Jak podają źródła Reutersa, negocjatorzy ze Stanów Zjednoczonych i Iranu 28 maja osiągnęli wstępne porozumienie w sprawie przedłużenia zawieszenia broni i zniesienia ograniczeń dotyczących działalności morskiej w Cieśninie Ormuz.

Jednakże umowa nie została jeszcze ratyfikowana przez prezydenta USA Donalda Trumpa, a irańskie media państwowe podały, że ostateczny tekst umowy nie został jeszcze ukończony.
Według opublikowanych dokumentów, porozumienie ma przedłużyć zawieszenie broni o kolejne 60 dni i umożliwić normalny ruch żeglugowy przez ten strategiczny szlak wodny. W tym okresie strony będą kontynuować negocjacje dotyczące irańskiego programu nuklearnego.
Jeśli Waszyngton i Teheran zaakceptują tę decyzję, będzie to najważniejszy przełom dyplomatyczny od wybuchu konfliktu 28 lutego.
Iran oficjalnie nie skomentował tych informacji. Tymczasem agencja prasowa Tasnim, powołując się na źródło bliskie zespołowi negocjacyjnemu, poinformowała, że treść porozumienia nie została jeszcze sfinalizowana ani potwierdzona.
Przemawiając w Waszyngtonie, wiceprezydent USA JD Vance powiedział: „Jeszcze nie osiągnęliśmy mety, ale jesteśmy bardzo blisko i będziemy nadal ciężko pracować”.
Ostrożnie podkreślił: „Nie mogę zagwarantować, że osiągniemy porozumienie, ale w tej chwili jestem dość optymistycznie nastawiony”.
Według źródeł, umowa zagwarantowałaby swobodę żeglugi przez Cieśninę Ormuz. W zamian Stany Zjednoczone zniosłyby blokadę irańskich portów i częściowo złagodziłyby sankcje na eksport ropy naftowej z Teheranu.
Ta wiadomość spowodowała spadek cen ropy naftowej, ponieważ rynek spodziewał się rychłego zniesienia ograniczeń w żegludze przez cieśninę Ormuz. Trasa ta obecnie transportuje około 20% światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG).
Jednak najnowsze wydarzenia militarne wskazują, że zawieszenie broni jest nadal bardzo kruche.
Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) poinformowało, że jego siły zestrzeliły pięć irańskich dronów szturmowych i zniszczyły stację dowodzenia w mieście portowym Bandar-Abbas. Jednocześnie siły kuwejckie przechwyciły pocisk balistyczny wystrzelony w kierunku Kuwejtu, gdzie znajduje się duża amerykańska baza wojskowa.
Amerykański urzędnik zaprzeczył również doniesieniom irańskiej telewizji państwowej, jakoby samolot USA został zestrzelony w pobliżu miasta Buszehr.
To najnowsze starcia od czasu wejścia w życie zawieszenia broni na początku kwietnia. Według anonimowego urzędnika USA, ataki Waszyngtonu mają charakter defensywny i mają na celu utrzymanie skuteczności zawieszenia broni.
Tymczasem irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił, że zaatakował bazę amerykańską, która według Teheranu brała udział w ataku na Bandar Abbas, i ostrzegł, że wszelkie podobne działania w przyszłości spotkają się z „bardziej zdecydowaną reakcją”.
Kuwejt potępił atak rakietowy i zażądał, aby Iran zaprzestał tego, co określił jako poważną eskalację.
Pakistan, kraj pełniący rolę mediatora, poinformował, że minister spraw zagranicznych Ishaq Dar spotka się z sekretarzem stanu USA Marco Rubio w Waszyngtonie 29 maja.
Od połowy marca Trump wielokrotnie twierdził, że wojna zbliża się do końca, jednak żadna ze stron nie wykazała publicznie oznak zacieśnienia zasadniczych różnic.
Iran domaga się od USA zniesienia sankcji, uwolnienia zamrożonych aktywów za granicą i wycofania sił zbrojnych z regionu. Tymczasem Waszyngton domaga się, aby Teheran zakończył program nuklearny, który – jak twierdzi Iran – służy wyłącznie celom pokojowym.
Teheran nalega również, aby każde porozumienie pokojowe obejmowało zakończenie izraelskich ataków na Liban. Jednak walki tam nie wykazują oznak wygasania.
Izrael poinformował o ataku na obiekty wspieranego przez Iran Hezbollahu w południowolibańskim mieście Tyr i przeprowadzeniu nalotu na Bejrut. Libańska armia poinformowała, że w ataku zginął jeden żołnierz.
W innych wiadomościach Stany Zjednoczone ostrzegły Oman przed uczestnictwem w jakimkolwiek przedsięwzięciu z Iranem mającym na celu pobieranie opłat lub kontrolowanie żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent poinformował, że ambasador Omanu w Waszyngtonie potwierdził, że Maskat nie planuje nakładać żadnych opłat na ruch morski na tej trasie.
Oman nigdy nie wspomniał o pomyśle wspólnej kontroli Cieśniny Ormuz z Iranem, choć potwierdził rozmowy z Teheranem na temat zapewnienia wolności żeglugi. Iran następnie zadeklarował swoje poparcie dla Omanu w obliczu, jak to określił Teheran, gróźb ze strony przedstawicieli USA.
Źródło: https://hanoimoi.vn/my-va-iran-tien-gan-thoa-thuan-mo-cua-hormuz-976054.html








Komentarz (0)