Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Ulepszanie ustawień dla filmów wietnamskich.

Báo Sài Gòn Giải phóngBáo Sài Gòn Giải phóng20/09/2024

[reklama_1]

Podczas przygotowań do filmu „Cám” reżyser Trần Hữu Tấn stwierdził: „Nie boimy się trudności. Jeśli tylko uda nam się osiągnąć pożądany efekt w filmie, bez względu na to, jak trudna będzie lokalizacja, z chęcią ją zbadamy i sfilmujemy”.

Znalezienie nowości w znajomości

Zanim zdjęcia rozpoczęły się w marcu i kwietniu w prowincjach Thua Thien Hue i Quang Tri , producent Hoang Quan wyraził chęć znalezienia nowych i wyjątkowych lokalizacji, aby zrealizować swoją wizję horroru opartego na historii Tam Cam. „Szczególnie zależało nam na kręceniu w Quang Tri, ponieważ rzadko zdarza się, aby film fabularny wybrał to miejsce na miejsce akcji” – powiedział producent Hoang Quan. Dlatego trzy czwarte głównych lokacji filmowych zostało nakręconych właśnie tam: we wspólnotowym domu we wsi Ha Trung (dystrykt Gio Linh), stawie lotosów Truong Phuoc (dystrykt Hai Lang) oraz w lesie namorzynowym. Pozostała główna lokacja została nakręcona w starożytnej wiosce Phuoc Tich (Thua Thien Hue).

T6a.jpg
W Hai Muoi szczegółowo odtworzono scenerię wioski solnej.

Nowość i oryginalność to dziś zarówno cel, jak i największe wyzwanie w tworzeniu lokacji dla wietnamskich filmowców. Aby rozwiązać ten nieodłączny problem, wiele ekip filmowych włożyło w to ogromny wysiłek. Przed filmem „Cám”, podczas realizacji filmów „Tet w piekielnej wiosce” i „Pożeracz dusz”, reżyser Tran Huu Tan i producent Hoang Quan odkryli dziewiczą wioskę Sao Ha pośród surowych gór Ha Giang, pomimo utrzymujących się temperatur poniżej 4-5°C (czasami spadających do 0°C), którym towarzyszyły ulewne deszcze i silne wiatry. A jeszcze wcześniej, scenerię Ta Nang – Phan Dung w „Lasie życia”, jednym z najpiękniejszych szlaków trekkingowych w Wietnamie.

W rzeczywistości nie każda ekipa filmowa ma tyle szczęścia, że ​​udaje jej się znaleźć lokacje, które nigdy wcześniej nie pojawiły się na dużym ekranie, a jednocześnie mieszczą się w jej planach produkcyjnych i budżecie. Dotyczy to zwłaszcza lokacji, które zrobiły już wrażenie na ekranie w poprzednich projektach, gdzie presja jest jeszcze większa. „Kontynuowaliśmy eksplorację , odwiedzając każdy zakątek i każdą wioskę, aby znaleźć miejsca w Phu Yen, które wciąż zachowują charakterystyczny klimat lat 90. i początku XXI wieku” – opowiedział reżyser Trinh Dinh Le Minh o procesie wyboru lokalizacji do filmu „Pewnego razu była sobie miłość”. Wcześniej Phu Yen było główną scenerią filmu „Widzę żółte kwiaty na zielonej trawie”, który wzbudził sensację po premierze.

Na przykład w filmie „Making Money with Ghosts”, mimo że został nakręcony w samym Ho Chi Minh, ekipa spędziła 14 dni na pieczołowitej budowie 14 domów. Wybrano lokalizację z widokiem na rzekę Sajgon i wieżowce naprzeciwko. Taki był zamysł reżysera Trung Luna, związany z treścią filmu, pokazując kontrast między bogatymi a biednymi oraz to, jak marzenia, czasami oddzielone tylko rzeką, pozostają nieosiągalne.

Perfekcjonizm wobec publiczności.

Chcąc, aby sceny w filmie „Hai Muoi” były „naturalne i słone”, reżyser i zasłużony artysta Vu Thanh Vinh poprosił ekipę o zaprojektowanie i zbudowanie wielu scenografii w Ho Chi Minh i wiosce Thieng Lieng (dzielnica Can Gio) z dwumiesięcznym wyprzedzeniem w celu weryfikacji i montażu. W scenie pożaru domu na dużą skalę reżyser nie chciał używać efektów specjalnych, lecz samodzielnie zbudować i podpalić prawdziwy dom. Co ciekawe, wiele scen w filmie wykorzystuje dużo soli. Ekipa filmowa kupowała tony soli od miejscowej ludności wyłącznie na potrzeby scen. „Aby scena pożaru była zgodna z zamierzeniami, zbudowaliśmy skład soli trzy miesiące wcześniej, tak aby w momencie rozpoczęcia zdjęć był on stary i wyglądał jak prawdziwy skład soli” – powiedział reżyser Vu Thanh Vinh.

Zrozumiałe jest, że wraz ze wzrostem wyrafinowania i wymagań gustów widzów, filmowcy są zmuszeni do większej samoświadomości i rygorystycznego podejścia do własnych standardów. Reżyser Trung Lùn opowiedział o powstawaniu filmu „Making Money with Ghosts”: „Chociaż sceneria robotniczej dzielnicy nie jest trudna do znalezienia, zdecydowaliśmy się zbudować zupełnie nowy dom. Powodem było to, że chciałem znaleźć poetycki charakter w panującej tam biedzie”. Dom został następnie pieczołowicie odtworzony w najdrobniejszych szczegółach, aby stworzyć wrażenie, że bohaterowie rzeczywiście mieszkali tam od dziesięcioleci.

Sam proces filmowania nigdy nie jest łatwy, ponieważ na ekipę filmową wpływają czynniki zewnętrzne, zwłaszcza pogoda. Jak jednak zauważył reżyser Tran Huu Tan: „Wszyscy wiedzą, że filmowanie w plenerze jest zarówno kosztowne, jak i ryzykowne, ale tylko filmując w takich warunkach, możemy przekazać widzom autentyczne obrazy i emocje”.

Dlatego też, mimo że filmowanie w pomieszczeniach oferuje korzystniejsze warunki, wiele ekip filmowych nadal wybiera trudniejsze opcje, jak na przykład kręcenie filmu „The Soul Eater” w lesie, gdzie temperatury czasami spadają poniżej 0°C; kręcenie filmu „Cam” w Quang Tri, gdzie temperatury mogą sięgać 42-44°C; czy aktorzy w filmie „The Ghost” musieli zanurzyć się w wodzie na prawie 13 godzin, czasami w mroźne noce… Wszystkie wysiłki są ukierunkowane na tworzenie wysokiej jakości produktów kinowych, które spełniają wymagania dzisiejszej widowni.

VAN TUAN



Źródło: https://www.sggp.org.vn/len-doi-cho-boi-canh-phim-viet-post759834.html

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Wejdź w niebo

Wejdź w niebo

Integracja prowincjonalna i miejska

Integracja prowincjonalna i miejska

Rower

Rower