
Obserwatorium Dynamiki Słonecznej NASA uchwyciło na zdjęciu rozbłysk słoneczny, który pojawił się jako jasna smuga światła po prawej stronie, 13 maja (zdjęcie: NASA).
13 maja systemy obserwacji Słońca zarejestrowały jeden z najintensywniejszych rozbłysków słonecznych w tym roku, o sile 1,2 w skali promieniowania słonecznego.
Wydarzenie miało miejsce o 22:38 (czasu wietnamskiego) i zostało zarejestrowane przez Obserwatorium Dynamiki Słonecznej (SDO) NASA i kilka innych obserwatoriów kosmicznych.
Strefę emisji zidentyfikowano jako Strefę Aktywną 3685, znajdującą się na zachodnim krańcu Słońca. Zdjęcia udostępnione przez NASA pokazują niezwykle jasny błysk światła w tym obszarze, charakterystyczny dla erupcji klasy X. Jest to najwyższa z trzech klas intensywności promieniowania słonecznego (C, M i X).
Wiadomo, że rozbłyskom słonecznym klasy X towarzyszą koronalne wyrzuty masy (CME). Są to obłoki plazmy zawierające miliardy ton materii z najdalszych warstw Słońca, zdolne do przemieszczania się z prędkością milionów kilometrów na godzinę w przestrzeni międzyplanetarnej.
Gdyby wyrzut masy koronalnej został skierowany bezpośrednio na Ziemię, mógłby spowodować potężną burzę geomagnetyczną, która miałaby bezpośredni wpływ na sieci energetyczne, satelity, nawigację GPS, sprzęt radiowy, a potencjalnie także zwiększyć ryzyko narażenia astronautów i pasażerów na promieniowanie podczas lotów polarnych.
Obecnie naukowcy wciąż analizują trajektorię CME w kontekście wybuchu 13 maja, aby określić jego potencjalny wpływ na pole magnetyczne Ziemi.
Centrum Prognoz Pogody Kosmicznej NOAA (SWPC) ostrzegło, że w niektórych obszarach, zwłaszcza w godzinach dziennych, zaobserwowano zakłócenia i degradację sygnału radiowego HF.
Warto zauważyć, że zdarzenie to miało miejsce, gdy Słońce zbliżało się do szczytu 25. cyklu słonecznego, który rozpoczął się pod koniec 2019 roku.
Według NASA i międzynarodowych organizacji zajmujących się badaniami kosmicznymi, faza szczytowa ma osiągnąć swój punkt kulminacyjny pod koniec tego roku lub na początku 2026 roku. W ostatnich miesiącach częstotliwość rozbłysków klasy M i X, a także CME, znacznie wzrosła – jest to typowa cecha tej fazy w 11-letnim cyklu aktywności słonecznej.
Oczekuje się, że pozytywnym skutkiem tego wydarzenia będzie możliwość pojawienia się zorzy polarnej na niższych szerokościach geograficznych niż zwykle.
Jeśli więc wyrzutowi koronalnemu towarzyszyć będzie odpowiednio silna burza geomagnetyczna i będzie skierowany bezpośrednio w stronę Ziemi, zorzę polarną będzie można zaobserwować w wielu miejscach oddalonych od dwóch biegunów geomagnetycznych. Będzie to wyjątkowa okazja obserwacyjna dla miłośników astronomii.
Agencje kosmiczne i meteorologiczne nadal uważnie monitorują sytuację, aby móc na czas ostrzegać systemy telekomunikacyjne, transportowe i lotnicze.
Source: https://dantri.com.vn/khoa-hoc/mat-troi-bung-phat-manh-me-de-doa-trai-dat-voi-chu-ky-moi-20250514082511747.htm








Komentarz (0)