Amerykańskie media donosiły, że armia USA użyła kombinacji dwóch pojazdów opancerzonych MADIS, jednego wyposażonego w zaawansowany radar, a drugiego w system rakiet przeciwlotniczych Stinger. Pojazdy te były również uzbrojone w karabiny maszynowe i systemy walki elektronicznej.
„Ideą projektu MADIS jest zapewnienie dowódcom naziemnym szerokiego wyboru opcji, od broni palnej po rakiety i broń elektroniczną, aby mogli wybrać najlepszy sposób ochrony żołnierzy i innych zasobów przed dronami, bez ponoszenia nadmiernych kosztów” – czytamy w publikacji.
Korpus Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych stwierdził, że jedną z najprzydatniejszych cech systemu MADIS jest jego zdolność do wystrzeliwania specjalistycznych pocisków kalibru 30 mm z zapalnikiem zbliżeniowym, który detonuje głowicę bojową w momencie zbliżania się celu.
Steven Sawyer, były technik ds. amunicji w Agencji Zamówień i Dostaw NATO, zauważył, że pociski kalibru 30 mm są na ogół mniej celne niż pociski rakietowe, ale ich użycie może być tańsze.
Według niego, nawet gdyby do zniszczenia bezzałogowego statku powietrznego potrzebnych było pięć takich pocisków, koszt wyniósłby około 11 000 dolarów, podczas gdy pociski Stinger kosztują około 430 000 dolarów za sztukę, a bezzałogowy samolot przechwytujący Coyote, używany w walkach na Bliskim Wschodzie, kosztuje od 100 000 do 125 000 dolarów za sztukę.
Jak podaje „Wall Street Journal”, jeszcze przed ogłoszeniem przez USA programu MADIS, zaawansowany system uzbrojenia Merops przeciwko bezzałogowym statkom powietrznym został już rozmieszczony na Bliskim Wschodzie w celu przeciwdziałania atakom irańskich dronów.
System ten będzie wykorzystywał bezzałogowe statki powietrzne przechwytujące o wartości 15 000 dolarów do neutralizacji bezzałogowych statków powietrznych przeciwnika. Daje to Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom dodatkową, ekonomiczną opcję zwalczania bezzałogowych statków powietrznych, eliminując potrzebę stosowania drogich pocisków przeciwlotniczych, które niszczą znacznie tańsze cele.
Cały kompleks Merops będzie obejmował bezzałogowy statek powietrzny o nazwie Surveyor, naziemną stację kontroli lotów oraz platformy startowe z czteroosobową załogą. Bezzałogowy statek powietrzny Surveyor napędzany jest śmigłem i może osiągać prędkość 280 km/h. Służy do nurkowania i niszczenia wrogich bezzałogowych statków powietrznych. Może on dorównywać prędkościom niektórych irańskich bezzałogowych statków powietrznych, takich jak Shahed-136, który osiąga prędkość około 185 km/h.
Niemniej jednak, biorąc pod uwagę zaawansowane modele Shahed z silnikami odrzutowymi, zdolne do osiągania prędkości do 370 km/h, przechwycenie samolotu Surveyor stanowiłoby wyzwanie. W przypadku nieudanego ataku, bezzałogowy statek powietrzny Surveyor jest wyposażony w spadochron do lądowania, który pilot może wyciągnąć i ponownie rozwinąć.
Przedstawiciel amerykańskiego resortu obrony ujawnił, że rozmieszczenie Meropsów na Ukrainie dostarczy Stanom Zjednoczonym użytecznych danych do obsługi systemu na Bliskim Wschodzie. Do tej pory Merops przechwycił ponad 1000 bezzałogowych statków powietrznych.
System Merops zostanie dostarczony bezpośrednio przez firmę Perennial Autonomy (USA) do różnych lokalizacji na Bliskim Wschodzie, w tym do obszarów, na których nie ma amerykańskiej obecności wojskowej.
Dziennik „Wall Street Journal” ujawnił, że urzędnicy Pentagonu przyznają, iż pomimo posiadania niezwykle zaawansowanego systemu przechwytywania, przechwytywanie ataków irańskich dronów pozostaje trudnym zadaniem.
Source: https://giaoducthoidai.vn/my-ha-guc-uav-khong-can-ten-lua-dat-tien-post779981.html









Komentarz (0)