Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Ciągły deszcz, puree ze słodkich ziemniaków, suszona ryba...

Việt NamViệt Nam08/12/2023

Czasem, gdy tęsknię za dzieciństwem i przeglądam wspomnienia, natrafiam na obrazy mojej matki, mnie samej oraz prostych posiłków, które jedliśmy podczas zimowych miesięcy, co budzi we mnie bezgraniczną nostalgię...

Moja mama mawiała żartobliwie: „To specjalność naszego rodzinnego miasta zimą, moje dziecko”. I nie zliczę, ile zim mojego dzieciństwa przeżyłem – od dziwnych po znajome – z tymi zapachami w posiłkach mojej mamy. Nawet teraz, ilekroć o tym myślę, pozostaje to wyryte w mojej pamięci.

Ciągły deszcz, puree ze słodkich ziemniaków, suszona ryba...

Puree ze słodkich ziemniaków, przygotowane z prostych i łatwo dostępnych składników, stało się popularną i znaną potrawą.

Pamiętam bardzo wyraźnie, że każdego roku, około dziesiątego miesiąca księżycowego, zaczynał padać ulewny deszcz, który trwał przez całą zimę. Był to również okres, kiedy morze było wzburzone, więc ludzie rzadko wybierali się na ryby. Targi były rzadkością, a nawet wtedy ceny żywności były niezwykle wysokie. Ponieważ moja mama rozumiała ten „wzorzec”, zawsze przygotowywała zapasy żywności na zimę z dużym wyprzedzeniem.

Od lata moja matka kupowała słodkie ziemniaki zaraz po zebraniu ich z pola, wybierając słoneczne dni, by je pokroić i suszyć na słońcu przez trzy lub cztery dni, dzięki czemu miały być wystarczająco chrupiące i zabezpieczone przed owadami, zanim przełożyła je do słoików w celu przechowywania.

W zwykłe dni słoik ze słodkimi ziemniakami stał cicho w kącie kuchni, rzadko zauważany. Dopiero w mżące dni i porywisty wiatr słoik z batatami naprawdę się sprawdzał. W czasach niedoboru, aby zaspokoić rosnący apetyt dzieci, mama często dodawała garść gotowanych na parze batatów, gdy tylko ryż był ugotowany. Oczywiście, bataty były zazwyczaj dla rodziców, a biały ryż dla dzieci. Najczęściej jednak mama przygotowywała puree z batatów dla dzieci na śniadanie przed szkołą lub jako przekąskę, gdy dwa główne posiłki rzadko wystarczały, by je nasycić.

Ciągły deszcz, puree ze słodkich ziemniaków, suszona ryba...

Ponieważ podczas przygotowywania tej potrawy ludzie mieszają składniki pałeczkami, wykonując na krzyż różne ruchy, jest ona powszechnie znana pod potoczną nazwą „khoai xéo” (pokrojone ziemniaki).

Gotując bataty, moja mama często dodawała czarną fasolę lub trochę orzeszków ziemnych i cukier trzcinowy, aby nadać potrawie więcej smaku. Gdy bataty były miękkie, mieszała je pałeczkami, aż masa stała się gładka i dobrze połączona, po czym była gotowa do spożycia. Być może to właśnie ten sposób mieszania pałeczkami sprawił, że ludzie potocznie nazywali to „smażonymi batatami”.

Makrele i śledzie również kupowała moja mama w szczycie sezonu połowowego na początku lata, więc cena była dość niska. Proces czyszczenia i suszenia był kontynuowany, ale przechowywanie było bardziej skomplikowane i staranne, aby zapobiec karaluchom, szczurom i pleśni. Zawsze, gdy były gotowe do gotowania, suszone ryby były zazwyczaj moczone w wodzie ryżowej, aby zmiękły i pozbawiły się zanieczyszczeń. Do rondla dodawano trochę słoniny wieprzowej wraz z mieszanką czosnku, chili i dobrej jakości sosu rybnego, aby udusić rybę; do bardziej „wykwintnych” dań dodawano pokrojony w kostkę boczek wieprzowy i gotowano razem z nim.

Ciągły deszcz, puree ze słodkich ziemniaków, suszona ryba...

Gulasz z suszonej ryby jest niesamowicie pyszny z ryżem, szczególnie w chłodne, deszczowe dni. Zdjęcie: internet.

W porze deszczowej dzikie warzywa w naszym ogrodzie rosną bardzo szybko. Zerwaliśmy garść dzikich warzyw, ugotowaliśmy je i zanurzyliśmy w gęstym sosie z duszonej ryby. Nie trzeba dodawać, że głodne dzieci były niesamowicie chętne, gdy podano posiłek i garnek słodko-pikantnej duszonej suszonej ryby. W mroźną zimę jestem pewien, że nie ma dania tak apetycznego, wygodnego i ekonomicznego jak to.

Pamiętam okres powodzi, gdy cała rodzina zbierała się w jednym miejscu, szukając schronienia, a moja matka nigdy nie zapominała zabrać ze sobą naszych „zapasów” z pory deszczowej, które były niezbędne, abyśmy mogli przetrwać te trudne dni.

Jakże cenię sobie te ciepłe i pełne miłości zimy mojego dzieciństwa. Dziś codzienne posiłki są mniej uciążliwe, wręcz przepełnione różnorodnością potraw. Czasami, gdy tak bardzo tęsknię za dzieciństwem, przeglądając wspomnienia, natykam się na obrazy mojej matki, siebie i prostych posiłków z tamtych ciężkich zimowych dni, budząc bezgraniczną nostalgię...

Ngo The Lam


Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Przekazywanie rzemiosła.

Przekazywanie rzemiosła.

5

5

Krajobraz górski Przyjaźni

Krajobraz górski Przyjaźni