
Każda wioska na wyżynach Tra My, niezależnie od tego, czy zamieszkuje ją lud Co, czy Ca Dong, posiada własne, unikalne cechy, związane z ukształtowaniem terenu i długoletnimi zwyczajami. Od wiosek Xơ Rơ, Tam Lang, Khe Dưng (gmina Tra Doc) po Boa i Đá Đen (gmina Tra Giap) ludu Ca Dong, czy też Gạch, Tak Nu (gmina Tra Lien), Xà Nu i Suối Riêng (gmina Tra Giap) ludu Co, wszystkie one tworzą bogatą i unikalną mozaikę kulturową.
W latach oporu przeciwko obcym najeźdźcom, wioski te stały się odpornymi twierdzami. Ich taktyka, obejmująca włócznie i lance, wnyki, pułapki linowe i górskie skały, wzbudzała strach w sercach wrogów, demonstrując ich niezachwianą determinację w obronie swoich wiosek i ziem.
Gdy ich wioski zostały już ugruntowane, mieszkańcy Co i Ca Dong z zapałem pielęgnowali swoje życie duchowe i kulturalne. Wierzą, że każde koryto na skraju wioski, każde prastare drzewo cynamonowe, jest chronione przez ducha. Stworzyli również unikalne instrumenty muzyczne, takie jak kamienne ksylofony i rogi liściowe, własną pracą i produkcją, przekształcając dźwięki gór i lasów w głos swojego ludu.
Starszy Ho Van Dinh z wioski Tam Lang z dumą powiedział, że jego mieszkańcy nadal zachowują istotę ludu Ca Dong poprzez uprawę cynamonu, uprawę ryżu i ochronę lasów. Od czasu przybycia Partii i prezydenta Ho Chi Minha, ludzie całym sercem poparli rewolucję, przyjmując nazwisko Ho, aby wyrazić swoją głęboką wdzięczność. W wiosce Lang Gach (Tra Lien) starszy Dinh Van Hai opowiedział również o tradycji przyjmowania przez lud Co nazwisk przywódców i bohaterów.

Najcenniejszym aspektem współczesnego życia kulturalnego jest duch „oddzielania dobra od zła”. W wioskach takich jak Lang Gach i Lang Boa, uciążliwe i kosztowne zwyczaje, takie jak ofiara z bizonów, zostały ograniczone i obecnie są praktykowane jedynie symbolicznie. Starszy Nguyen Van Dong z Lang Boa (Tra Giap) wierzy, że mieszkańcy wioski mają dług wdzięczności wobec strumienia Boa i góry, dlatego nieustannie przypominają sobie nawzajem o ochronie lasu i źródeł wody.
Twierdził, że „w obszarach górskich wylesianie przyniesie odwetową karmę ze strony gór i zwierząt, a klęski żywiołowe, takie jak osuwiska, nadejdą bardzo szybko”. Dlatego ludzie z plemienia Ca Dong i Co. uprościli dziś rytuały pogrzebowe i wydłużyli okresy abstynencji, aby dzieci miały czas na chodzenie do szkoły, a dorośli na pracę w polu, uprawę roślin i hodowlę zwierząt, a także na wspólne budowanie cywilizowanego życia.
Proces zakładania wiosek, zapoczątkowany śladami minionych lat, rozkwitł na pachnących cynamonem wzgórzach i w zamożnych, szczęśliwych wioskach. Dźwięki gongów, bębnów i starożytnych modlitw wciąż rozbrzmiewają echem po zboczach wzgórz, przywołując światło z zapór hydroelektrycznych, które oświetlają pola i gospodarstwa…
Źródło: https://baodanang.vn/lang-cua-nguoi-vung-tra-my-3335700.html






Komentarz (0)