Pani LKP, mieszkanka wioski Ninh Hiep, w gminie Bau Nang, oświadczyła, że rano 10 kwietnia, gdy zamiatała ulice przed domem swojego syna w wiosce Ninh Thuan, podszedł do niej młody mężczyzna na motocyklu, przedstawił się jako Trung i powiedział, że jest robotnikiem budowlanym budującym dom w pobliżu.
Osoba ta opowiedziała jej, że podczas kopania fundamentów pod dom odkryto kilka artefaktów, m.in. mundur żołnierski, kiść bananów z brązu i cenny nieśmiertelnik, który chcieli jej sprzedać po niskiej cenie, aby mieć pieniądze na swoje wydatki.
Obawiając się zdemaskowania, podejrzany zaprowadził panią P. na pustą działkę obok swojego domu, aby pokazać jej posiadane przez siebie „antyki”. Po pewnych namowach pani P. uwierzyła mu i dała mu dwa pierścienie o wartości jednego taela złota (około 10 milionów VND) w zamian za kiść bananów z brązu.
„Kiedy ta osoba otworzyła bagażnik samochodu i wyjęła kiść bananów, poczułam się inaczej i byłam bardzo szczęśliwa. Ta osoba wskazywała na moją rękę, mówiąc, żebym dała im złote pierścionki, które miałam na sobie, zamiast gotówki, żeby szybko mieć to z głowy. Kilka razy się wahałam, ale z jakiegoś powodu zdjęłam dwa pierścionki i dałam im je” – wspominała pani P. moment, w którym została oszukana i pozbawiona złotej pierścionki w zamian za kiść bananów z miedzi.
Po przyniesieniu rzeczy do domu, mąż pani P. zlecił ich sprawdzenie i odkrył, że jego żona padła ofiarą oszustwa. Następnie udał się do domu w budowie (gdzie podejrzany o nazwisku Trung przedstawił się, gdy po raz pierwszy podszedł do pani P.), aby dowiedzieć się czegoś o podejrzanym.
Jednak wiele osób pracujących tam potwierdziło parze, że nie ma tam nikogo o nazwisku Trung i że nikt nie odkopał żadnych artefaktów. Zdając sobie sprawę, że padła ofiarą oszustwa, pani P. udała się na komisariat policji w gminie Bau Nang, aby zgłosić incydent.
Pan Huynh Hung Thoi, pełniący obowiązki przewodniczącego Komitetu Ludowego Gminy Bau Nang, poinformował, że po otrzymaniu raportu od pani LKP, przywódcy gminy zwrócili się do policji gminnej o weryfikację informacji i uzyskanie zdjęć z kamer okolicznych domów. Wstępna weryfikacja wykazała, że podejrzany nie był mieszkańcem okolicy.
Według pana Thoi, obecnie działa wielu oszustów stosujących różne metody i taktyki. W przypadku pani P., po konsultacji z policją miejską ustalono, że podczas transakcji oszust wyraźnie oświadczył, że kupuje kiść bananów wykonanych z miedzi, a nie z materiałów o wartości materialnej, takich jak złoto czy srebro. W związku z tym twierdzenie pani P., że padła ofiarą oszustwa, jest bezpodstawne.
Po tym incydencie przywódcy gminy Bau Nang zalecili mieszkańcom szczególną ostrożność w kontaktach z nieznajomymi, którzy wprowadzają do obrotu lub sprzedają antyki, a także unikanie handlu towarami reklamowanymi jako antyki od nieznajomych bez weryfikacji ich tożsamości, pochodzenia i pochodzenia.
W przypadku odkrycia incydentów wskazujących na podejrzane oszustwo lub przywłaszczenie mienia, należy niezwłocznie zgłosić je na najbliższym komisariacie policji, gdzie zostaną uzyskane wskazówki, jak postępować w takiej sytuacji.
Minh Duong
Źródło: https://baotayninh.vn/mat-mot-chi-vang-vi-nai-chuoi-bang-dong-a188927.html








Komentarz (0)