Pilot zdalnego sterowania, z gęstą gamą przycisków, służących do sterowania wszystkim, od telewizorów i głośników po odtwarzacze DVD, był niegdyś niezastąpionym „królem” salonów w latach 2000. Jednak obecnie, w obliczu dynamicznego rozwoju telewizorów Smart TV i smartfonów, urządzenie to stopniowo staje się przeżytkiem; utrzymywanie nieporęcznego, centralnego urządzenia sterującego nie jest już rozsądnym wyborem.

Uniwersalny pilot zdalnego sterowania stopniowo traci na popularności.
ZDJĘCIE: ZRZUT EKRANU Z BGR
Dlaczego uniwersalne piloty są stopniowo eliminowane z nowoczesnych salonów?
Powód, dla którego uniwersalne piloty stopniowo znikają z rynku, jest prosty: integracja. Nowoczesne telewizory Smart TV są teraz wyposażone w inteligentne piloty, które automatycznie rozpoznają i sterują większością urządzeń peryferyjnych, takich jak soundbary czy konsole do gier (PS5, Xbox), zaraz po ich podłączeniu.
Nawet telefon, który zawsze trzymasz w dłoni, potrafi więcej. Dzięki aplikacjom takim jak Samsung SmartThings czy Google Home użytkownicy mogą sterować wszystkim – od głośności po przełączanie aplikacji streamingowych – jednym dotknięciem ekranu dotykowego.
Poza fizycznymi przyciskami, sterowanie systemami rozrywki wkroczyło w nowy rozdział dzięki poleceniom głosowym. Zamiast gorączkowo szukać zgubionego pilota pod kanapą, użytkownicy mogą po prostu poprosić Alexę lub Asystenta Google o uruchomienie ulubionego filmu. Wszystkie urządzenia, od ekranu po system audio, natychmiast się „wybudzą” i będą płynnie ze sobą współpracować.
Chociaż w sklepach wciąż można kupić przestarzałe piloty, wraz z rozwojem technologii łączności bezprzewodowej i Bluetooth, wydają się one być jedynie reliktem starej, „analogowej” ery. Czas cieszyć się czystszą, nowocześniejszą i naprawdę inteligentniejszą przestrzenią rozrywki.
Źródło: https://thanhnien.vn/ly-do-khien-remote-tv-da-nang-dan-that-sung-185260509083902168.htm







Komentarz (0)