![]() |
Liverpool i Manchester United wciąż mają przed sobą decydujący pojedynek na Old Trafford. |
Trzy punkty zdobyte u siebie pomogły Liverpoolowi awansować na 4. miejsce, zrównując się z MU (58), ale mając za sobą jeszcze jeden mecz, a także wyprzedzając drużynę z 6. miejsca o 8 punktów. W tym momencie drzwi do Ligi Mistrzów dla zespołu z Merseyside są szeroko otwarte.
Pomimo trzech porażek z Crystal Palace w tym sezonie, podopieczni Arne Slota rozpoczęli mecz z pewnością siebie. W 20. minucie VAR nie pozwolił Mohamedowi Salahowi na wykonanie rzutu karnego, ale kibice „The Kop” nie musieli długo czekać. Alexander Isak przełamał impas delikatną kontrolą i wykończeniem strzału Alexisa Mac Allistera w 35. minucie.
Dramat narastał, gdy drużyna gości rozpoczęła mocny powrót. Rezerwowy bramkarz Freddie Woodman miał kilka znakomitych momentów, broniąc kolejno strzały Matety i Lacroix. Zaraz po tych interwencjach Liverpool rozpoczął błyskawiczny kontratak. Florian Wirtz i Curtis Jones płynnie połączyli siły, asystując Andy'emu Robertsonowi, który w 40. minucie strzelił gola Deana Hendersona.
![]() |
Liverpool przerwał passę porażek w meczu z Crystal Palace. |
W drugiej połowie drużyna Olivera Glasnera nie szczędziła wysiłków. Palace odzyskało nadzieję golem Daniela Munoza po chaotycznej sytuacji po kontuzji Woodmana. Jednak brutalność futbolu dotknęła Jorgena Stranda Larsena, gdy trafił w słupek w ostatniej szansie na wyrównanie.
W doliczonym czasie gry Florian Wirtz przypieczętował znakomity występ potężnym strzałem w dalszy róg bramki, zapewniając Liverpoolowi zwycięstwo 3:1. Radość Liverpoolu nie trwała jednak długo, ponieważ Mohamed Salah musiał opuścić boisko z powodu kontuzji mięśnia.
Źródło: https://znews.vn/liverpool-bang-diem-mu-post1646674.html








Komentarz (0)