MKBHD krytykuje aparat w nowym telefonie za robienie „nierealistycznych” zdjęć w porównaniu ze starym modelem.
YouTuber MKBHD twierdzi, że współczesne smartfony nadużywają sztucznej inteligencji i funkcji HDR, przez co zdjęcia wyglądają mniej naturalnie niż te robione telefonami pięć lat temu.
Báo Khoa học và Đời sống•16/05/2026
Aparaty w smartfonach były kiedyś najbardziej zaciętym wyścigiem sprzętowym w branży technologicznej, ale jak twierdzi popularny YouTuber zajmujący się technologiami, Marques Brownlee, nowoczesne telefony coraz częściej opierają się na fotografii obliczeniowej i przetwarzaniu obrazu za pomocą sztucznej inteligencji zamiast na rzeczywistej poprawie jakości optycznej. W swoim najnowszym filmie na kanale Marques Brownlee testował uchwycenie tej samej sceny przy użyciu wszystkich generacji iPhone'ów – od pierwszego do iPhone'a 17 – a także porównał kilka flagowych modeli z Androidem, aby zobaczyć, jak zmieniły się aparaty w smartfonach na przestrzeni prawie dwóch dekad rozwoju.
Wyniki zaskoczyły wielu, ponieważ wiele zdjęć ze starszych modeli telefonów, takich jak iPhone 11 czy poprzednia seria Galaxy, wydawało się bardziej naturalne, przyjemniejsze dla oka i „realistyczne” w porównaniu z tymi wykonanymi na nowych flagowcach, które mogą pochwalić się wieloma technologiami sztucznej inteligencji, wieloklatkowym HDR-em i złożonym przetwarzaniem algorytmicznym.
Zdaniem Marquesa Brownlee dzisiejsze smartfony osiągnęły już niemal fizyczną granicę możliwości pod względem matryc aparatów i rozmiarów urządzeń, przez co różnice w sprzęcie między poszczególnymi generacjami nie są już znaczące, zwłaszcza w dobrze oświetlonych warunkach, w których większość flagowych smartfonów może wykonywać stosunkowo podobne, wysokiej jakości zdjęcia.
Aby jeszcze bardziej się wyróżnić, firmy technologiczne zaczęły promować postprodukcję opartą na sztucznej inteligencji, aby poprawić jakość zdjęć robionych w słabym oświetleniu, pod światło, z długimi zoomami lub szybko poruszających się obiektów. Doprowadziło to jednak do zjawiska „nadmiernego przetwarzania” z nadmiernym HDR-em, nienaturalnymi kolorami, przesadnym kontrastem, a czasami nienaturalnie jasnymi twarzami. Marques Brownlee podał przykład zdjęć wykonanych telefonami z serii Galaxy S, w których Samsung, począwszy od modelu Galaxy S9, zaczął mocniej podkreślać wieloklatkowy HDR, co pomagało zachować szczegóły w jasnych obszarach, ale jednocześnie tworzyło efekt aureoli wokół obiektów i nieco „sztuczne” wrażenie na zdjęciach w nowszych modelach, takich jak Galaxy S26. Warto zauważyć, że chociaż Galaxy S26 może pochwalić się lepszą jakością techniczną w porównaniu do Galaxy S23, wielu użytkowników woli kolory i naturalność starszej generacji. To pokazuje, że współczesne zdjęcia wykonywane smartfonami nie są już tylko wyścigiem specyfikacji aparatu, lecz walką o równowagę między sztuczną inteligencją a autentycznością obrazu.
Według Marquesa Brownlee, HDR i sztuczna inteligencja nie są złymi technologiami, ponieważ są niezwykle przydatne w trudnych warunkach, ale smartfony muszą wiedzieć, kiedy przesadzić z przetwarzaniem, a kiedy ograniczyć efekty. Czasami zdjęcie z zachowaniem naturalnego światła przekazuje więcej emocji i głębi niż obraz nadmiernie zmanipulowany przez algorytmy.
Komentarz (0)