe wyniki na obecnym etapie planowania sugerują, że boom nie nastąpi w przyszłości. Te niekorzystne warunki prawdopodobnie utrzymają się do przyszłego roku.
Trzecim sektorem jest branża restauracyjna. Duże sieci, takie jak Chipotle i Sweetgreen, odnotowały słabszy wzrost sprzedaży w ostatnich kwartałach, głównie z powodu słabszej siły nabywczej niektórych grup konsumentów, zwłaszcza w wieku 25-34 lat. Pomimo spadku przychodów, wiele sieci restauracji deklaruje, że będzie starać się pokryć wyższe koszty żywności, co będzie wywierać presję na marże zysku. Niska sprzedaż i niskie marże nie sprzyjają wzrostowi zatrudnienia. W rzeczywistości spadające wskaźniki wydajności na pracownika sugerują, że wiele restauracji ma nadwyżkę etatów, co jest wyraźnym sygnałem zbliżających się zwolnień.
Presja na zatrudnienie w sektorze publicznym również rośnie. Chociaż presja ta dotyczyła głównie szczebla federalnego , władze stanowe i lokalne również borykają się z trudnościami w związku z wyczerpywaniem się funduszy na walkę z COVID-19. W obliczu trudnych decyzji budżetowych redukcje zatrudnienia na szczeblu stanowym i lokalnym są realną możliwością.
Oprócz czterech głównych sektorów, trzy inne sektory o mniejszym zatrudnieniu również wykazują wyraźne oznaki słabości. Transport towarowy wykazuje znaczny spadek. Krajowy ruch towarowy nie jest już tak wysoki jak wcześniej. Podróże kontenerowcami z Azji do USA spadły o około 30% w porównaniu z ubiegłym rokiem, a transport kolejowy o około 6%. Przepustowość transportu ciężarowego nadal maleje. Wraz ze spadkiem liczby przewożonych towarów, zapotrzebowanie na kierowców, dokerów i pracowników pokrewnych również się zmniejszy.
Sektor energetyczny i surowcowy również znajduje się w złej sytuacji. Ceny ropy naftowej są niższe niż poziom niezbędny do opłacalności nowych odwiertów, co utrudnia firmom energetycznym zatrudnianie większej liczby pracowników. To samo dotyczy produktów drzewnych, gdzie ceny tarcicy są niższe niż poziom, przy którym większość tartaków może osiągnąć zysk. Chociaż sektor ten stanowi jedynie niewielką część całkowitego zatrudnienia w sektorze prywatnym, spadek ten również przyczynia się do ogólnie ponurej sytuacji.
Ponadto sektor szkolnictwa wyższego zmaga się z burzą spadającej liczby studentów, cięć budżetowych i kurczenia się federalnego finansowania badań. W rezultacie coraz więcej uczelni rozważa zwolnienia, aby przetrwać. Chociaż zatrudnienie w sektorze pozostanie stabilne w 2025 roku w porównaniu z rokiem poprzednim, z uwagi na coraz bardziej napięte budżety, ta odporność prawdopodobnie się nie utrzyma.
Rynek pracy pozostaje największym zagrożeniem dla gospodarki. Ponieważ wydatki konsumpcyjne stanowią podstawę, głębsze pogorszenie sytuacji na rynku pracy może wywołać błędną spiralę spadkową: osoby bezrobotne ograniczają wydatki, co zmniejsza dochody przedsiębiorstw, zmuszając je do zwalniania większej liczby pracowników, co dodatkowo zmniejsza wydatki gospodarstw domowych.
Przyszłość amerykańskiej gospodarki pozostaje kwestią otwartą. Jedno jest jednak pewne: choć z góry morze może wydawać się spokojne, pod powierzchnią kryje się siedem niebezpiecznych prądów.
Source: https://vtv.vn/kinh-te-my-7-dau-hieu-canh-bao-suy-thoai-tiem-an-100251124162323269.htm






Komentarz (0)